
Vesper 2008

Zawsze to samo?
Książka „Absurdy Polski międzywojennej” to efekt moich mimowolnych wizyt w księgarniach. Każde moje wejście do sklepu z książkami kończy się walką wewnętrzną między chęcią zakupu kilku interesujących pozycji a podszeptami rozsądku, że przecież niektórych książek nie muszę kupować, aby je przeczytać. Istnieją bowiem w naszych czasach biblioteki tradycyjne, którym Umberto Eco poświęcił nie jedną książkę np. „O bibliotece”, ale i biblioteki cyfrowe umożliwiające dostęp do większości książek. Zdaję sobie sprawę, że pojawiają się książki – hity jednego sezonu, mniej wartościowe, może trochę grafomańskie, literacko ubogie. Oczywiście, do tych ostatnich nie należy pozycja Absurdy Polski międzywojennej.
A zatem, stało się „veni, vidi, emi” (przyszłam, zobaczyłam, kupiłam :) ).
Z czym się łączy nazwa VESPER?
Wybór zatytułowany „Absurdy Polski międzywojennej” zredagował tłumacz Marek S. Fog a wydało w 2008 roku wydawnictwo VESPER, którego nazwa kojarzy mi się z dziewczyną Bonda, Jamesa Bonda, zwanego agentem 007, bohatera książki Casino Royale Iana Fleminga. Inspiracją dla postaci Vesper była polska agentka brytyjskiego wywiadu Krystyna Skarbek.
Co to jest Liga Morska i Kolonialna?
Zróżnicowany materiał pochodzący z „międzywojennych gazet oraz książkowych wspomnień z epoki” autor posegregował aż na 22 części, co spowodowało, nadmierną moim zdaniem, fragmentację treści. Niekwestionowaną zaletą kompozycji książki jest merytoryczna przedmowa autora, bogaty wykaz źródeł, z których zaczerpnięte zostały archiwalia a także słowniczek nazw i nazwisk polskiego międzywojnia, szczególnie potrzebny młodemu czytelnikowi. Figuruje w słowniku np. wytłumaczenie frazy Liga Morska i Kolonialna (uzasadniające tytuł publikacji :) ), następnie pseudonimy znanych polskich literatów dwudziestolecia, brzmiące z angielska, jak Boy czy Cat.

Gorszyć się czy nie gorszyć?
W satyrach, anonsach, artykułach, opowiadaniach przewija się, niejednokrotnie wypominane Polsce, jej położenie geopolityczne. Mimo tego, że Polska „ma za sąsiadów złowrogie mocarstwa”, królują w kraju nad Wisłą nowoczesne liberalne ideologie, niekiedy schlebiające pospolitym gustom różnorodnych grup społecznych. Przedmiotem analizy autora zbioru jest szeroko rozumiana sfera obyczajowości. W rozdziale OGŁOSZENIA DROBNE znaleźć można liczne bezpruderyjne anonse:
ODDAM usługi intymne pani bogatej bez względu na wiek. Zgłosz „a la Paris”… *
TOWARZYSTWA majętnej dobrze zbudowanej pani poszukuje przystojny obdarzony dużą zaletą mężczyzna, „Urlop”… *
Wśród przytaczanych dowcipów, krążących po przedwojennej Warszawie, natrafiłam na „Rozmowę młodych urzędniczek”:
— Od wczoraj jesteś na posadzie, to znasz już pewnie swoich przełożonych.
— Trudno, moja złota, abym przez jedną noc poznała ich wszystkich.*
W świetle „Rozmowy…” uzasadnione wydaje się być inne OGŁOSZENIE DROBNE o treści:
PREZERWATYWY gwarantowanej dobroci, absolutnie pewne, idealnie cienkie „Flammarion”.*
Część poświęcona „SATYRZE I KABARETOWI” przynosi próbkę talentu poetyckiego wybitnego mistrza pióra Tadeusza Brezy, pt. Bajka o wybrednym zboczeńcu:
Raz malutki pederasta
Zjadł kawałek drożdżowego ciasta,
Skrzywił się i rzekł: „Zakalec!”
Ja mu na to: „Zwyrodnialec”.*
Jak budowano w Stolicy?
Wybrane zagadnienia ogólnospołeczne dwudziestolecia międzywojennego sprawiają wrażenie zdumiewająco aktualnych, jak chociażby kontrowersyjne wykorzystanie środków gromadzonych przez klientów na kontach zakładów ubezpieczeń społecznych na rysunku A. Wasilewskiego z Krakowa.

Dwa sztandarowe projekty budowy obiektów publicznych w Stolicy przyjęte do realizacji w latach dwudziestych XX wieku nieustannie zaprzątały umysły naszych przodków , ale dopiero niedawno doczekały się urzeczywistnienia. Mowa oczywiście o budowie Metra Warszawskiego i Świątyni Opatrzności Bożej.


Podatki albo bezrobocie?
W obecnych czasach nieobce są Polakom zjawiska takie jak np. wszechobecne podatki czy uciążliwe bezrobocie. Wśród dygresji politycznych zamieszczonych w rozdziale „GOSPODARKA” pojawił się następujący fragment z „Nowego Kuriera Polskiego” z 1926 roku:
Ostatnie raporty o ogólnym stanie bezrobocia wskazują, że wzrost bezrobocia zmniejsza się.*
W części nazwanej DOWCIPY znalazłam poniższy żart, do którego lepszego zrozumienia potrzebne jest wyjaśnienie. Najniższą oceną w ówczesnej szkolnej skali, odpowiadającej dzisiejszej jedynce, była dwójka, która nie pozwalała na promocję do klasy następnej. Oto treść dowcipu:
— Dostałeś dwóję i cieszysz się z tego?
— Naturalnie, będę o rok później bezrobotnym.*
Prezentuję jeszcze cytat z tygodnika „Prosto z mostu” z roku 1936 zamieszczony w rozdziale GOSPODARKA a dotyczący podatków:
— Podatek ten zostanie zniesiony.
— Ba! Jest znoszony od wielu lat: cierpliwie.*
Czy Józef Piłsudski był władcą absolutnym?
Kilka dni temu obchodziliśmy święto wszystkich dziadków – zatem Dziadka też. Pisałam o Józefie Piłsudskim bardzo poważnie w poprzednim poście, czas zatem na trochę lżejsze spojrzenie na polskiego męża stanu. Okazją do ujrzenia jego postaci w troszkę krzywym zwierciadle są karykatury Z. Czermańskiego.


Na zakończenie cytowanych przeze mnie fragmentów omawianej książki przypomnę znaną szerzej opinię Józefa Piłsudskiego o świeżo powołanym rządzie, wystawioną pamiętnego dnia 11 listopada 1918 roku w Warszawie po przyjeździe z Magdeburga:
Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić.*
Zwolennikom i antagonistom Polski międzywojennej gorąco polecam przeczytanie książki Absurdy Polski międzywojennej, pełnej humoru ale i zadumy nad polską Belle époque.
Nie mniej jednak ciśnie mi się na usta pytanie postawione w tytule tego omówienia:
Czy absurdy Polski międzywojennej na pewno uległy przedawnieniu?
* wszystkie cytaty i zdjęcia pochodzą z książki „Absurdy Polski międzywojennej”