Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwory i Pałace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwory i Pałace. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 września 2021

Czerwony Dwór

Czerwony Dwór od południa 

Moździerz Zbigniew, Wnuk Małgorzata

 
Zakopiańskie Centrum Kultury – 2018
 
 
 
 
 

Od Władysławki do Czerwonego Dworu

     Podziw i zdumienie wzbudziła we mnie wizyta w Czerwonym Dworze przy ul. Kasprusie w Zakopanem. Jak wiele można zmienić na lepsze przy odrobinie dobrej woli!
Historię tej zabytkowej budowli w stylu zakopiańskim poznałam dzięki publikacji Zakopiańskiego Centrum Kultury. Budowę willi dla Oktawii Lewandowskiej rozpoczął AD 1901 Wojciech Roj, a nadano jej nazwę „Władysławka”. Obecna nazwa związana jest ze zmianą pokrycia dachowego na… czerwoną blachę w połowie lat dwudziestych XX wieku.
     Autor tekstu o początkach rezydencji, dr Zbigniew Moździerz, krytycznie ustosunkował się do architektury pensjonatu dostrzegając pewne odstępstwa od kanonów stylu witkiewiczowskiego. Nie przeszkodziło mu to jednak zaliczyć Czerwonego Dworu do „najbardziej reprezentatywnych willi w stylu zakopiańskim”, chociaż utyskiwał na „niezbyt zwartą bryłę architektoniczną”. Znawca zabytków architektury podhalańskiej podjął się analizy dekoracji snycerskich budowli oraz jej rozkładu funkcjonalnego. Opowiedział także o kolejnych remontach obiektu przy Kasprusiach.

Sala KominkowaSala za KominkiemGaleria Sztuki Ludowej

Od Rzeczypospolitej Zakopiańskiej do oddziału "Ognia"

     Na przestrzeni kilkudziesięciu przedwojennych lat we Władysławce, a później Czerwonym Dworze, bywali wybitni przedstawiciele polskiej kultury. Autor przybliżył czytelnikom pobyt Artura Rubinsteina, Stefana Żeromskiego, Rafała Malczewskiego oraz przedstawił równie znakomitych bywalców pensjonatu: Karola Szymanowskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Zofię Nałkowską, Kazimierza Schiele, Zbigniewa Uniłowskiego, Helenę Modrzejewską. Doniosłe historyczne znaczenie „zakopiańskiemu Belwederowi”, nadał jej przesławny mieszkaniec – Stefan Żeromski – prezydent tzw. Rzeczypospolitej Zakopiańskiej w listopadzie 1918 roku. Natomiast w 1945 roku we Dworze stacjonował oddział Józefa Kurasia „Ognia” toczący boje z komunistycznymi siłami. Przez kolejne lata w willi mieściły się placówki oświatowe i zdrowotne, w tym przedszkole, które wprowadziły w budynku wiele zmian. O zgrozo! Zabudowano południowy przyłap – otwartą werandę z widokiem na góry.

Rękodzieło artystyczneRękodzieło artystyczne Rękodzieło artystyczne

Od  Rejestru zabytków do Centrum Kultury Rodzimej

     Dopiero w 2010 roku wpisano Czerwony Dwór do Rejestru zabytków, a później działo się już tylko lepiej. Po kapitalnym remoncie willi (konserwatorskim), latem 2018 roku, uroczyście otwarło tam swe podwoje Centrum Kultury Rodzimej. O nowym obliczu obiektu interesujący tekst opracowała dr Małgorzata Wnuk, zwracając w nim uwagę na potrzebę promowania tradycyjnego rękodzieła celem ochrony kulturowego dziedzictwa Podhala i Zakopanego. Zaznajomiła czytelników z ważkimi funkcjami i zadaniami, jakie postawiono nowemu obiektowi na kulturalnej mapie miasta. Ich szeroki zakres implikuje różnorodne formy realizacji m.in. wystawy, warsztaty, prelekcje, spotkania, konkursy oraz sprzedaż oryginalnych wyrobów ludowych twórców. Obfitość form sztuki regionalnej i folklorystycznego rzemiosłamalarstwo na szkle, gobeliny i kilimy, haft biały i kolorowy, skórnictwo, rzeźba w drewnie, metaloplastyka, wytwarzanie kożuchów, itp.” sprzyja budzenia zainteresowania „ceprów” autentycznymi wyrobami góralskich twórców.

Drzwi i krzesłoGaleria Sztuki LudowejBalustrada schodów na piętro


Od renowacji do pasji

      Promocyjne wydawnictwo na temat Czerwonego Dworu oprócz cennych tekstów znawców problematyki zakopiańskiej zawiera Zestawienie ważniejszych materiałów, a w tym: Archiwalia i dokumentacje, Ikonografię oraz Bibliografię. Przepięknie wydana publikacja wzbogacona została o fotografie archiwalne i aktualne. Część z nich pozwala porównać wygląd wystroju wewnętrznego czy zewnętrznego sprzed renowacji i po niej, m.in. sosręby, balustrady, ościeżnice czy elewacje frontowe i boczne. Osobny fragment graficznej warstwy książki zajmują reprodukcje malarstwa na szkle (w głównej mierze wykonanych techniką witrochromii). Rodzinną wystawę zatytułowaną "Na rozdrożu. Adam Doleżuchowicz, Bożena Doleżuchowicz-Mickiewicz" obejrzałam w tym roku zwiedzając Czerwony Dwór dokładnie w trzecią rocznicę otwarcia Centrum Kultury Rodzimej.
     Zdumienie, od którego zaczęłam spisywanie refleksji, wywołały we mnie niezwykle obszerne wyjaśnienia, jakich udzielono mi w związku z pytaniem o zakres prac renowacyjnych, jakie przeprowadzono adaptując dawne przedszkole na potrzeby specjalistycznej instytucji kulturalnej. Znajomość rzeczy i umiejętność przekazania informacji, w której wybrzmiała pasja i sentyment do tego zabytku architektury zdobyły moje szczere uznanie. Jestem przekonana, że przyszłość Czerwonego Dworu, dzięki wartościowym ludziom, których skupia wokół, maluje się barwnie, jak na obrazach tworzonych na szkle.




* zdjęcia własne


sobota, 7 sierpnia 2021

Od Waplewa Wielkiego do Kwidzyna

 


Pomezania - lipiec 2021









      Pomezania pruskie Polesie między Wisłą i Nogatem a górną Drwęcą, kraina staropruska podbita przez Zakon Krzyżacki.
     W trzy dni odwiedziłam kilka miejscowości Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej: Waplewo Wielkie, Kwidzyn, Rodowo, Klecewo, Krzykosy, Nowa Wioska, Cieszymowo, Licze, Orkusz, Podzamcze, Stążki, Stary Targ oraz Mgowo, Mełno, Bartoszewice, Otłówko, Kowalewo Pom., Ryńsk...
Odwiedzone miejscowości poklasyfikowałam według ich obecnego wykorzystywania.

      Zwiedzane obiekty: Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie Wielkim oraz Muzeum Zamek w Kwidzynie

Waplewo Wielkie - ostatnia właścicielka, hrabina Izabella Sierakowska, przekazała pałac w 2006 r. Muzeum Narodowemu w Gdańsku. Obecnie mieści się tam Muzeum Tradycji Szlacheckiej, a w nim szafy gdańskie i z Gdańska. Biblioteka liczyła dawniej 11 tys. woluminów. Izabella przez niemal pół wieku była żoną Bohdana Tomaszewskiego - dziennikarza sportowego.

Waplewo Wielkie




Zespół katedralno-zamkowyKwidzyn - zamek kapituły pomezańskiej w Kwidzynie wzorowany na zamkach krzyżackich. XIV w. zawiera: Przyziemie (Wystawa Ciałopalenie), Krużganki: północny i zachodni. Refektarz Zimowy ze sklepieniem gwiaździstym, a w nim  anonimowy portret "Mężczyzna z czaszką"  z kolekcji hrabiów Sierakowskich z Waplewa Wielkiego, Kancelaria kapitulna, Mieszkanie Prepozyta, Wieża Studzienna, Dormitorium i… Gdanisko - w ganku Gdaniska znajduje się ekspozycja etnograficzna Dolnego Powiśla. Piętro - Wystawa Przyroda Polski Północnej.
Konkatedra diecezji pomezańskiej z XIV w. o charakterze pseudobazyliki. Prezbiterium i nawa główna kryte są sklepieniem gwiaździstym z żebrem przewodnim.

Kwidzyn




piątek, 25 czerwca 2021

Cuda architektury Polski

 

Wydawnictwo DRAGON - 2018














Kurs historii i teorii architektury

     Mam przed sobą wersję exclusive albumu, jaki pojawił się w serii Imagine Wydawnictwa Dragon pod tytułem „Cuda architektury Polski. Najpiękniejsze miejsca i zabytki”. Autorzy przedstawili w nim podstawowe style architektoniczne istniejące w europejskim kręgu kulturowym ze szczególnym uwzględnieniem dzieł polskich. Na publikację tę składa się niebanalna szata graficzna, interesująca kompozycja i wartościowy tekst, w pełni potwierdzające popularnonaukowy charakter książki. Jej lekturę rozpoczęłam od Słownika pojęć, aby gruntownie przestudiować treść przewodnika po stylach i epokach architektonicznych. I co w nim znalazłam?
     Logiczna struktura rozdziałów obejmuje warunki rozwoju stylu, jego cechy charakterystyczne, chronologię wydarzeń, dzieła architektoniczne oraz przegląd… zakonów. Ponadto przedstawiono wybitnych architektów polskich i europejskich, znane postaci z dawnych czasów oraz wyjaśniono pojęcia powiązane z głównym tematem. Dzieje polskiej architektury rozpoczęto od prezentacji stylu romańskiego, przez gotyk, renesans, barok, rokoko, klasycyzm, historyzm, eklektyzm, secesję, aż do czasów współczesnych. Chronologiczne ujęcie treści pozwoliło także na ukazanie klejnotów polskiego budownictwa na innych płaszczyznach, np. prezentując główne typy architektury: sakralną, rezydencjonalną, obronną, miejską, industrialną, itp. Autorzy tej poglądowej publikacji starali się w przestrzeni ograniczonej objętością albumu przekazać czytelnikom krótki kurs historii i teorii architektury (przede wszystkim Polski). Zwrócili uwagę na umowność podziału na epoki i style w sztuce, uwarunkowane określoną lokalizacją i zdeterminowane czasami funkcjonowania.

Pałac Staszica - WarszawaOpera LwowskaTeatr im. Juliusza Słowackiego - Kraków

środa, 21 kwietnia 2021

Życie codzienne arystokracji

 

Maja i Jan Łozińscy


PWN - 2020 

 

 







Miejsce akcji

     „Codzienność, obyczaje, święta, zabawy” charakterystyczne dla życia „W ziemiańskim dworze” barwnie opisała Maja Łozińska w pięknie przygotowanej przez Wydawnictwo Naukowe PWN książce z 2010 roku. Kilka lat później państwo Maja i Jan Łozińscy pochylili się nad „Życiem codziennym arystokracji”, a ich studium ten sam edytor umieścił w serii „W przedwojennej Polsce”. Tak, jak odmienne było życie ziemiaństwa i polskiej arystokracji, tak i różnią się obydwie publikacje. Codzienności magnaterii nie determinowały zmieniające się pory roku, a zatem nie było konieczności nadawania opracowaniu struktury uwzględniającej „czas akcji”. Kryterium zorganizowania treści książki o wyższych sferach uczyniono więc „miejsce akcji”, rozumiane jako pomieszczenia rodowej rezydencji. W naturalny sposób, z kolejno opisywanymi wnętrzami historycy związali typowe aktywności możnowładców. Dzięki harmonijnej kompozycji tekstu lektura sprawiła mi dużą przyjemność, a lekkie pióra autorów pozwoliły się nią z zadowoleniem delektować. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się po następnej przeczytanej przeze mnie pozycji o podobnej tematyce żadnych rewelacji, które na świeżo wzbudziłyby moje zainteresowanie czy zaskoczyły innowacyjnym ujęciem. Jakże trafne okazało się w tym przypadku sugestia „Nie oceniaj książki po okładce”.
     Czytelną konstrukcję treści dopełniono ilustracjami pochodzącymi z Narodowego Archiwum Cyfrowego. Czarnobiałe zdjęcia przedstawiają postaci arystokratów (m.in. fotografie Walerego Rzewuskiego), reprodukcje obrazów (z czasów przedfotograficznych) pędzla słynnych malarzy – Juliusza Kossaka, Henryka Siemiradzkiego, Juliana Fałata, Henryka Rodakowskiego oraz ryciny i litografie prześwietnych rezydencji. Graficzna oprawa tomu z doskonale wpisującymi się w tekst wizerunkami pałacowych wnętrz dodaje szerszego kontekstu opisywanym zdarzeniom.

Morawica 1938

Racławice 1935

Nawojowa 1937



Codzienność i świętowanie

     Interesującej wykładni pojęcia arystokracji pp. Łozińscy dokonali we Wstępie, przedstawiając jej dzieje z represjami, konfiskatami, parcelacjami czynionymi przez zaborców, zmieniającą się pozycję w społeczeństwie i znaczącą rolą w podtrzymywaniu naszej tożsamości narodowej w XIX i XX wieku. W pierwszym rozdziale (W pokoju dziecinnym) historycy zwrócili uwagę na wychowanie i kształcenie młodego pokolenia wysoko urodzonych, lecz „trzymanych krótko”, podporządkowanych dyscyplinie i wdrażanych do samodzielności. Doskonale edukowani w domu i najlepszych placówkach oświatowych w kraju i poza granicami, uczeni kilku języków obcych, młodzi ludzie doskonale odnajdywali się w międzynarodowym towarzystwie, którego byli częścią z uwagi na koligacje rodzinne ze znakomitymi rodami europejskimi.
     Nieco wstydliwe kwestie związane z dbałością o higienę czy urządzaniem toalet omówiono przy okazji odwiedzenia sypialni i garderoby. Zagadnienia te spychano na dalszy plan przez priorytetowe sprawy ubiorów (sprowadzanych nawet z zagranicy) i nadążaniem za światową modą. Tak prozaiczne codzienne czynności jak, spożywanie pokarmów (W jadalni) , spanie, ubieranie czy toaleta nabrały na kartach opracowania głębszego wymiaru. Wszystkie bowiem działania szły w parze z uświęconym przez wieki rytuałem, normami, zwyczajem. Powszednie zajęcia arystokratów determinowała ich płeć, a jakiekolwiek odstępstwa nie były mile widziane. 
     Z wielkim rozmachem, przedstawiciele najbogatszych warstw społeczeństwa, organizowali służące różnym celom bale, szczególnie te karnawałowe (W sali balowej). Częstokroć skutkowały one zawieraniem małżeństw kojarzonych oczywiście wewnątrz własnej sfery – mezalianse srogo napiętnowano (ostracyzmem, a nawet wydziedziczeniem). Nierzadko uroczystościom ślubnym nadawano szczególną oprawę - tzw. śluby kontuszowe poza bogatym ceremoniałem wyróżniały się nietypowymi ubiorami pary młodej i gości weselnych – staropolskim strojem szlacheckim. W arystokratycznych salonach i salonikach toczyło się ożywione życie towarzyskie i kulturalne, oddawano się wyszukanym rozrywkom, jak prywatne teatrzyki, żywe obrazy, wspólne muzykowanie, głośne lektury, recytowanie poezji, gry i zabawy. Publikacja pp. Łozińskich pozwoliła mi inaczej spojrzeć na przysłowiową polską gościnność i rządzące nią reguły, jak np. ta oznajmująca, iż „pan domu w żadnym razie nie mógł przyjmować gości ubrany z większą elegancją niż oni”.

Nieśwież 19271915fot. W. Rzewuski ok. 1880


 

piątek, 19 marca 2021

Najpiękniejsze zamki, pałace i dwory w Polsce

 

Marek Gaworski



ARKADY - 2019





 

 

Konserwacja, restauracja, rekonstrukcja

     Potężna publikacja wydawnictwa Arkady zatytułowana „Najpiękniejsze zamki, pałace i dwory w Polsce” dostarcza katalog kilkuset zabytkowych budowli mieszkalnych i obronnych znajdujących się na terenie naszego kraju. Autorem tekstu i zdjęć jest Marek Gaworski, twórca wielu albumów, książek i przewodników na temat architektury rezydencjalnej, szczególnie tej śląskiej. Zamieszczone autorskie fotografie przedstawiają budowle od wewnątrz, z ich imponującym wyposażeniem sprzed laty, jak i skromniejszym, bo teraźniejszym. Prezentowane zewnętrza zabytków architektury, rejestrowane nawet z perspektywy drona, dają także ogólny ogląd otoczenia obiektu. Obok aktualnych wizerunków w albumie występują ilustracje archiwalne, w tym ryciny z epoki. Niestety, nie wszystkie grafiki oddają piękno prezentowanych obiektów (np. Pałac w Galinach czy Koszęcinie), a w niektórych przypadkach nie ukazują najbardziej charakterystycznych cech budowli (np. zamek w Szamotułach, dwór w Szafarni, zamek w Uniejowie). Opisy prezentowanych siedzib zawierają lakoniczne informacje na temat ich powstawania, architektury, obecnego stanu i przydługą (moim zdaniem) listę kolejnych właścicieli. Pomimo bardzo okrojonej przestrzeni tekstowej, autorowi udało się zamieścić interesujące wiadomości o początkach i końcach budowli, które niszczone były podczas wojen, najazdów (np. szwedzkich) oraz licznych pożarów. Dzieje rezydencji można zatem skwitować ciągiem zdarzeń: budowa, niszczenie, odbudowa, dewastacja, przebudowa, popadanie w ruinę lub renowacja. Lektura albumu Marka Gaworskiego uświadomiła mi, jak wiele z podziwianych przez nas obecnie „zabytków”, to całkiem udane, ale tylko rekonstrukcje zniszczonych budowli (np. zamek w Tykocinie, pałac Branickich w Białymstoku, zamek Tropsztyn). Szczególnie bolesna jest dla nas zagłada siedzib szlacheckich i arystokratycznych rozpoczęta agresjami z pierwszego i siedemnastego września 1939 roku, a trwająca podczas hitlerowskiej i sowieckiej okupacji, aż po późne lata pięćdziesiąte XX wieku.

RacotOsiekiPłoty

Muzea, hotele, instytucje, prywatne posiadłości

     Pasjonat rezydencji i budowli obronnych przekazał czytelnikom swego przewodnika garść informacji w kwestii aktualnego wykorzystania owych obiektów. Spośród wybranych do albumu budowli większość z nich mieści muzea, hotele, instytucje publiczne i edukacyjne, a część pozostaje w prywatnych rękach. Niestety, znaczny odsetek zabytków architektury chyli się ku upadkowi (dwór w Nienadowej) lub wręcz stanowi ruinę (pałac w Runowie Krajeńskim). Analiza danych przedstawionych przez autora pozwala na wyciąganie wniosków bądź stawianie pytań, co do powojennych losów naszego materialnego dziedzictwa narodowego. Jedna z nasuwających się konkluzji: dwory i pałace zajmowane podczas okupacji przez Niemców lub po wojnie mieszczące szkoły, zazwyczaj dawały budynkom szansę na ocalenie przed dewastacją lub unicestwieniem – chyba, że dostały się pod władzę bolszewickiej dziczy. Pozostaje do rozstrzygnięcia delikatna kwestia: Popegeerowskie sentymenty do dziś sankcjonują obecność w ziemiańskich siedzibach instytucji o charakterze rolnym: stacje uprawy rośli (pałac w Oleśnicy Małej), hodowli zarodowej (pałac w Garzynie) czy ośrodki doradztwa rolniczego (pałac w Boguchwale) – przypadek czy postkomunistyczna spuścizna? Cieszy natomiast fakt, że prywatni inwestorzy - właściciele historycznych budowli, po ich skrupulatnej renowacji, umieszczają w nich instytucje użytku publicznego, w tym kulturalne, tworząc niekiedy kompleksowe rozwiązania (np. zamek w Nidzicy).

NienadowaMierzęcinRunowo Krajeńskie

sobota, 6 lutego 2021

Dwory i pałace na Litwie

  Katarzyna i Jerzy Samusikowie

 

Fundacja Sąsiedzi - 2017








Rzeczpospolita Obojga Narodów

      Pięć lat po wydaniu albumu o dworach i pałacach, obecnie znajdujących się na terenie Białorusi, Katarzyna i Jerzy Samusikowie opracowali publikację zatytułowaną „Dwory i pałace na Litwie”. Właścicielami zaprezentowanych kilkudziesięciu szlacheckich siedzib były pierwsze rody Rzeczypospolitej: Tyszkiewiczowie, Radziwiłłowie, Potoccy, Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Broel-Platerowie, Czapscy, itd. W części z okazałych budowli rodzili się lub rezydowali znamienici Polacy: Józef Weyssenhoff, Gabriel Narutowicz, Hanka Ordonówna, Józef Piłsudski, Władysław Syrokomla, Stanisław Witkiewicz, Kornel Makuszyński, etc. Wszakże była to kiedyś Rzeczpospolita Obojga Narodów!

Patriotyczna działalność Polaków

     Do opisów i fotografii sześćdziesięciu pięciu zabytkowych obiektów dołączono Mapę z ich lokalizacją, Spis treści (miejscowości z zabytkami) oraz Wykaz dworów i pałaców niezamieszczonych w albumie. Państwo Samusikowie dotarli do szlacheckich siedzib położonymi poza głównymi szlakami turystycznymi i przedstawiającymi różny stan zachowania: od profesjonalnie odrestaurowanych rezydencji, przez opuszczone posiadłości do tzw. malowniczych ruin. Dzieje dworów i pałaców oraz losy ich właścicieli, które doprowadziły do obecnej kondycji obiektów, komplikowały się w podobny sposób. Patriotyczna działalność polskich posiadaczy ziemskich, w tym udział w Powstaniu Listopadowym czy Styczniowym, skutkowała konfiskatą majątków oraz zesłaniem ich właścicieli na Sybir lub do Kazachstanu. Przetaczające się fronty wojen światowych oraz rewolucyjne rozruchy doprowadziły do rabunków, dewastacji, a nawet do podpaleń i burzenia budowli. Parcelacje w ramach litewskiej reformy rolnej (lata dwudzieste XX w.) pozbawiły majątki ziemskie większej części areału, a obywateli ziemskich podstaw egzystencji. W okresie istnienia Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w znacjonalizowanych dworach i pałacach lokowano kołchozy, sowchozy, magazyny, szpitale, szkoły, a nawet hodowano świnie (piwnice Wysokiego Dworu). Litwa, niepodległa od trzydziestu lat, część ocalałych dworów i pałaców przystosowała do pełnienia funkcji muzealnych czy ośrodków kultury. Niestety, ogromna większość tych bezcennych zabytków pozostaje porzucona, ulegając stopniowej degradacji i przekształcając się w gruzowisko zarastające chaszczami.  

Dwór w Kurszanach Dwór w GaczanachGanek dworu w Dżuginianach

niedziela, 3 stycznia 2021

Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy

 

Jan Skuratowicz

 

ZYSK i S-KA - 2020





Architecture parlante

     Historyk sztuki Jan Skuratowicz specjalizujący się w architekturze rezydencjonalnej zaprezentował czytelnikom wyniki swych naukowych poszukiwań w postaci publikacji zatytułowanej „Dwory i pałace Wielkopolski. Styl narodowy”. Przedstawił niemal sto pięćdziesiąt zabytkowych budowli mieszkalnych, ale nie w kolejności alfabetycznej czy posegregowanych terytorialnie, lecz podporządkowanych głównej koncepcji opracowania. Autor dokonał analizy kształtowania się zrębów polskiego stylu narodowego na przestrzeni stulecia w szeroko pojmowanym Poznańskiem. Ponad wszelką wątpliwość udowodnił, że „za każdorazową, znaczącą realizacją architektoniczną stały zawsze określone treści nakładane na formalny kostium”. Jak to zdanie należy rozumieć?
     W drugiej połowie XIX wieku Wielkopolskę obejmował zabór pruski, powodujący ucisk i szykany wobec zamieszkujących te tereny Polaków. Narastający konflikt polsko-niemiecki wywołał u rodaków potrzebę manifestowania polskiej tożsamości narodowej poprzez architekturę będącą symbolem odrębności polskiego ziemiaństwa. Zarówno nowo wznoszonym siedzibom czy przebudowywanym dworom i pałacom starano się nadać charakter krajowy, protestując w ten sposób przeciw aktom „zniemczania klimatu architektonicznego Wielkopolski”. Zgodnie z zasadą „architecture parlante”, Jan Skuratowicz z zewnętrzną formą siedzib, określaną przez styl architektoniczny, kojarzył nie tylko określoną treść, ale także dodatkowy składnik stylu, jakim wydaje się być urządzenie wnętrz budowli. Historyk sztuki wielokrotnie kierował uwagą czytelników na umeblowanie, księgozbiór, kolekcje sztuki, militaria i każdą „małą cząstkę Polski zawartą w gromadzonych zbiorach i pamiątkach”.

Dakowy Mokre
Czerniejewo
 

Zwrócony ku przeszłości styl narodowy

     „Pierwszą próbą stworzenia propozycji narodowego stylu godnego polskich rezydencji” był zamek w Kórniku przebudowywany w latach 1839-61 przez Tytusa Działyńskiego. Okres ustalania się kanonów stylu narodowego prof. Jan Skuratowicz wytyczył na publikację autorstwa Zygmunta Czartoryskiego pt. „O stylu krajowym w budownictwie wiejskim” z 1896 roku, w której ten ostatni określił wymagania stawiane nowoczesnym budowlom. Praca ta stawiała sobie za cel ocalenie „próbki stylu krajowego w budownictwie, aby kiedy da Bóg, że wody potopu opadną, ziomkowie mieli skąd brać wzory”. Z czasem symbolem polskiej siedziby ziemiańskiej stał się kolumnowy portyk (z tympanonem), który tworzył część fasady nowych dworów i pałaców, lub który dostawiano do starszych obiektów.  
     W publikacji przedstawiono wiele przykładów budowli, które dzięki propagowaniu stałego motywu architektonicznego – portyku z tympanonem – służyły podtrzymywaniu tożsamości Wielkopolan wśród niemieckiej powodzi, zalewającej Rzeczpospolitą. Wśród dworów i pałaców, ostoi polskości w Wielkopolsce sprzed odzyskania niepodległości, mój podziw budzi „zwrócony ku przeszłości” pałac w Kopaszewie, pałac w Objezierzu z mottem templariuszy czy dwór w Koźminku – najbardziej urokliwy z oglądanych przeze mnie dworów. Na kolejnych stu pięćdziesięciu stronach albumu Jan Skuratowicz prezentował przykłady potwierdzenia tezy, iż „demonstracyjne stosowanie form uznawanych za narodowe i polskie było na pewno w pełni świadomą manifestacją polityczną”. Swą urodą, proporcjami, harmonią stylu urzekły mnie pałace w Skoraszewicach, Winnej Górze, Lubaszu, Gorzyniu, Dłoni, Górznie, Głębokiem.

Objezierze fot. WikipediaKopaszewo fot. Wikipedia
Kołaczkowo


Polonizacja architektury