Ogólnopolskie Święto Kolekcjonerów

Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego

Krośniewice

czerwiec 2026

Święto kolekcjonerów w domu Hetmana Krośniewic

W Krośniewicach kolekcjonerstwo jest początkiem, osią i najlepszym uzasadnieniem do muzealnej opowieści. Dlatego Ogólnopolskie Święto Kolekcjonerów, które odbyło się 6 czerwca 2026 roku w Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego, miało adres nie tylko właściwy, ale wręcz symboliczny. Tego dnia do muzeum przyjechali ludzie, którzy dobrze wiedzą, że przedmiot nie zaczyna się od ceny i nie kończy na muzealnym numerze. Ma drogę, właścicieli, czasem tajemnicę, a czasem drobny szczegół, który po latach okazuje się ważniejszy niż oficjalna metryka. Wśród muzealnych gości znaleźli się dotychczasowi laureaci, prezesi i członkowie klubów kolekcjonerskich, członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej, sympatycy kolekcjonerstwa oraz osoby związane z kulturą i popularyzacją historii. Przybyłych powitała dyrektor muzeum Ksenia Stasiak, gospodyni miejsca, które od lat pozostaje jednym z ważniejszych punktów na mapie polskiego kolekcjonerstwa.

Idea krośniewickiego muzeum jako Centrum Kolekcjonerstwa Polskiego wykracza poza samą opiekę nad zbiorami. To miejsce staje się wspólnym adresem dla osób, które na co dzień w samotności pielęgnują swoje pasje – w domowych gabinetach czy archiwach. Krośniewice integrują to rozproszone środowisko, zmieniając prywatne kolekcjonowanie w ważny dialog o pamięci i dowodząc, że indywidualny trud może skutecznie służyć kulturze publicznej.

Jerzy Dunin-Borkowski

Trudno o lepsze tło dla takiego święta niż Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego. Jego patron — farmaceuta, kolekcjoner, Hetman Kolekcjonerów Polskich — przez dziesięciolecia gromadził obrazy, grafiki, książki, numizmaty, porcelanę, srebra, militaria, meble i pamiątki historyczne. Z przedmiotów układał opowieść o Polsce, gęstą, wielowątkową, zapisaną w rzeczach, które ocalały. Początkiem tego świata było słynne „Muzeum nad Apteką” jako prywatna pasja, lokalne miejsce, wielka ambicja pamięci. W 1978 roku Jerzy Dunin-Borkowski przekazał kolekcję narodowi. Tym gestem prywatny zbiór stał się częścią wspólnego dziedzictwa, a Krośniewice otrzymały muzeum, którego nie sposób pomylić z żadnym innym.
Tytuł Hetmana Kolekcjonerów Polskich potwierdzał autorytet człowieka, który rozumiał, że kolekcjonerstwo może być czymś więcej niż zamiłowaniem do pięknych, starych albo rzadkich rzeczy. Może być sposobem przechowywania pamięci: tej wielkiej, narodowej i tej kruchej, prywatnej, zapisanej w fotografii, liście, grafice, odznace, filiżance czy rodzinnym dokumencie.

Honorowe Nagrody Hetmana Kolekcjonerów Polskich

Jednym z ważnych punktów tegorocznej uroczystości było wręczenie nagród „Dunin” — „Krzewiciel Wartości Kultury”. Uhonorowano osoby szczególnie zasłużone dla wspierania i upowszechniania wartości kultury polskiej: Ryszarda Janiaka, Ksenię Stasiak, Hannę Merstallinger, Daniela Kowalika, Jolantę Michniewską, Janusza Miliszkiewicza, Waldemara Gujskiego, Lecha Mastalskiego, Andrzeja Papiewskiego, Krzysztofa Ledwonia.
Następnie wręczono Honorowe Nagrody Hetmana Kolekcjonerów Polskich Jerzego Dunin-Borkowskiego. Tegorocznymi laureatami zostali Robert Gorzkowski, Janusz Skrzypczak, Jerzy Jakubów oraz Arkadiusz Baraniok. Laureaci otrzymali dyplomy oraz prestiżowe pierścienie kolekcjonerskie. Symbol tej nagrody — pierścień „Digno amicitiae”, czyli „Godni przyjaźni” — dobrze oddaje ducha środowiska, gdzie nader ważne są zaufanie, przyjaźń i wymiana wiedzy.

Powołanie i misja kolekcjonerstwa

Program święta miał także wymiar merytoryczny. Krzysztof Kurek wygłosił prelekcję „O zegarach słów kilka…”, poświęconą konserwacji zabytkowych czasomierzy znajdujących się w muzeum. Opowieść o zegarach w takim miejscu brzmi szczególnie trafnie.
W prelekcji „Kolekcjonerstwo we dworze w Gałkach. Powołanie i misja” Waldemar Gujski ukazał kolekcjonerstwo jako troskę o narodową pamięć. Dwór w Gałkach wybrzmiał tu jako miejsce, w którym przedmioty są świadkami historii: polskiego dworu, sarmackiej kultury, wiary, obyczaju i ciągłości.

Kolekcjonowanie jest postawą

W programie znalazła się wystawa czasowa „Teka Polskich Grafików 1903 r.”, prezentująca cenne przykłady polskiej grafiki początku XX wieku. Jej pomysłodawcą był Feliks Aleksander Jasieński „Manggha” — kolekcjoner, esteta i znawca sztuki. Ten artystyczny akcent znalazł dopełnienie w koncercie Alicji Zientalskiej, sopranistki liryczno-koloraturowej, której przy fortepianie towarzyszyła Grażyna Malec-Przedlacka. Po słowach, nagrodach i prelekcjach muzyka dopisała wydarzeniu ostatni, elegancki akord.
Nie zabrakło też części mniej oficjalnej, a przecież bardzo potrzebnej. Podczas Targów Kolekcjonerskich „Na Skrzyżowaniu”, odbywających się obok budynku muzeum, można było obejrzeć i kupić przedmioty kolekcjonerskie oferowane na stoiskach.
Święto Kolekcjonerów 2026 przypomniało, że kolekcjonowanie ma sens wtedy, gdy nie kończy się na posiadaniu, a prowadzi do ocalenia i przekazania historii dalej. A to, w czasach jednorazowości przedmiotów i relacji, nie jest tylko pasją. Jest postawą.

*zdjęcia własne