Od Tarnicy do Krzemieńca – trójstyku granic

Bieszczady

lipiec 2022

Bieszczady po raz pierwszy

     Bieszczady odwiedzane po raz pierwszy (po ponad dwudziestu latach wędrówek po Tatrach) zadziwiają i nie pozostawiają obojętnym. Powierzchnia polskich Bieszczadów (część Bieszczadów Zachodnich) jest sześć razy większa niż polskich Tatr, najwyższy szczyt naszych Bieszczadów – Tarnica – sięga 1346m, a tatrzańskie Rysy mają 2499m. Podobne porównania nasuwają się często zupełnie nieświadomie – dotyczyć mogą przeróżnych kategorii – schronisk, szlaków, pięter roślinności, akwenów, pasm górskich, itd. Bieszczady są inne niż Tatry, ale to także są góry, na których obszarze ustanowiono tzw. Bieszczadzki Park Narodowy.
     Na terenie powiatu bieszczadzkiego przemierzyliśmy kilka górskich szlaków turystycznych: na TarnicęBukowe BerdoWielka i Małą Rawkę. Osobliwością tych wędrówek okazał się tzw. trójstyk granic – Polski, Słowacji i Ukrainy – znajdujący się na szczycie Krzemieńca, najwyższego punkt Gór Bukowskich, czyli słowackiej części Bieszczadów Zachodnich. Urokliwa trasa zawiodła nas do Wieży widokowej na grzbiecie Jeleniowatego. Mierzy ona 34 m, na które prowadzi 170 schodów. Z tarasu widokowego wieży rozciąga się przepiękna panorama na dolinę górnego Sanu i na ukraińską część Bieszczadów, a w bliższej perspektywie na naszą bazę w Mucznem

Cicha zbrodnia UPA

     Od historii Ojczyzny nie można uciekać, choć w niektórych mediach wybrzmiewprostackie nawoływanie: „Nie ma co żyć historią”. A zatem… Wakacje, urlop, góry i wędrówka szlakiem do Leśniczówki Brenzberg w pobliżu wsi Muczne. Skromny pomnik i drewniany krzyż wskazują miejsce, gdzie w sierpniu 1944 roku UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) dokonała tzw. cichej zbrodni – bez jednego wystrzału, przy użyciu narzędzi rolniczych, zamordowano w bestialski sposób ponad siedemdziesiąt osób (74) narodowości polskiej. Wszyscy oni skryli się w Bieszczadach przed banderowcami, którzy rok wcześniej rozpoczęli ludobójstwo zwane Rzezią Wołyńską. W leśnej ciszy słychać niemy krzyk masakrowanych dzieci, ich rodziców, dziadków…
Tego nie sposób zapomnieć!

 Zagroda, wataha, wypał, muzeum

     Okolice Mucznego obfitują także w atrakcje turystyczne lżejszego kalibru. Pokazowa Zagroda Żubrów pozwala na obserwowanie tych zwierząt w ich naturalnym środowisku i z bezpiecznej odległości. W otaczających lasach żyje także wolnościowe stado żubrów, które pojawia się nawet na drogach dojazdowych do Mucznego. Obok jednej z tych dróg znajduje się ostoja bobrów z rozlewiskiem, nad którym ustawiono drewniany taras widokowy. Nieco dalej można dotrzeć do Chaty Rebrowa z serialu „Wataha”, opowiadającego o pracy Straży Granicznej na pograniczu polsko-ukraińskim. Przy drodze Stuposiany – Muczne, w pobliskich Pszczelinach, urządzono Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego. Umieszczono retortę, fragment mielerza, barak węglarzy i kadź z potażarni – sceneria, jak w serialu „Przystanku Bieszczady”.

     Prywatne „Muzeum Historii Bieszczad” w Czarnej Górnej prezentuje kilka tysięcy eksponatów z zakresu kultury materialnej i duchowej mieszkańców Bieszczadów, pamiątki wojskowe i wojenne, obiekty ukazujące rozwój gospodarczy regionu oraz trudne czasy PRL-u. Oprowadzaniem po ekspozycji zajmują się sami jej twórcy – pasjonaci przedmiotów pochodzących z Bieszczadów, posiadających wartość historyczną i edukacyjną. W klimatycznym sklepiku można kupić bieszczadzką literaturę, wytwory rękodzieła artystycznego czy regionalne pamiątki i posłuchać, jak to drzewiej w Bieszczadach bywało…

Drewniane cerkwie

      Wizytówką Bieszczadów, oprócz połonin są bez wątpienia drewniane cerkwie. Cechą charakterystyczną dla cerkwi są kopuły, których ilość ma znaczenie symboliczne. Bieszczadzkie cerkwie typu bojkowskiego orientowano tzn. prezbiterium było kierowane na wschód, posiadały konstrukcję zrębową dwudzielną lub trójdzielną, a często towarzyszyły im dzwonnice. W czasach komunistycznych służyły m.in. jako magazyny na zboże. Obecnie większą część ocalonych cerkwi zaadaptowano na rzymsko-katolickie kościoły, a resztki ich zachowanego wyposażenia przeniesione do innych obiektów sakralnych lub muzeów (np. Łańcut). 

     Najpiękniejsze z cerkwi znalazły się na trasie Szlaku Architektury Drewnianej Podkarpacia. Kilka z nich, leżących w Wariancie IIIa Szlaku (Ustrzyki Dolne – Chmiel – cerkwie greckokatolickie) podziwiałam latem. Były to świątynie w miejscowościach:
Polana – cerkiew zbudowana w 1790 r., najstarsza w Bieszczadach;
Smolnik – cerkiew zbud. w 1791 r. reprezentuje starsze formy ruskich cerkwi;
Żłobek – cerkiew zbud. w 1830 r., do roku 1976 magazyn szyszek (sic!);
Rabe – cerkiew zbud. w 1859 r. z wpływami budownictwa łacińskiego;
Michniowiec – cerkiew zbud. w 1868 r. z nawą główną na planie ośmioboku i dzwonnicą;
Bystre – cerkiew zbud. w 1902 r., przedstawia historycyzm ukraiński; na planie krzyża greckiego;
Chmiel – cerkiew zbud. w 1906 r., w 1968 r. przeznaczona do spalenia w filmie „Pan Wołodyjowski”;
…Muczne – Kościół św. Huberta zbud. w 2015 r. przez cieśli z Podhala, posiada kwadratową wieżę z wieżyczką. Prawdopodobnie to najmłodszy drewniany kościół rzymsko-katolicki w Bieszczadach. 

 Siedlisko, Jama, Stanica

     „W tak pięknych okolicznościach przyrody” znalazły się również obiekty służące konsumpcji. Kultowa Karczma w Siedlisku Carpathia w Mucznem dostarcza regionalne smaki w klimatycznych wnętrzach zdobionych przez Bieszczadzkiego Zakapiora. W Wilczej Jamie w Smolniku, wśród kolekcji łowieckich trofeów karczmy o myśliwskim wystroju, serwuje się kuchnię… myśliwską. Stanica Kresowa Chreptiów w Lutowiskach na trasie „Wielkiej pętli bieszczadzkiej” to zabudowania imitujące stanicę wojsk kresowych I Rzeczypospolitej. Restauracyjna kuchnia proponuje tradycyjne polskie potrawy i dania regionalne. Mimo wszystko, Stanica sprawia wrażenie „misia na skalę naszych możliwości”. 

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?…

* zdjęcia własne CANON EOS 1300D oraz CANON PowerShot SX620 HS