Czarnookie Pakistanki objadające się polskim sernikiem, Irlandczycy szukający na mapie Polski, dokąd by tu się wybrać na narty, Brazylijczycy proszący o przepis na bigos, dziewczynki z Ugandy dzielące się toruńskim piernikiem i maluchy z najbardziej egzotycznych krajów, przeglądające… naszego polskiego „Misia”!
To i wiele więcej można było zobaczyć, poczuć i posmakować 5 października podczas tegorocznego Cork Multicultural Open Door Festival. Impreza skupiła przedstawicieli 18 krajów z całego świata, m.in.: Węgier, Brazylii, Francji, Hiszpanii, Wybrzeża Kości Słoniowej, Serbii, Ukrainy, Rosji, Ugandy, Czech etc. Obejrzeliśmy taniec brzucha, posłuchaliśmy porywającego czardasza, a podczas pokazu mody obok kolorowych azjatyckich tunik, afrykańskich turbanów i węgierskich wąsisk pojawiały się zachwycające (i w tym towarzystwie egzotyczne) małe krakowianki.
Polskę reprezentowała polska szkoła w Cork (wyrazy uznania dla Stanisława Drapały i innych aktywnych Rodziców). Na zaproszenie dyrektor szkoły – Pani Joanny Szczotkowskiej – swój wkład wniosła także nasza Kampania.
Na Festiwalu pokazaliśmy to, co uniwersalne – ilustracje. Ich doskonałym nośnikiem był niezawodny „Miś”, który spodobał się wszystkim – i chłopcu z Pakistanu, i małemu Serbowi. Wprawdzie nie mieli odwagi sięgnąć po „Misia”, leżącego na stoliku, ale polskie dzieci natychmiast zadziałały. Czy potrzeba lepszej zachęty niż podarunek od zadowolonego równolatka?
Do zobaczenia następnym razem!













































