Sęk w tym, że nie pamiętam autora i tytułu

Czytałam tę ksiązkę ok roku 1985-85. Okładka była ciemnoniebiesko-zielona (tzn. chyba takie były na niej rysunki na raczej jasnym tle - słabo to pamiętam).
Fabuła była taka, że dwoje dzieci zostało sierotami i mieli zostać rozdzieleni, a nie chcieli, więc uciekli z domu. Ale z jakichś powodów komuś podpadli i musieli się ukryć. Byli w porcie i schowali się w skrzynkach/beczkach, które wniesiono na statek (albo tylko młodsze dziecko tam się schowało, a starsze poszło je ratować). Statek odpłynął, a potem dzieci trafiły w ręce piratów i jakby dołączyły do nich. Akcja byla bardzo dynamiczna, wiele się działo na każdej stronie. Byłam zachwycona tą książką i strasznie chciałabym ją odnaleźć.
Jesli ktoś z was pamięta, co to mogło być...