Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwory i Pałace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwory i Pałace. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2018

Od romantyzmu Opinogóry do pozytywizmu Gołotczyzny przez mazowiecki Ciechanów

Zamek Książąt Mazowieckich - CiechanówMuzeum Szlachty Mazowieckiej + mural na 100 lat Niepodległości Polski - CiechanówMazowsze 


20 - 22 listopada 2018





 

POLONIA RESTITUTA 

     Listopadowa, trzydniowa wizyta na północnym Mazowszu, zaowocowała zwiedzeniem  przeze mnie trzech muzeów, siedmiu zabytkowych obiektów, siedemnastu wystaw stałych i czasowych  oraz jednego cmentarza. Nagromadzenie w krótkim przedziale czasu różnorodnych wystaw o tematyce patriotycznej wywołało u mnie bezlik emocji, wrażeń, uczuć. Nie bez znaczenia, dla ogólnego odbioru prezentowanych przez obiekty i eksponaty wartości historycznych, była niewątpliwie wyjątkowo podniosła rocznica, którą szumnie obchodziliśmy w Polsce AD 2018. W setne urodziny Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej doskonale wpisały się wystawy zatytułowane: „POLONIA RESTITUTA  Polskie drogi do niepodległości” czy „Bohaterowie Niepodległości – w 100-lecie Jej odzyskania”. Obydwie ekspozycje przedstawiły zarówno etapy walk niepodległościowych,  jak i głównych bohaterów tych wydarzeń – Ojców Niepodległości Polski. Szczególnie imponująco przedstawiała się  „POLONIA RESTITUTA…” urządzona w opinogórskim dworze Krasińskich. Zaś Ciechanowskie Muzeum zaakcentowało działalność Bohaterów Niepodległości w walkach na terenie Mazowsza.

 POLONIA RESTITUTA  Polskie drogi do niepodległości - Opinogóra GórnaBohaterowie Niepodległości - w 100-lecie Jej odzyskania - Ciechanów 









Muzeum Szlachty Mazowieckiej 

     W obszarze moich zainteresowań wyjątkowe miejsce zajmują obiekty historyczne określane pojemną nazwą dworów i dworków czy zaprojektowane w stylu dworkowym. Okolice Ciechanowa uczyniły zadość moim „dworkowym” upodobaniom odkrywając piękno architektury kilku budowli zabytkowych i stylizowanych na zabytkowe. Niebanalny budynek z 1924 r. w stylu dworkowym przeznaczony na bank mieszczańsko – rolniczy obecnie mieści ciechanowskie Muzeum Szlachty Mazowieckiej. W Gołotczyźnie na terenie parku usytuowane są trzy oryginalne zabytkowe budowle tworzące Muzeum Pozytywizmu. Gościnny dworek hrabianki Aleksandry z Sędzimirów Bąkowskiej sąsiaduje z domem Krzewnia, w którym ćwierć wieku spędził Aleksander Świętochowski czołowy przedstawiciel epoki pozytywizmu. Nieopodal ulokowano dworek drobno – szlachecki pochodzący z niedalekiego Mężenina-Węgłowice.

Dom Krzewnia Aleksandra Świętochowskiego - GołotczyznaDworek hrabianki Aleksandry z Sędzimirów Bąkowskiej - Gołotczyzna

 

Dworek Drobnoszlachecki - Gołotczyzna

 

 Muzeum Romantyzmu

     Odmienny charakter posiadają obiekty w kompleksie Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Górnej. Zniszczone podmuchami wojen, przemarszów wojsk wszelakich i nieudolnych remontów otrzymały nowy image już w XXI wieku. Jedyna w swoim rodzaju jest historia projektu dworku, opracowanego w 1908 r, dla hrabiego Adama Krasińskiego. Z powodu śmierci fundatora plan ten nie został wtedy zrealizowany.  Sto lat później dzięki inicjatywie ówczesnego dyrektora Muzeum J. Królika architekt P. Królik zaadaptował projekt budynku mieszkalnego do celów wystawienniczych. Niestety w zmodyfikowanym projekcie zatracono najważniejsze w ogólnym wyglądzie polskiego  dworu „szlachetne proporcje** dachu, ścian i portyku oraz „podgięto połacie dachowe**. W skład Zespołu pałacowo – parkowego wchodzi jeszcze oficyna, oranżeria, pałacyk i tzw. zabudowania pofolwarczne oraz Gościniec Ogrodnika. Całości założenia dopełnia zabytkowy park, kościół i cmentarz.

"Dwór Krasińskich" 2018 - Opinogóra Górna
Projekt "Dwór Krasińskich" 1908 - Opinogóra Górna 









Muzeum Pozytywizmu 

      Wnętrza odwiedzonych przeze mnie obiektów prezentujące pomieszczenia i umeblowanie typowe dla posiadłości polskich rodzin szlacheckich były drugą z przyczyn, dla których wybrałam się na tę późną wycieczkę. Zespół dworski Gołotczyzny dostarczył mi szczególnych emocji pozwalając poczuć się niczym w gościnie u dziedziczki dóbr Bąkowskiej, pisarza-publicysty Świętochowskiego czy u mazowieckiego ziemianina. Salon, gabinet, sypialnia, jadalnia, kuchnia powtarzają się we wszystkich tradycyjnych dworkach szlacheckich wprowadzając do naszych wyobrażeń o ziemiańskich posiadłościach -  ład i porządek. W pozostałych obiektach mogłam nacieszyć oczy umeblowaniem pochodzącym z majątków  ziemskich, a stanowiących tło dla muzealnych ekspozycji. Szczególną oprawę nadano wystawie „Malarstwo polskie XIX wieku” eksponowanej we Dworze Krasińskich w Opinogórze. W salach Muzeum Romantyzmu zgromadzono kilkadziesiąt dzieł najpierwszych malarzy dziewiętnastowiecznych.  Intensywność odbioru dzieł sztuki z najwyższej półki wzmagały i pogłębiały garnitury zabytkowych mebli z epoki. Biblioteki, biurka, sekretarzyki, fotele, witryny, toaletki, konsole, komody, stoliki do gry, kufry, kominki, piece… 

„Malarstwo polskie XIX wieku” - Opinogóra Górna„Malarstwo polskie XIX wieku” - Opinogóra Górna












  Zamek Książąt Mazowieckich

     Odrębną budowlą historyczną wyróżniającą Ciechanów jest Zamek Książąt Mazowieckich, który w ostatnich latach poddano rewitalizacji. Skutkiem tego procesu było udostępnienie do zwiedzania przepięknych wież zamkowych (Dwie Wieże :) ), w których zaaranżowano interesującą wystawę poświęconą dziejom księstwa mazowieckiego. Zwiedzający ten oddział ciechanowskiego muzeum, na ośmiu kondygnacjach zamkowych baszt, otrzymują, poparty licznymi multimediami, wykład z okresu 300 lat niezależnego Mazowsza, aż do śmierci ostatnich książąt mazowieckich. Budzący kontrowersje modernistyczny projekt rewitalizacji Zamku, „wpasowujący w zabytkowe mury zamku nowoczesną przeszkloną konstrukcję żelbetową” pomimo licznych protestów został zrealizowany 2013 roku (I etap). Tzw. Dom Mały pełniący rolę pawilonu wystawowego powiększył możliwości ekspozycyjne książęcego zamku. Projekty rekonstrukcji  Domu Wielkiego spełniającego  dawniej funkcje mieszkalne są jeszcze dyskutowane. I może lepiej…

Teczka Napoleona zabrana przez Kozaków podczas przeprawy przez Berezynę - Opinogóra GórnaZameczek – Pałacyk Krasińskich - Opinogóra Górna 

Opinogórska ordynacja 

     Tubylec, spotkany przypadkiem między opinogórskim kompleksem muzealnym a kościołem, zaprosił mnie do obejrzenia pobliskiego cmentarza. Bardzo romantyczna mazowiecka nekropolia związana z rodem wieszcza Zygmunta Krasińskiego stała się miejscem wiecznego spoczynku wielu postaci zasłużonych dla niepodległości Polski. Pochowano ich pod wielce urokliwymi nagrobkami, nierzadko stanowiącymi małe dzieła sztuki. Część zabytkowych pomników jest obecnie poddawana renowacji. Nieznajomy z Opinogóry prowadził mnie po terenie znaczonym starymi grobami, z dużym znawstwem tematu opowiadając o spoczywających tam bohaterach, częstokroć należących do rodziny czy dworu opinogórskiej ordynacji.
Generał Wincenty Krasiński zbudował dla swego syna neogotycki ZameczekPałacyk obecnie mieszczący stałą wystawę poświęconą Zygmuntowi Krasińskiemu. Niestety, nie dane było mi jej oglądać z powodu prowadzonego remontu. Uzyskany czas przeznaczyłam na odwiedziny Gościńca Ogrodnika, co częściowo zrekompensowało mi skutki lakonicznego komunikatu: Ekspozycja w Pałacyku wyłączona ze zwiedzania w dniach... Gościniec okazał się niezwykle gościnny, przytulny i bardzo dostępny...

Odnowiony nagrobek na cmentarzu w Opinogórze GórnejPiec w Gościńcu Ogrodnika - Opinogóra GórnaGościniec Ogrodnika - Opinogóra Górna

Ekspozycje eksponatów

     Ważkim elementem mojej turystyki historycznej prowadzącej do poznawania dziedzictwa kulturowego Rzeczypospolitej jest zwiedzanie muzeów, galerii dzieł sztuki, salonów wystawowych i innych miejsc mieszczących powstałe w przeszłości wytwory polskiej kultury. Omawiana wędrówka dostarczyła mi wielu okazji do podziwiania materialnych dowodów wyjątkowości  naszej narodowej tradycji i tożsamości, poczynając od zjawiska rycerstwa a na współczesnej sztuce kończąc.

Oto tytuły odwiedzonych przeze mnie wystaw z Ciechanowa i jego okolic:
Opinogóra
1.  POLONIA RESTITUTA  Polskie drogi do niepodległości
2.  Malarstwo polskie XIX wieku
3.  Gabinet Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej Napoleona I
4.  1 Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego
5.  Wizerunki sławnych Polaków i redukcje pomników polskich z wytwórni Mintera
Ciechanów
1.  Staropolskie obyczaje. Szlachta doby Rzeczypospolitej
2.  Utracony świat. Ślady rodzin żydowskich do 1942 roku.
3.  Dawne rzemiosło wsi mazowieckiej w miniaturze
4.  Rzeźba ludowa ze zbiorów Heleny i Mariana Przedpełskich
5.  Bohaterowie Niepodległości - w 100-lecie Jej odzyskania
6.  Fakty i mity ciechanowskiego zamku
7.  Księstwo Mazowieckie 1200-1526 – intrygi, trucizny i smok, czyli 300 lat Mazowsza
Gołotczyzna
1.  Szlachta mazowiecka w malarstwie i wnętrzach
2.  Dworek Aleksandry z Sędzimirów Bąkowskiej
3.  Malarstwo i rzeźba Józefa Piwowara (1904 – 1987)
4.  „Krzewnia” dom Aleksandra Świętochowskiego
5.  Dworek Drobnoszlachecki







 * zdjęcia własne - CANON PowerShot
** - Artur Wołosz - Opinogóra Krasińskich


poniedziałek, 24 września 2018

Z Medyki wspomnienia rodzinne

Kasper Pawlikowski - http://www.medykastowarzyszenie.plKasper Pawlikowski 


ZNAK 2017








Można wiecznie żyć historią

     Wspomnienia rodzinne Kaspra Pawlikowskiego sięgają do Medyki, Zakopanego, Lwowa, Rzymu, Londynu – miejsc, gdzie wykuwała się osobowość, charakter i morale kontynuatora tradycji znamienitego rodu. Niezwykle drobiazgowe, plastyczne opisy gniazd rodzinnych i ich mieszkańców powstały z okruchów pamięci polskiego emigranta żyjącego sześćdziesiąt pięć lat poza granicami Kraju. Niesprawiedliwymi wyrokami historii Kasper Pawlikowski wraz z rodziną, niemal całe dorosłe życie spędził z dala od Polski, od rodowego majątku w Medyce, od Domu pod Jedlami w Zakopanem…
Zżymam się ilekroć dobiegają do mnie oburzone głosy „nowoczesnych” Polaków, euroentuzjastów, domagające się zerwania z przeszłością – „nie można wiecznie żyć historią!” – krzyczą, „dość tego rozpamiętywania przeszłości”.
Budząca grozę historia II wojny światowej oraz brunatnej i czerwonej okupacji odcisnęły niezatarte piętno na wszystkich polskich rodzinach, i tych patriotycznych, nieustraszonych, dzielnych, jak i tych kolaboranckich, asekuranckich, tchórzliwych. Te pierwsze rodziny poniosły jednak niewspółmiernie wysokie straty, a wraz z nimi poważnego uszczerbku doznała polska kultura, nauka, sztuka. Jak więc można zapomnieć o krzywdach zadanych żywemu organizmowi Rzeczypospolitej, odradzającej się po ponad wiekowej niewoli? Tego robić nie wolno!

Kto Ty jesteś? – Polak mały

     Wspomnienia potomka rodu Pawlikowskich, „medyckich Medyceuszy”, pozwoliły choć na chwilę przenieść się myślą do okresu sielankowego dzieciństwa chłopca wyrosłego w atmosferze domu pełnego miłości. Domu, który wychowywał i uczył… Tradycyjny polski dom szlachecki wyposażał dzieci w moralny kod i wyrabiał w nich etyczne postawy. Przekazywał potrzebę otwartości na świat i ludzi (stąd m.in. nacisk na naukę języków obcych). Jednocześnie w domu tym „obce wpływy były… selektywnie kontrolowane, a własne kultywowane”. Podstawy patriotyzmu wpajano młodemu pokoleniu na różne sposoby: gawędy starszych, odpowiednie lektury, celebrowanie polskich świąt, aż po przykład własnego zaangażowania w „polskość”. Wśród przodków i krewnych Kaspra Pawlikowskiego mnożyły się bohaterskie życiorysy osób poświęcających się służbie społeczeństwu, a nawet składających swe życie na ołtarzu ojczyzny. Beata Obertyńska (Dziodzia), ciotka autora, więziona była przez NKWD we lwowskich Brygidkach, Kijowie, Odessie, Charkowie, Starobielsku i wywieziona do łagru Loch-Workuta. Wuja Kaspra, Ludwika Wolskiego (Luk), Ukraińcy aresztowali, torturowali, rozstrzelali i wrzucili do dołu śmierci. A kilkanaście lat wcześniej jego ojciec chrzestny, Władysław Bełza, napisał dla małego Luka znany wszystkim Polakom „Katechizm polskiego dziecka”.
Kto Ty jesteś? – Polak mały…

poniedziałek, 21 maja 2018

Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon

Major_Henryk_Dobrzanski_Rzeszow_1932Aleksandra Ziółkowska-Boehm



 PIW 2009








 

 

 

 

Patriotyzm - nieuleczalna choroba duszy

     Tytułowy Dwór w Kraśnicy stał się dla Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm pretekstem do przedstawienia losów niektórych potomków Antoniego Jaxa Bąkowskiego herbu Gryf i Izabeli Rudzkiej herbu Prawdzic, którzy dali światu trzynaścioro dzieci. Rodziny, o których pisarka opowiada w książce zatytułowanej „Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon” nosiły historyczne nazwiska: Krasiccy, Ossowscy, Jaxa Bąkowscy. Autorka wykonała tytaniczną pracę gromadząc materiały, dokonując ich selekcji i wreszcie tworząc wielce interesującą opowieść o wybranych postaciach rodów, dzielnie zmagających się z nie zawsze przyjazną rzeczywistością. W publikacji zaprezentowano wielu cichych i głośnych bohaterów dotkniętych nieuleczalną chorobą duszypatriotyzmem. Brali oni czynny udział w powstaniach narodowych, wojnach o wolność „naszą i waszą”, starciach z powojennym komunistycznym reżimem, lub „tylko” wspierali działania narodowowyzwoleńcze z tyłów za linią frontu. 

Literacki majstersztyk i źródło wiedzy

     Wydawnictwo zaopatrzone w niepowtarzalne archiwalne fotografie, wartościowe Przypisy, obszerną Bibliografię i szczegółowy Indeks osób jest rzetelnym źródłem wiedzy o kolejach losu prawnuków i praprawnuków Antoniega Jaxa Bąkowskiego, związanych z nieistniejącym dziś dworem w Kraśnicy. Służył on schronieniem, pomocą, wsparciem Hubalczykom, partyzantom, żołnierzom AK oraz ludności cywilnej. Popularyzatorka heroicznych epizodów historii Polski przekazała dwa, jakże odmienne, obrazy życia w polskim dworze: w czasie dwudziestolecia międzywojennego i podczas okupacji. Wizerunek dworu żyjącego w zgodzie z naturą i porami roku, współżyjącego z ludnością chłopską, świętującymi i bawiącymi się po spełnieniu obowiązków, przeciwstawiła wojennemu krajobrazowi rekwizycji, konfiskat, bandyckich napadów, niepewności dnia jutrzejszego i mierzenia się z wszelkimi przeciwnościami losu. Doprawdy to literacki majstersztyk na nieprzeciętną miarę. Autorka – Aleksandra Ziółkowska-Boehm ocaliła od zapomnienia pamięć o ludziach, miejscach i wydarzeniach, za co należą się jej, od nas czytelników, wyrazy wdzięczności i serdeczne podziękowania

Demon
Demon
Podziękowanie za dar konia Demona
Podziękowanie za dar konia Demona

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 7 kwietnia 2018

Od Śmiełowa do Dobrzycy przez Witaszyce

Wielkopolska   
20 - 22 marca 2018

Skrzypnia
Kowalew 

Rezydencje i "bidule"

     Trzy dni zajęło mi zwiedzenie trzech muzeów i dotarcie (czasem nawet obejrzenie z bliska, a nie zza ogrodzenia) do osiemnastu zabytkowych obiektów, takich, jak pałace i dwory. Budowle te, poza muzeami, mieściły domy pomocy i opieki (często prowadzone przez siostry zakonne), które jedynie z zewnątrz zachowały atrakcyjny historyczny wygląd (Broniszewice, Czermin, Fabianów, Dobieszyca). Inne rezydencje, pozostając w prywatnych rękach, pilnie skrywają swoje oblicza. Można je oglądać jedynie zza parkanu (lub ryzykować przemykając przez niedomkniętą bramę). Rekompensatą tej niedogodności pozostaje świadomość, iż ktoś o te budowle dba i dzięki temu nie ulegają zniszczeniu i zapomnieniu (Tarce, Grab, Słupia, Zakrzew, Złotniki Wielkie, Kowalew).

Żegocin
Żegocin
Fabianów
Fabianów



 

 

 

 

 

 

czwartek, 16 listopada 2017

Radziejowickie Theatrum. Dzieje Rezydencji

Popiersie Józefa Chełmońskiego w parku w Radziejowicach 

Maria Barbasiewicz  


Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach 2016






 

Teatr mój widzę ogromny

     Do Radziejowickiego Theatrum zaprosiła nas polska historyczka, varsavianistka, autorka przewodników z serii "Tradycja Mazowsza" – Maria Barbasiewicz. Oryginalną przedmową (Libretto) opatrzył publikację dyrektor Domu Pracy Twórczej – Bogumił Mrówczyński. W podobnym tonie utrzymany jest wstęp autorki zawierający m.in. bardzo celne porównanie odtwarzania dziejów do „oświetlania reflektorem pojedynczych elementów na zaciemnionej scenie teatralnej”. Teatralnych odniesień w książce jest więcej. Kurtyna poszła w górę, przedstawienie czas zacząć!
     Opisanie przeszłości  okazałej rezydencji radziejowickiej rozpoczyna się siedemset lat temu w XIV wieku. Przez kilka stuleci właścicielami Radziejowic był ród Radziejowskich herbu Junosza, wśród których na uwagą zasługują: Mikołaj, Stanisław, Hieronim  i Michał. W latach osiemdziesiątych wieku XVIII dobra te przeszły w ręce familii Krasińskich, pieczętujących się herbem Ślepowron, z których wymienić należy Kazimierza, Józefa Wawrzyńca, Adama, Józefa i Edwarda – ostatniego pana na Radziejowicach.

Renesans, barok, klasycyzm

     Maria Barbasiewicz z dużym znajomością rzeczy przedstawiła losy radziejowickiej posiadłości, na której wyraźne piętno odcisnęły kolejne epoki ze swymi stylami architektonicznymi: renesans, barok, klasycyzm. Autorka dostarczyła dokładnej charakterystyki pałacu posiłkując się korespondencją i wydawnictwami z epoki. Z dużą dozą wyobraźni przestrzennej zobrazowała zewnętrzny wygląd  budowli, jak i jej wnętrza. Dzięki rzeczowym plastycznym opisom stało się dla nas czytelne założenie pałacowo-parkowe, zmieniające się na przestrzeni wieków. Spacerując po kilkuhektarowym otoczeniu pałacu czytelnik może ożywić w pamięci, jak wyglądały i działały radziejowickie dobra.
     Obecny wygląd Pałacu w Radziejowicach zawdzięczamy Józefowi Wawrzyńcowi Krasińskiemu, który zlecił nadwornemu architektowi króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Jakubowi Kubickiemu, przebudowę posiadłości radziejowickiej w duchu klasycystycznym oraz rewitalizację „Zameczku” w formie pseudogotyckiej. Zmianie na styl angielski uległa koncepcja pałacowego parku, jednocześnie zabudowania towarzyszące pałacowi przeobrażono pod względem przeznaczenia i formy. 

Pałac Radziejowice - elewacja frontowa
Pałac Radziejowice - elewacja frontowa
Pałac Radziejowice - elewacja ogrodowa
Pałac Radziejowice - elewacja ogrodowa


środa, 1 listopada 2017

Polski dwór

Dwór w Lusławicach Stanisław Markowski 


Wydawnictwo AA 2006









Gloria Artis fotografii

     Stanisław Markowski  odznaczony medalem „Zasłużony kulturze Gloria Artis” jest człowiekiem wielu talentów: komponuje muzykę, gra i śpiewa, ale nade wszystko fotografuje. Leżący przede mną album „Polski dwór” ziścił słowa wyjęte z motta jego twórczości fotografa-dokumentalisty: „Co jest, niech piękne będzie”. Piękno polskiego dworu jest nie do przecenienia – zarówno w wymiarze materialnym, jak i to duchowym, ponieważ w jego 
ścianach przeżyli ci, co
Polskę stworzyli,
Co Ojczyznę kochali…

Duch dworu w Suchej

     Publikację krakowskiego wydawnictwa AA wstępem opatrzył prof. Marek Kwiatkowski – wzorowy właściciel dworu w Suchej na Podlasiu oraz były dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Profesor przypomniał historię drewnianego budownictwa dworu polskiego, aż po narodzenie się tzw. stylu dworkowego. Scharakteryzował typowe otoczenie dworu z parkiem i folwarkiem oraz malowniczo opisał wnętrza i wyposażenie dworów. Historyk sztuki powiązał „ducha dworu” ze staropolską gościnnością i zwrócił należytą uwagę na kluczową rolę dworów w kultywowaniu polskich tradycji narodowych i budowaniu naszej tożsamości narodowej, bo dwór polski „ileż serc zaszczepił miłością do Ojczyzny szczególną…”.

Dwór w Modlnicy
Dwór w Modlnicy - fot. commons.wikimedia.org/
Dwór w Petrykozach
Dwór w Petrykozach - fot. muzeaprywatne.blogspot.com

 

 

 








środa, 11 października 2017

Dwór w Radoniach. Historia Janeczki

Janeczka Chrzanowska - mal. B.T. Frydrysiak 1944Beata Korzeniowska-Matraszek


Stowarzyszenie Działań Twórczych "Parabuch", 2014
 










 

Biały dworek

     Prowadzona opisem typowego dworku szlacheckiego: „od okazałej bramy wjazdowej, przez aleję obsadzoną wiekowymi drzewami, wiodącą do okrągłego kwietnego klombu umiejscowionego na wprost ganku z portykiem, kolumnami i kilkoma schodami” zajechałam do pokaźnego Dworu w Radoniach. Spotkało mnie powitanie, o którym wielokrotnie czytałam i oglądałam w filmach. Otworzyły się drzwi wejściowe, stanęła w nich czarująca Pani z otwartymi ramionami, zapraszając mnie do wnętrza Domu. Zza gospodyni radośnie wybiegły ku mnie trzy psy, strażnicy tego domostwa (a może to były duchy Kazana, Bariego, Ery?). Chwilą tą delektuję się wspominając niezwykłą wizytę we Dworze wyjątkowej  kobiety, uosabiającej kwintesencję staropolskiej gościnności. Owa Pani okazała się posiadaczką wielu, wielu talentów. Dzięki swej odwadze, determinacji i nieprzeciętnym umiejętnościom dokonała rzeczy zgoła niemożliwej. W ciągu kilku lat odbudowała dwór, o którym eksperci pisali: „obecnie zniszczenia są nieodwracalne i pałacu nie da się już odbudować”.(str.80)
Dało się! Jak? Zapytajcie Panią…

Damian Chrzanowski z synami Janem i Stefanem
Damian Chrzanowski z synami Janem i Stefanem
 Kazan, Bari i Era.
Kazan, Bari i Era.













Słuchaj dzieweczko

     A może najpierw przeczytajcie książkę, która podyktował zapewne duch małej mieszkanki Dworu – Janeczki Chrzanowskiej. Dzisiejsza Pani na Radoniach uważnie łowiła uchem opowieści panienki i spisała je tak, jak usłyszała. Otrzymaliśmy więc opis życia radońskiego dworu widzianego oczami dziecka, na przestrzeni krótkich dwunastu lat jego wzrastania. Powstała arcyciekawa kronika funkcjonowania rodzinnego gniazda Chrzanowskich w przepięknych czasach międzywojnia i okrutnych latach II wojny światowej.
Czytając „Historię Janeczki” myślami powędrowałam do Dworu żyjącego w zgodzie z naturą i zmieniającymi się porami roku. Autorka, z dużym znawstwem tematu, przedstawiła czytelnikom najbardziej znamienne formy spędzania dni powszednich i świątecznych w ziemiańskiej posiadłości. Opowiedziała o pracach polowych, działaniu folwarku, zajęciach kuchennych, ale i o udanych łowach, zimowej sannie, rozgrywkach tenisa. Na kartach książki znalazło się miejsce na scharakteryzowanie dworskich pracowników – służby, guwernantek, fornali, stajennych. W pięknych słowach wyrażono pełen troski stosunek ziemian do przyrody ożywionej i nieożywionej – do zwierząt, roślin, krajobrazu. 

Janeczka i Stefanek
Janeczka i Stefanek
Wyjazd 15.09.1945
Wyjazd 15.09.1945


















wtorek, 8 sierpnia 2017

Rok polski – obyczaj i wiara

Kapliczka przydrożna - Elżbieta Hałasa - http://ias24.euZofia Kossak 


PAX 2017














Emigracja, nostalgia, pióro

     „Gdy piórem kieruje tęsknota” powstałe dzieło „jest wyrazem uczuć człowieka oddalonego od swojego kraju”. Zofia Kossak, oderwana od ojczyzny na kilkanaście lat, przelała swą nostalgię na papier, ku radości rzesz czytelników. Na emigracji na angielskiej farmie „pamięć domu opuszczonego przed laty” podyktowała pisarce przepiękny tekst o tytule „Rok polski – obyczaj i wiara”. Nieczęsto zdarza się tak doskonała zgodność tytułu i treści książki. „Obyczaj i wiara”, w tym swoistym kalendarzu poetyckim, stanowią „połączenie pogańszczyzny słowiańskiej z liturgią Kościoła”. Chronologiczna konstrukcja utworu pozwala doświadczać wpływu przemijania czasu na przyrodę i ludzi. Refleksje o kolejnych miesiącach autorka rozpoczynała przybliżaniem etymologii ich nazw. I tak, styczeń znalazł się na styku starego i nowego roku, luty sprowadzał lute mrozy, a marzec pozbywał się niechcianej Marzanny. 

Wiara, Nadzieja, Miłość

     Pisarka dogłębnie przebadała obrzędy religijne towarzyszące obchodom najważniejszych świąt kościelnych, a więc Wielkanocy, Bożego Narodzenia, Trzech Króli, Zielonych Świątek, Bożego Ciała. Jednocześnie przypomniała obecne jeszcze na wsiach obyczaje przedchrześcijańskie, ponieważ z czasem „Kościół ochrzcił te obrzędy”; Noc Kupały stała się Nocą Świętojańska, Dziady Dniem Zadusznym, a starożytne malowane jaja pojawiły się w wielkanocnej święconce. Religijność autorki przebija z każdej karty tomu. Z tego powodu książkę można odczytać jako gloryfikację cnót boskich: wiary, nadziei, miłości. W tradycji chrześcijańskiej Wiara, Nadzieja i Miłość były córkami męczennicy znanej z przysłowia „Święta Zofija kłosy wywija”. Zofia Kossak w swoich rozważaniach odczytywała istotę żywotów świętych naszego kościoła i interpretowała ich udział w polskiej obrzędowości. Wspomniała o św. Annie, św. Barbarze, św. Józefie i innych, ale także o świętych niekanonizowanych, których „Kościół przechowuje imiona… niby perły nie oprawione, by w czasie sposobnym wyjąć je ze skarbca i wstawić w złoto ołtarzy”. Ci, których wyświęcono zarażają innych pobożnością, bo „żaden święty nie idzie do nieba sam”.

Orka - Józef Chełmoński
Orka - Józef Chełmoński
Żniwa - Włodzimierz Tetmajer
Żniwa - Włodzimierz Tetmajer












sobota, 24 czerwca 2017

Dwory polskie w Wielkim Księstwie Poznańskim

KobylnikiLeonard Durczykiewicz


Volumina.pl 2015
















Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu https://stylowydwor.pl/ 
i portalu http://budujemydwor.pl/ 

Fotograficzna pasja

     Syn małomiasteczkowego szewca, ojca wielodzietnej rodziny, pod koniec XIX wieku parał się zawodowo fotografią, która z czasem stała się jego pasją. Jeszcze przed ukończeniem trzydziestego roku życia Leonard Durczykiewicz postanowił utrwalić wizerunki polskich posiadłości położonych w Wielkim Księstwie Poznańskim. Zauważył bowiem, że „dwory i dworki szlacheckie – owe świadki dawnej świetności, z dniem każdym uszczuplają się już to przez przebudowywanie historycznych siedzib  naszych przodków, już to przez rozbieranie i stawianie nowych”. Własnym nakładem wydał album zawierający krótkie opisy i zdjęcia ponad dwustu dworów, pałaców i zamków. Kilkuzdaniowe charakterystyki dostarczyły interesujących informacji pozyskanych z dokumentów grodzkich, kościelnych oraz od samych właścicieli domostw i wniosły duży ładunek emocjonalny. Młody polski patriota wielokrotnie wyrażał żal i rozgoryczenie z powodu częstych przypadków rekwirowania (dziś powiemy wrogich przejęć) szlacheckich gniazd rodzinnych przez pruskiego zaborcę, a to drogą konfiskaty, a to drogą subhasty (przymusowej licytacji majątku). Prastare polskie siedliska datowane w dokumentach nawet na XIII wiek, świadkowie dumnej historii Rzeczypospolitej, skonfiskowane przez kolonizatorów, nie rzadko odkupowane były przez rodzinę prawowitych właścicieli, np. Boników, Odrowąż. Bywało i tak, że rodzina po latach odkupiła dobra przekazane zakonowi np. przez Rafała Taczanowskiego dziedzica Taczanowa. Miało miejsce i inne wydarzenie, gdy skonfiskowany przez prusaków majątek Winna Góra Napoleon nadał generałowi Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu.

Dostojnicy papiescy

     Wspomnieć należy, że wśród właścicieli posiadłości powtarzają się nazwiska pierwszych rodów Wielkopolski - Chłapowskich, Działyńskich, Mielżyńskich, a także nazwiska, które dziś wywołują u czytelnika tęsknotę do czasów bezpowrotnie minionych, jak Bnin-Bnińskich czy de Sprowa-Sprowscy. Właściciele wielkopolskich pałaców byli ludźmi wysoko urodzonymi, wykształconymi, piastującymi ważne stanowiska. Moją uwagę zwrócili ziemianie sprawujący urząd tajnego szambelana J. Św. Ojca Świętego Piusa X, np. Tadeusz Jackowski z Wronczyna, oraz tajnego podkomorzego J. Św. Ojca Świętego Leona XIII „di cappa e spada” (miecza i peleryny) Hektora Kwileckiego z Kwilcza.

Winna Góra
Winna Góra
Taczanów
Taczanów














niedziela, 8 stycznia 2017

Dwory i pałace na Kresach Wschodnich. Między Niemnem a Bugiem

Liszki - dwór de VirionówKatarzyna i Jerzy Samusikowie 


Fundacja Sąsiedzi 2012









Od medycyny do Kresów

     Album o dworach i pałacach pogranicza polsko-białoruskiego jest dziełem państwa Samusików, absolwentów Akademii Wychowania fizycznego, zawodowo związanych z medycyną, a prywatnie pasjonatów podróżowania. Pięknie wydana publikacja opisuje niemal czterdzieści zabytkowych obiektów obecnie znajdujących się w granicach  obwodu grodzieńskiego i brzeskiego na Białorusi. Autorzy tekstu książki są jednocześnie autorami większości barwnych fotografii przedstawiających szlacheckie i magnackie siedziby. Brakuje tylko, umieszczanych w tego typu wydawnictwach: indeksu, bibliografii czy spisu treści. Dobrze się stało, że zastosowano alfabetyczny układ budowli oraz skrócone angielskie wersje ich opisów.

Kołchoz, sowchoz, sielsowiet

     Kilkustronicowe charakterystyki budowli zawierają opis ich wyglądu zewnętrznego, z fachowym nazewnictwem elementów architektonicznych, układu pomieszczeń z ich przeznaczeniem i wyposażeniem oraz struktury założenia dworsko-parkowego z zabudowaniami gospodarczymi. Autorzy położyli duży nacisk na przybliżenie czytelnikom dziejów rezydencji, nie zapominając o ich zmieniających się właścicielach. Historia Rzeczypospolitej odcisnęła piętno na losach siedlisk polskości, jakimi przez wieki były dwory i pałace. Przeszłość gniazd rodzinnych można podzielić na okres przedrozbiorowy, rozbiorów, popowstaniowy, I wojny światowej, międzywojnia. Wrzesień 1939 roku przerwał wielowiekowe funkcjonowanie dworów i pałaców jako siedzib rodowych. Hitlerowska i bolszewicka okupacja zmiotły z powierzchni ziemi większość z nich, a ich ostatni właściciele najczęściej tracili życie trwając na swych placówkach. W efekcie zakończenia II wielkiej wojny, w byłych już ziemiańskich dworach, umieszczano dyrekcje kołchozów, sowchozów i innych sielsowietów, natomiast w arystokratycznych posiadłościach szkoły, szpitale i sanatoria. Dzięki podróżom Katarzyny i Jerzego Samusików dowiadujemy się, w jakim stanie znajdowały się wspominane obiekty przed publikacją albumu w roku 2012. Niektóre z nich, np. wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO zamki Radziwiłłów w Mirze czy Nieświeżu, są odbudowywane i rekonstruowane przez państwowych mecenasów i fundatorów. Renowacja innych odbywa się z inicjatywy władz lokalnych, umieszczających w nich instytucje publiczne, jak np. biblioteka w Hnieznie (dwór Tarasowiczów), muzeum w Prużanie (pałacyk Szwykowskich), dom kultury i bank w Świsłoczy (pałacyk Krasińskich). W gorszej sytuacji znajdują się obiekty zakupione przez prywatnych sponsorów, którzy na ogół nic nie robią w kierunku ratowania niszczejących budowli. 

Bogudzięki - dwór Buttowt-Andrzeykowiczów - elewacja ogrodowa
Bogudzięki - dwór Buttowt-Andrzeykowiczów
Albertyn - Pałac Pusłowskich
Albertyn - Pałac Pusłowskich