Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Polsce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Polsce. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 sierpnia 2017

Rok polski – obyczaj i wiara

Kapliczka przydrożna - Elżbieta Hałasa - http://ias24.euZofia Kossak 


PAX 2017














Emigracja, nostalgia, pióro

     „Gdy piórem kieruje tęsknota” powstałe dzieło „jest wyrazem uczuć człowieka oddalonego od swojego kraju”. Zofia Kossak, oderwana od ojczyzny na kilkanaście lat, przelała swą nostalgię na papier, ku radości rzesz czytelników. Na emigracji na angielskiej farmie „pamięć domu opuszczonego przed laty” podyktowała pisarce przepiękny tekst o tytule „Rok polski – obyczaj i wiara”. Nieczęsto zdarza się tak doskonała zgodność tytułu i treści książki. „Obyczaj i wiara”, w tym swoistym kalendarzu poetyckim, stanowią „połączenie pogańszczyzny słowiańskiej z liturgią Kościoła”. Chronologiczna konstrukcja utworu pozwala doświadczać wpływu przemijania czasu na przyrodę i ludzi. Refleksje o kolejnych miesiącach autorka rozpoczynała przybliżaniem etymologii ich nazw. I tak, styczeń znalazł się na styku starego i nowego roku, luty sprowadzał lute mrozy, a marzec pozbywał się niechcianej Marzanny. 

Wiara, Nadzieja, Miłość

     Pisarka dogłębnie przebadała obrzędy religijne towarzyszące obchodom najważniejszych świąt kościelnych, a więc Wielkanocy, Bożego Narodzenia, Trzech Króli, Zielonych Świątek, Bożego Ciała. Jednocześnie przypomniała obecne jeszcze na wsiach obyczaje przedchrześcijańskie, ponieważ z czasem „Kościół ochrzcił te obrzędy”; Noc Kupały stała się Nocą Świętojańska, Dziady Dniem Zadusznym, a starożytne malowane jaja pojawiły się w wielkanocnej święconce. Religijność autorki przebija z każdej karty tomu. Z tego powodu książkę można odczytać jako gloryfikację cnót boskich: wiary, nadziei, miłości. W tradycji chrześcijańskiej Wiara, Nadzieja i Miłość były córkami męczennicy znanej z przysłowia „Święta Zofija kłosy wywija”. Zofia Kossak w swoich rozważaniach odczytywała istotę żywotów świętych naszego kościoła i interpretowała ich udział w polskiej obrzędowości. Wspomniała o św. Annie, św. Barbarze, św. Józefie i innych, ale także o świętych niekanonizowanych, których „Kościół przechowuje imiona… niby perły nie oprawione, by w czasie sposobnym wyjąć je ze skarbca i wstawić w złoto ołtarzy”. Ci, których wyświęcono zarażają innych pobożnością, bo „żaden święty nie idzie do nieba sam”.

Orka - Józef Chełmoński
Orka - Józef Chełmoński
Żniwa - Włodzimierz Tetmajer
Żniwa - Włodzimierz Tetmajer












Zofia, filozofia, mądrość

     Kierując się wzniosłymi przesłankami pisarka powplatała między zwykłe zdania piękne frazy zaczerpnięte z ulubionych modlitw. Zofia Kossak (Zofia – z greckiego „mądrość”) podzieliła się też z czytelnikami swymi wnikliwymi przemyśleniami.
 „Wolny rytm został zastąpiony pośpiechem – dokładność zmieniła się w szybkość
Cisza jest zawsze dostojna, jak hałas zawsze pospolity
Zgiełk rozdrabnia – cisza wyogromnia
Spełnienie jest zawsze schyłkiem”.
Moim komentarzem do powyższych refleksji niech będzie zdanie znalezione gdzieś w czeluściach Internetu (autorką jest justi): „W dawnych czasach wszystko miało sens”.

 

Obyczaje, obrzędy, wróżby

     Właściwa warstwa książki stanowi prezentację piękna świata żyjącego w zgodzie z naturą i jej odwiecznymi prawami. Zofia Kossak wybornie przedstawiła wywołane zmianami pór roku zjawiska przyrodnicze, gdy „posłyszeć można, jak rośnie trawa”, gdzie żyje „czerw, robaczek, a raczej pajączek maleńki jak kropka nad «i»”, błyskają roje „świętojańskich robaczków, luksusowej fantazji natury”, a „na bezchmurnym niebie rysują się czarne krzyżyki odlotne, ułożone w eskadry i klucze”, albo śpiewa „skowronek, sygnaturka wiosny”.
     Konsekwencją życia blisko ziemi były liczne prace związane z pozyskiwaniem płodów rolnych: sianokosy, siejba, żniwa, młocka. O nich to napisała autorka książkę, dodając jeszcze charakterystykę obyczajów ludowych i przedziwnych wróżb. Oczyma wyobraźni wrażliwy czytelnik zobaczył chatę, w której „u prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki”, a w innej gospodynie darły pierze na poduchy.
Dożynki - Alfred Wierusz-Kowalski
Dożynki - Alfred Wierusz-Kowalski
Noc Świętojańska - Henryk Siemiradzki
Noc Świętojańska - Henryk Siemiradzki













Legendy, przysłowia, modlitwy

     Opis najbardziej radosnego święta plonów, poprzedzonego pleceniem dożynkowego wieńca, pisarka uzupełniła o legendę o wielkości kłosa zbóż na miarę dłoni Matki Boskiej. Wspomniała podanie o pochodzeniu Panieńskich Skał w Krakowie, w których skryły się przed Tatarami siostry norbertanki z klasztoru na Zwierzyńcu. Przytoczyła opowiastkę o św. Janie Kantym, który z roztargnienia powiesił płaszcz na promieniu słonecznym. Nie pominęła ważnej dla ludności wiejskiej kwestii prognozowania pogody za pomocą wróżb i przysłów. „Na świętego Grzegorza idzie zima do morza
Na świętego Macieja pierwsza wiosny nadzieja
Kiedy na Gromniczną ciecze, zima jeszcze się przewlecze”.

Moja ojczyzna – Polska

     „Rok polski” zasługuje na zaszczytne miano dzieła literackiego zaliczanego do literatury pięknej z uwagi na poetyckość języka i myśl przewodnią. Oto przykłady:
Sierp o rysunku nowiu
Dogasający rok zesłał niby ostatni uśmiech – babie lato
Kościół opasał październik łańcuchem różańca
Na czym polega czar śniegu? Że cichy. Następnie, że biały”. 
 „Ziemia… czeka na ziarno, by je ustokrotnić, wystrzelić źdźbłem, zaszumieć łanem”.
     Książka, pięknie wydana przez wydawnictwo PAX, ma niezaduży format i przyjemną czcionkę. W wydaniu tym brakuje mi jednak oprawy graficznej. Polskie malarstwo obfitowało w dzieła nawiązujące do tematyki wiejskiej, a zatem można by zilustrować każdy z miesięcy choć jedną reprodukcją.
    Wydawnictwo PAX wydało również, zbliżoną tematycznie, książeczkę autorstwa Ewy Szelburg Zarembiny zatytułowaną „Boży roczek”, którą pamiętam z dzieciństwa. Przepiękne bajki dotyczące całego roku, nawiązujące do świąt katolickich, adresowane były do najmłodszego pokolenia. W mojej pamięci zapadły na bardzo długo…
      
     Subtelne pióro Zofii Kossak stworzyło syntezę czaru, którego żadne pióro nie wyrazi, czaru, którego wspomnienie wystarcza, by ujrzeć oddaloną ojczyznę jak żywą”. My podziwiamy tę Ojczyznę z bliska i żywimy do niej coraz gorętsze uczucia, również dzięki lekturze „Roku polskiego”.





* zdjęcia   http://www.pinakoteka.zascianek.pl/

środa, 5 lipca 2017

Wołyń. Przemilczana zbrodnia na Polakach

Pomnik ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie - https://pl.wikipedia.org/Red. Michał Kramek


BONUM VERBUM 2017














Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu https://stylowydwor.pl/ 
i portalu http://budujemydwor.pl/ 

Dobre Słowo

     Bonum Verbum – Dobre Słowo – niech będzie kluczem do zrozumienia książki zatytułowanej „Wołyń. Przemilczana zbrodnia na Polakach”. Celem przedstawienia poglądów osób połączonych pragnieniem wyjaśniania przyczyn, przebiegu i skutków Rzezi Wołyńskiej najszerszym rzeszom rodaków i nie-rodaków, redaktor Michał Kramek użył formy wielogłosu narracyjnego dopuszczając do głosu tak ekspertów, jak i świadków wydarzeń. Dzięki temu zabiegowi czytelnicy otrzymali obiektywny, panoramiczny obraz analizowanego zagadnienia, wzorem bajkopisarza La Fontaine’a oglądającego kryształową karafkę ze wszystkich stron. 

Nacjonaliści i siekiernicy

     Trzeba być wyjątkowo odpornym na wiedzę, żeby nie znać faktów, że w latach 1943-45 na terenie Wołynia nacjonaliści ukraińscy przy wydatnej pomocy chłopskich „siekierników” zamęczyli i wymordowali około 60 000 żyjących tam od lat Polaków i zrównali z ziemią ponad  90 % polskich wsi. Nie do wszystkich jednak dociera ta bolesna prawda historyczna. Zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Autorzy wyrazili nadzieję, że „niniejsza publikacja przyczyni się do głębszej refleksji nad tą trudną pamięcią oraz zrewidowania jej miejsca w naszej świadomości narodowej”, a także dopomoże w upowszechnianiu prawdy o okrutnych zbrodniach ukraińskich. W tym celu przeprowadzono rozmowy z historykami, publicystami, duchownymi i świadkami mordów zadając im szereg kluczowych pytań drążących niełatwy temat Rzezi Wołyńskiej.

poniedziałek, 29 maja 2017

Siła kobiecości

Iwona Majewska-Opiełka http://asdimo.pl Iwona Majewska-Opiełka


GWP 2011















Syzyfowa praca

     Dwuwyrazowe tytuły książek Iwony Majewskiej-Opiełka łatwo zapadają w pamięć i niosą pozytywny ładunek energii: „Akademia sukcesu”, „Wychowanie do szczęścia”, „Ku doskonałości”. W jednej z ostatnich publikacji autorka nobilituje „Siłę kobiecości”, która drzemie w każdej z nas. Na kilkuset stronach przekonuje czytelniczki do tego, by stawały się silnymi i kobiecymi „kowalami swego losu” (kowalkami?). By nie ulegały presji rodziny i środowiska, schematom i mitom poprawności nie-politycznej i podejmowały życiowe decyzje zgodnie ze swymi prawdziwymi potrzebami. Doświadczona pani psycholog tłumaczy kobietom, że życiowe dylematy typu: czy być mężatką, singielką, matką, pracować czy nie, należy rozstrzygać po uprzednich szczerych rozmowach ze sobą.  Ważne jest, aby przed podjęciem jakichkolwiek działań odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
„1. Dlaczego to robię? 
 2. Dla kogo to robię? 
 3. Czy to zachowanie jest zgodne z moim głosem wewnętrznym?”

Uniwersalna żołnierka

     Priorytetem silnej kobiety, którą z pewnością stała się Iwona Majewska-Opiełka, jest samorealizacja rozumiana jako „pełne wyśpiewanie własnej duszy, realizacja potrzeb, urzeczywistnienie potencjału tkwiącego w indywidualnych zdolnościach i potrzebach”. Warunkuje ona osiągnięcie subiektywnego dobrostanu, którego spełnienie autorka dostrzega m.in. w pracy zawodowej kobiet, niewykluczającej bycia matką, lecz uzupełniającej i dowartościowującej kobietę. Definiując pojęcie domu pisarka zwraca uwagę na rozumienie podziału obowiązków między kobietą a mężczyzną. Dzięki wychowaniu,  my kobiety, mamy wdrukowaną mentalność Matki Polki samodzielnie dającej sobie radę ze wszystkimi problemami. Bo współczesna kobieta to nie tylko kapłanka domowego ogniska, ale wielofunkcyjna istota ludzka, wykonująca wiele zadań i zajmująca się wieloma sprawami jednocześnie. Z tej przyczyny winna uświadomić sobie własną wartość i egzekwować prawa należne jej w rodzinie i społeczeństwie.

poniedziałek, 8 maja 2017

W oparach absyntu. Skandale Młodej Polski

Dagny i Stanisław PrzybyszewscyIwona Kienzler 


Bellona 2017














Zielona wróżka

     Tytuł i podtytuł książki brzmiące „W oparach absyntu. Skandale Młodej Polski” wspaniale oddają treść publikacji Iwony Kienzler, o której sylwetce pisałam przy okazji recenzji innej pozycji, opatrzonej mianem „Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów - życie i miłości”. Analizując rzeczony tytuł należy zauważyć, że część  „W oparach”  autorka przemyślnie zapożyczyła od tomu tekstów Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego „W oparach absurdu”. Absurd zastąpiła absyntem, lub jak go często nazywano „zieloną wróżką”, którą raczyli się przedstawiciele krakowskiej cyganerii młodopolskiej nie zawsze dodając trzy części wody do tego wysokoprocentowego napoju alkoholowego. Pisarka wybrała najlepszy z możliwych okres do przedstawienia skandalizującego środowiska twórców - epokę Młodej Polski. Pod hasłem „Sztuka dla sztuki” artyści zrywali z ideami pozytywizmu na rzecz powrotu do romantycznych dążeń niepodległościowych. Posiadacze różnych talentów uprawiający czystą sztukę, pozbawioną pierwiastków utylitarnych, odcinali się od mieszczańskich, filisterskich stereotypów. Hołdowali dekadenckim trendom ducha epoki aż do wyznawania filozofii ubóstwa w dusznej atmosferze modnych lokali stołecznego Krakowa, Lwowa, Zakopanego czy Warszawy.

Szał uniesień

     Iwona Kienzler wydostała z oparów absyntu postaci polskich artystów schyłku wieków i ukazała ich w szerokim kontekście społecznym. Przeniosła czytelników do świata bohemy gardzącej konwenansami, rozchwianej emocjonalnie, wiecznie przeżywającej męki twórcze, a często i niemoc twórczą. Doskonale wybrane przez literatkę postaci orędowników chłopomanii i emancypacji, bywalców salonów i podrzędnych knajpek, bohaterów skandali i obyczajowych ekstrawagancji nosiły nazwiska znane zapewne wszystkim Polakom. Zofia Nałkowska – autorka „Granicy”, Władysław Podkowiński – twórca „Szału uniesień”, Stanisław Wyspiański – sprawca „Wesela” i wiele innych jeszcze osób pretendowało do miana spiritus movens salonowych intryg, afer damsko-męskich i artystycznych awantur. Koligacje rodzinne i towarzyskie bohaterów książki spowodowały przenikanie się treści rozdziałów wywołując wrażenie ciągłości treści publikacji. W tomie nie znajdujemy zatem encyklopedycznego przedstawiania losów kolejnych wybranych postaci lecz płynnie toczącą się opowieść o czasach i ludziach doby Młodej Polski.

Władysław Podkowiński - "Szał uniesień"
Władysław Podkowiński - "Szał uniesień"
Stanisław Wyspiański - "Autoportret z żoną"
Stanisław Wyspiański -" Autoportret z żoną"


 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 27 lutego 2017

Matki Wielkich Polaków

Józefa z Kloftów Kasprowiczowa

Barbara Wachowicz 


 

MUZA 2016











"Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie,

Zapomnij o mnie"


     Barbara Wachowicz, Pisarka losu polskiego, pochyliła się z czcią nad postaciami Matek Wielkich Polaków. Będąc specjalistką w zakresie biografii wybitnych synów Rzeczypospolitej, osią swej książki uczyniła ich Wielkie Matki. Przedstawiła dostojne Macierze w szerokim kontekście rodzinnym wywodząc ich korzenie do kilku pokoleń wstecz, sięgając do przodków i po mieczu i po kądzieli. Z uwagi na powyższe, tytuł publikacji ograniczony tylko do matek wydaje się niepełny. Może należałoby go rozszerzyć na innych członków rodziny?
Autorka gawędy sięgała do licznych materiałów źródłowych: dokumentów, wspomnień, pamiętników. Jednakże większość swych wywodów i wniosków opierała na korespondencji swoich bohaterów – matek i ich dzieci. Niejednokrotnie posiłkowała się najnowszymi wynikami badań historyków literatury. Do literackiego tekstu dołączyła pogrupowaną wg rozdziałów Bibliografię oraz Indeks nazwisk. Całość dopełniono doskonale wkomponowanymi w treść ilustracjami, opatrzonymi opisami zawierającymi fragmenty lektury.

 

"Jej odwrócona twarz patrzy przez ramię,

I w oczach widać, że patrzy na syna..."


     W swej pracy Barbara Wachowicz wnikliwie przyjrzała się wzajemnym relacjom matek i synów (tylko jeden rozdział dotyczy matki i wybitnej córki – Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej) oraz przeanalizowała wpływ tych relacji na twórczość i dokonania latorośli. Posiadając olbrzymią wiedzę w dziedzinie kultywowania pamięci i tożsamości narodowej utworzyła studium znaczenia matek w wyborze drogi życiowej i karierze wybitnych dzieci. Pisarka podkreśliła pierwszorzędną rolę matek w kształtowaniu osobowości i poglądów dzieci poprzez tworzenie atmosfery domu rodzinnego – tej kolebki, która przeobraża dziecko w dorosłego człowieka, obywatela, patriotę.
„Rodzina kochająca, wzorowa w mariażach, dbała o edukację młodzi, patriarchalnie zacna i strzegąca tradycji, z pietyzmem chroniąca pamiątki przeszłości, wpisana świetnymi nazwiskami w historię kraju”.

środa, 1 lutego 2017

Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek

Andrzej Klim http://www.dw.com/pl

Andrzej Klim 


  Dom Wydawniczy PWN 2015









  

 

Nagrodę otrzymałam od portalu ReadingSpace za recenzję książki Panie kresowych siedzib Magdaleny Jastrzębskiej

 

Bilans musi wyjść na zero

     Andrzej Klim, tłumacząc w wywiadzie, dlaczego tytuł książki brzmi „Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek”, odpowiedział żartując: „Żeby nie drażnić Niemców dwucyfrowym wynikiem”. „Zbiorczego gola” przydzielił Polakom stojąc na stanowisku, że „bilans wielowiekowego sąsiedztwa wypada mimo wszystko na korzyść Polski”. W tym miejscu nie zgadzam się z autorem, uznając zarazem jego profesjonalną znajomość historii, w przeciwieństwie do mojej, stricte amatorskiej orientacji w dziejach Polski. Powiem więcej – nie zawsze w tym miejscu Europy „Bilans musi wyjść na zero”. Sam pisarz komentując spotkanie kanclerza Niemiec z premierem Polski stwierdził „Po raz pierwszy w historii Polak wychodzi cało z niemieckiego uścisku”. Może więc wynik tysiącletniej rozgrywki Polska – Niemcy był dla nas niekorzystny i cyfry na okładce należałoby zamienić miejscami?

Sztuka jest sztuka

     Abstrahując od wyniku rywalizacji, anonsowanego w tytule, należy przyznać autorowi publikacji oraz  edytorowi „Dom Wydawniczy” PWN, że powiodło się uprzystępnienie wielowątkowej przeszłości stosunków polsko-niemieckich. Wiemy doskonale, że relacje te przez całe wieki cechowała niechęć, wrogość, a nawet nienawiść. Ciężar gatunkowy dwustronnych sporów był przytłaczający, jednak Andrzej Klim potrafił spojrzeć na historię z dystansem właściwym otwartym umysłom, rozprawiając się, z nie zawsze racjonalnymi, narodowymi mitami. Niejednokrotnie udało się literatowi z dużym wyczuciem wytknąć rodakom ich narodowe przywary i wynikające z nich niedorzeczne działania. W wyniku wyborów króla, roku pańskiego 1697, „Polska miała dwóch królów elektów i obaj byli poza jej granicami” – ostatecznie wygrał ten, który był szybszy w drodze na tron. Incydent związany z królewskimi insygniami, niezbędnymi do koronacji saskiego elektora, rzuca światło na stan ówczesnej etyki. Ponieważ wyważenie drzwi do skarbca byłoby świętokradztwem, „wybito otwór w ścianie i tym sposobem wyniesiono precjoza”. I wszyscy byli zadowoleni…

środa, 11 stycznia 2017

Drugie urodziny Bloga! Konkurs! Jedna z dziesięciu!


Zwycięzcą Konkursu jest Pani Magdalena Jastrzębska!

Gratulujemy!!!

Organizatorem konkursu, Fundatorem nagród i Komisją konkursową jest administrator bloga CzytamPoPolsku.

czwartek, 5 stycznia 2017

Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę

Rycheza LotaryńskaKamil Janicki 


Znak 2016















Historia jest sztuką interpretacji

     Po lekturze książki Kamila Janickiego, absolwenta Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, zatytułowanej „Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę” stwierdzam, iż jest on mistrzem kreatywnego wnioskowania, szczególnie, gdy posiada niewystarczającą ilość przesłanek. Sam o swej książce pisze, że „opiera się ona na hipotezach i często ryzykownych propozycjach badawczych”. Przyczyny konieczności umiejętnego kojarzenia faktów i wyciągania wniosków leżą w bardzo ograniczonej ilości źródeł historycznych, jakimi  dysponują polscy historycy. Przetaczające się przez terytorium Rzeczypospolitej niekończące się wojny na trwałe pozbawiły badaczy archiwaliów: kronik, roczników, akt, annałów i innych materiałów źródłowych. Z okruchów ocalałych artefaktów pisarz, operując sugestywną narracją, stworzył średniowieczny świat, w którym rodziły się, rządziły i broniły się przed zapomnieniem „Niebezpieczne kobiety”. Można by zadać pytanie: czy ów świat, wykreowany przez znakomitego literata, jest rezultatem zręcznego beletryzowania historii czy wyrafinowanej konfabulacji? Autor sam odpowiedział na tak postawione pytanie: „Historia jest sztuką interpretacji”. A stronę dalej wyjaśnił swoje stanowisko w kwestii stawiania ryzykownych hipotez historycznych: „Wyzyskać każdy strzęp informacji, zajrzeć pod każdy kamień, by z dostępnych drobin odtworzyć choćby cień prawdy o minionych czasach”.

Niebezpieczne kobiety

     Początki państwa polskiego kryją się w pomroce dziejów – to wiemy wszyscy, ale nie wszyscy wiemy jak pierwsi Piastowie radzili sobie z tworzeniem podwalin naszej państwowości. Radzili, a może raczej nie radzili, i jaki udział w tym dziele miały ich małżonki. Kamil Janicki postawił śmiałą tezę, iż „wszystkiemu winne są kobiety”. Przedstawił czytelnikom postaci kobiet wspomagających własny ród zza pleców małżonka, uwikłanych w skomplikowane układy rodzinne, niewolonych i latami żyjących we wrogim dla siebie otoczeniu. Poznaliśmy cesarzównę Matyldę, której los przegrał w kości jej małoletni brat Otton III skazując ją na małżeństwo z pozbawionym skrupułów karierowiczem. Spośród dziesięciorga ich dzieci sześć córek przeznaczono do stanu duchownego, aby zadowolić „zazdrosnych o swoją krew imperatorów” i nie „rozlewać” bez wyraźnej potrzeby tej krwi. Jedynie pierworodną córkę Rychezę  planowano  korzystnie wydać za mąż. Została synową Bolesława Chrobrego, żoną jego drugiego syna Mieszka II Lamberta. I to właśnie Rycheza jest „Damą ze skazą”, której poświęcił swą publikację Kamil Janicki. Pochylił się także nad losem zhańbionej zdobyczy wojennej satyra, jakim się stał z wiekiem Bolesław Chrobry, księżniczki kijowskiej Przedsławy (córki Włodzimierza I Wielkiego), uprowadzonej przez niego i poniżonej do roli królewskiej nałożnicy. Jej młodszą siostrę, Marię Dobroniegę, spotkał lepszy los – została żoną wnuka Bolesława Chrobrego – Kazimierza Odnowiciela – przyczyniając się do odnowienia granic Rzeczypospolitej.

Matylda Saksońska
Matylda Saksońska
Rycheza Lotaryńska
Rycheza Lotaryńska
Maria Dobroniega
Maria Dobroniega
Przedsława Włodzimierzówna
Przedsława Włodzimierzówna

środa, 7 grudnia 2016

Księga Patrioty

Józef Piłsudski i Bolesław Wieniawa DługoszowskiSfinks 2015
















 Książki z najwyższej półki

     Wydawnictwo popularno-naukowe Sfinks może pochwalić się wybornym cyklem edytorskim – Małą Księgą Patrioty, Księgą Patrioty i Wielką Księgą Patrioty. Nie bez kozery motto wydawnictwa brzmi „Książki z najwyższej półki”. Księgi Patrioty ukazywały się z dodatkiem płyt CD z „Najpiękniejszymi pieśniami patriotycznymi” nagranymi na Jasnej Górze w Częstochowie. W Księgach zatytułowanych Flaga, Orzeł, Ułan, Grunwald, Konstytucja, Pałac Prezydencki znalazły się polskie pieśni z pełnym tekstem i nutami linii melodycznej. Dołączone opisy pieśni dostarczyły informacji na temat autorów tekstu i melodii, historycznego kontekstu ich powstania oraz roli, jaką odegrały w węzłowych polskich wydarzeniach.
Pięknie wydana publikacja przyciąga wzrok wspaniałą szatą graficzną, na którą złożyły się archiwalne fotografie i reprodukcje obrazów z galerii sztuki polskiej. Ilustracje odpowiednio dobrane do przekazywanych treści doskonale dopełniły wymowę historycznego opracowania. Kompozycję „Błękitne rozwińmy sztandary” uzupełniono zdjęciami Józefa Hallera – dowódcy Błękitnej Armii. Z Hymnem Polski – „Mazurkiem Dąbrowskiego” – skojarzono reprodukcję Portretu Jana Henryka Dąbrowskiego. Wizerunek Marszałka Józefa Piłsudskiego ze swym adiutantem Bolesławem Wieniawą Długoszowskim towarzyszy tekstowi i nutom pieśni „Szara piechota” oraz „Pierwsza Brygada”.

Jan Henryk Dąbrowski
Jan Henryk Dąbrowski
Józef Haller
Józef Haller


sobota, 3 grudnia 2016

Absurdy PRL-u

Przyjaźń polsko-radziecka - plakat Marcin Rychlewski


Vesper 2006














Absurdalna seria

     Zbiór „Absurdów PRL-u” szumnie nazwany antologią zebrał i skomentował poznański językoznawca Marcin Rychlewski. Tomem tym wydawnictwo Vesper rozpoczęło absurdalny cykl – dołączając jeszcze „Absurdy PRL-u 2” oraz ”Absurdy Polski międzywojennej”. Publikacja o „Absurdach PRL-u” adresowana do młodych czytelników, zapewne miała im pomóc rozeznać się, w skomplikowanych realiach państwa budującego socjalizm. Realizacji tego zadania służyły zgromadzone w książce przykłady niedorzecznych zjawisk charakterystycznych dla codziennego życia Polaków, jak i funkcjonujące w przestrzeni publicznej. Jednak, aby zrozumieć polityczne dowcipy z czasów PRL-u niezbędna była choć minimalna wiedza z historii Polski i orientacja w stosunkach społecznych epoki Bieruta, Gomułki, Gierka. Nieco światła na poruszane zagadnienia rzucił kończący opracowanie Indeks, z krótkimi informacjami nt. osób, piastowanych stanowisk, partii i organizacji działających w powojennej Polsce. Bez tego retrospektywnego leksykonu, kto z młodzieży potrafiłby rozszyfrować skróty: ORMO, ZOMO, NKWD, POP, WRON, TPPR, WUML? Wyjaśniono tam również wybrane pojęcia  i kuriozalne zjawiska występujące w powojennej komunistycznej Polsce, tak aby młodzi potrafili zrozumieć dowcipy:
Dlaczego wprowadzono stan wojenny? Bo nie można było wprowadzić stanu przedwojennego.”
Albo
Jaka jest różnica między wojną i stanem wojennym? Na wojnie mają prawo strzelać obie strony”.
Humor polityczny z czasów PRL-u nierzadko odwoływał się do okresu przedwojennego, gdy polskie elity składały się z przedstawicieli arystokracji i ziemiaństwa, przeciwnie niż w komunistycznej Polsce. W tym miejscu przytaczam mój ulubiony dowcip o komunistycznych elitach.
„Gośćmi na polowaniu są osobistości partyjne: Moczar, Babiuch, Kociołek, Siwak, Motyka. Przedwojenny łowczy po zapoznaniu się z listą nazwisk zapytał: Dobrze, to nagonka. Ale kto będzie z panów?”

I śmieszno i straszno...

     Dalsze rozdziały książki przynoszą fragmenty z ksiąg skarg i zażaleń, z urzędowych pism, z listów obywateli do prasy, radia, telewizji. I tu przestaje być zabawnie, pomimo, że panowało ogólne przekonanie, iż Polska jest „najweselszym barakiem w obozie socjalistycznym”. Osoby pamiętające te absurdalne czasy nie potrafią śmiać się z kartek na mięso, mleko, cukier, z wyrywanych sobie nawzajem w sklepach skarpet dla dzieci. Nie było do śmiechu ludziom stojącym dwie doby zimą na ulicy, pod sklepem meblowym, w oczekiwaniu na dostawę meblościanek!
Ale niech tam! Takie pochwały sklepów zdarzały się nad wyraz rzadko i nikt z młodych ludzi ich nie zrozumie: "Dziękuję za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a nie mogłam dostać od 2 lat w całym śródmieściu".
"Personel obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną".
Częściej natomiast pojawiały się wpisy krytyczne, np. "Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej wędliny... Co mają jeść ludzie pracy?" lub "Proponuję organizowanie comiesięcznych narad z bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami naparów kawowych".

Kartka na mięso
Kartka na mięso
Etykieta zastępcza
Etykieta zastępcza



wtorek, 11 października 2016

Bohaterowie historii Polski

Stanisław August Poniatowski
Stanisław August Poniatowski

Maciej Leszczyński 


Podsiedlik-Raniowski i Spółka 2004














Czy wiesz… kto to jest?

     „Bohaterowie historii Polski” to niewielka książeczka wydana nakładem oficyny Podsiedlik-Raniowski i Spółka (obecnie Publicat SA), która specjalizowała się w literaturze dziecięcej i młodzieżowej. Omawiana pozycja należy do serii „Czy wiesz… kto to jest?” Autor, Maciej Leszczyński, spośród gromady wybitnych Polaków, jakich przysporzyły nam zagmatwane dzieje naszej Ojczyzny, wybrał ponad dwadzieścia postaci. Znaleźli się wśród nich władcy, uczeni, artyści, wodzowie i jeden święty. Wybór był niełatwy i można by się spierać na temat listy bohaterów, bo wielu z nich zabrakło w książce. Podstawowy rejestr wielkich Polaków zawiera przecież kilkaset nazwisk, spośród których autor mógł wybrać tylko niewielu. 

Ilustracje Marka Szyszki

     W mojej opinii, graficznym majstersztykiem są ilustracje Marka Szyszki, który wydaje się być godnym następcą klasyka ilustracji książkowej – Jana Marcina Szancera. Realistyczne rysunki Marka Szyszki należycie uzupełniają informacje o wielkich Polakach. Oprócz rysunków wydawca zamieścił barwne fotografie obiektów, postaci, eksponatów oraz reprodukcje obrazów i kolorowe mapki. Na końcu książki zamieszczono dokładny Spis ilustracji z określeniem pochodzenia ich oryginałów. Uwagę przyciąga również okładka publikacji z ryciną Marka Szyszki i konturami Polski w tle, doskonale spełniająca swą funkcję informacyjną, co do treści książki.

Władysław Jagiełło
Władysław Jagiełło
Józef Piłsudski
Józef Piłsudski


















    

niedziela, 2 października 2016

Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat t 2.

Antoni Antoine Cierplikowski

Marek Borucki

MUZA 2016
















 Max Factor, Antoine, Ada Sari

     Tytuł „Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat”, jaki Marek Borucki nadał drugiemu już tomowi książki o wielkich Polakach, miejscami nie przystaje do prezentowanych treści. Albowiem, czy zapomniani zostali Antoine, Max Factor, Ada Sari, Urszula Ledóchowska, Gabriel Narutowicz? Z pewnością ani oni, ani ich dzieła nie przeminęły w pamięci potomnych. Zawieruszyła się jedynie narodowość trzech pierwszych sław. Kto dziś chce pamiętać, że „król fryzjerów i fryzjer królów” nazywał się Antoni Cierplikowski, a urodził się w Sieradzu jako syn szewca? Ten, który czesał włosy najznamienitszych gości na uroczystości koronacji Jerzego VI i Elżbiety II, przekonywał damy do konieczności mycia włosów i możliwości ich farbowania, urodził się w Polsce. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Max Factora – Maksymiliana Faktorowicza urodzonego w Zduńskiej Woli. Ten zdobywca nagrody filmowej, Oscara, w 1929 roku w kategorii charakteryzacji, przygotował Charlie Chaplina do roli w filmie „Brzdąc”. Twórca terminu make-up, który ufarbował włosy Rity Hayworth na rudo i rozjaśnił cerę Rudolfa Valentino, urodził się w Polsce. Kolejna z „zapomnianych” postaci – Jadwiga Leontyna Scheuer – urodzona w Wadowicach przyjęła pseudonim artystyczny Ada Sari, znany na najznakomitszych scenach operowych świata - od mediolańskiej La Scali do nowojorskiej Carnegie Hall. Pieśniarka obdarzona sopranem koloraturowym, śpiewająca w jedenastu językach z poprawną wymowa i dykcją, urodziła się w Polsce.
Odo Bujwid
Odo Bujwid

Max Factor - Maksymilian Faktorowicz
Max Factor - Maksymilian Faktorowicz

















poniedziałek, 8 lutego 2016

Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918 - 1989

Adam Dziurak 
Marek Gałęzowski
Łukasz Kamiński 
Filip Musiał 

 

Instytut Pamięci Narodowej 2014












Autorzy, wydawca, odbiorca


     Czterech autorów, czterech recenzentów i wiele jeszcze osób wzięło udział w śmiałym projekcie Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy Instytucie Pamięci Narodowej nazwanym „Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918 – 1989”. Autorzy ci są przedstawicielami młodego pokolenia urodzonymi w latach siedemdziesiątych XX wieku, historykami specjalizującymi się w historii Polski dwudziestowiecznej. Wspólnie opracowali przeznaczony dla młodych ludzi popularny wykład najnowszej historii Polski” nadając mu formę zbliżoną do współczesnych podręczników szkolnych. Wydawnictwo IPN zadbało o „przyjazną dla użytkownika” stylistykę publikacji umieszczając olbrzymią ilość ilustracji oraz kalendarium, wykaz skrótów, indeks osób, mapy i fragmenty tekstów źródłowych.

 

Chronologiczna struktura książki

     Struktura książki odpowiada etapom dziejów Polski w omawianym okresie i czyni zadość kluczowemu założeniu autorów. Uznali oni, że filarami najnowszej historii Polski pozostają trzy wydarzenia współtworzące historię Europy a nawet świata. Pierwszym z nich było odzyskanie przez Polskę niepodległości i budowanie wolnej Ojczyzny, drugim – walka Polaków podczas II wojny światowej a trzecim długotrwały opór przeciw totalitaryzmowi komunistycznemu zakończony upadkiem komunizmu.














niedziela, 24 stycznia 2016

Polska. Opowieść o dziejach niezwykłego narodu 966 - 2008

Adam Zamoyski 


Wydawnictwo Literackie 2009















Kim jest autor?

     „Polska. Opowieść o dziejach niezwykłego narodu 966 – 2008” to tytuł jednej z kilku książek historycznych napisanych przez Adama Stefana Zamoyskiego a wydanych przez Wydawnictwo Literackie. Adam Stefan Zamoyski jest polskim hrabią posiadającym obywatelstwo brytyjskie, historykiem i publicystą zajmującym się historią Europy a szczególnie Polski. Zna pięć języków obcych. Jego ojciec był doktorem prawa i adiutantem generała Władysława Sikorskiego, a matką była Elżbieta Czartoryska – Dama Zakonu Maltańskiego.

Jakie mamy kompleksy?

     „Dzieje niezwykłego narodu” opowiedział polski arystokrata, który urodził się na obczyźnie, gdyż jego rodzice po zakończeniu II wojny światowej nie mogli powrócić do Ojczyzny. Wychowanie i kształcenie poza granicami kraju pozwoliło autorowi z dystansem przyjrzeć się polskiej historii i w niekonwencjonalny sposób dociekać przyczyn i skutków wydarzeń, jakie odnotowywali kronikarze, którzy „badali przeszłość… z potrzeby wytłumaczenia naszych niepowodzeń i «ku pokrzepieniu serc»”. Adam Zamoyski pochylił się nad tymi przymiotami Polaków, które nas odróżniają od innych nacji, uznając, że „nieznośny splot kompleksów wyższości i niższości… jest jedną z najgorszych naszych cech narodowych” ponieważ „nie wyzwoliliśmy się od nałogów psychicznych, w które uzbroiliśmy się przez te długie lata niepowodzeń i upokorzeń”.

Mieszko I (ur. 922-945, zm. 25 maja 992)
Mieszko I (ur. 922-945, zm. 992)
Władysław II Jagiełło (1362 - 1434)
Władysław II Jagiełło (1362 - 1434)

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 30 grudnia 2015

Afazja polska

http://www.wydawnictwo-sic.com.pl/ksiazka/389/Afazja-polska/nowosci/Przemysław Dakowicz 

 

 

Wydawnictwo Sic!

2015




Afazja polska

     Niełatwa książka o niejednoznacznych dziejach Rzeczypospolitej i nieoczywistych ich konsekwencjach. Przemysław Dakowicz przedstawił subiektywne, pogłębione komentarze wybranych wydarzeń z historii Polski od 1939 roku wraz z analizą ich bieżących skutków – rzeczywistych lub potencjalnych. Tytułowa afazja, będąca utratą umiejętności mówienia (lub jak chce filozofia – nieorzekanie), w kontekście Polski dotyczy fałszywie kształtowanej lub niedopowiedzianej historii Polski XX wieku.

Easter eggs

     Autor, posługując się nowoczesną formą, miesza zdarzenia przeszłe z teraźniejszymi oraz stosuje powtórzenia, które pomagają zrozumieć i utrwalić przesłanie publikacji. Przemysław Dakowicz określający siebie jako krytyk literacki i historyk literatury, ale na pierwszym miejscu poeta, potrafi lapidarnie ująć wnikliwe przemyślenia złożonych kwestii, a w innym fragmencie tekstu oddać atmosferę miejsca poetyckim zwrotem np. „Rozpylają ciemne światło”. Tekst „Afazji polskiej” okraszony został wieloma „easter eggs” do kultury obcej i polskiej, do mitologii greckiej czy poezji narodowej, do malarstwa i fotografiki. Autor odkrywa symboliczne znaczenie wydarzeń historycznych, interpretuje ich rolę w procesach dziejowych i ukazuje w szerszym zarysie uwarunkowań.

Groby na Placu Trzech Krzyży w Warszawie
Groby na Placu Trzech Krzyży w Warszawie
J.Bryan - Life - Szpital Przemienienia Pańskiego w Warszawie
J.Bryan - Life - Szpital Przemienienia Pańskiego w Warszawie