wtorek, 3 marca 2015

Żołnierzom Wyklętym, Żołnierzom Niezłomnym w hołdzie!

Amor Patriae Nostra Lex - PASSIONART

Amor Patriae Nostra Lex - PASSIONART

 

AMOR PATRIAE NOSTRA LEX






    W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, święta państwowego przypadającego 1 marca, brałam udział w Krakowie w koncercie pt. „Amor Patriae Nostra Lex”, co można tłumaczyć z języka łacińskiego: Miłość Ojczyzny naszym prawem (zawołanie towarzyszące chorągwiom husarskim).
     Koncert Galowy „W hołdzie Żołnierzom Wyklętym”, w którym uczestniczyła licznie przybyła publiczność (nie tylko krakowska), miał miejsce w nowoczesnym budynku Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, inaugurując  Festiwal „Wolnej i Niezawisłej”.
    Upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych świętem narodowym zawdzięczamy prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który podjął stosowną inicjatywę ustawodawczą w 2010 roku oraz prezesowi IPN Januszowi Kurtyce popierającemu w 2009 roku projekt Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, ustanowienia dnia 1 marca dniem Żołnierzy Wyklętych. Obaj rzecznicy idei zginęli w Smoleńsku
     Terminem „żołnierze wyklęci”, „żołnierze niezłomni” lub „żołnierze drugiej konspiracji” określani są uczestnicy antykomunistycznego ruchu partyzanckiego przeciwstawiający się sowietyzacji Polski, w czasach PRL nazywani reakcyjnym podziemiem. Po raz pierwszy użyto ww. terminu w roku 1993 w tytule wystawy „Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.”, którą zorganizowała Liga Republikańska.

Koncert pamięci Żołnierzy Wyklętych w Krakowie
Koncert "W hołdzie Żołnierzom Wyklętym"
Koncert pamięci Żołnierzy Wyklętych w Krakowie
Koncert "W hołdzie Żołnierzom Wyklętym"

     






    Preambuła Ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” wnosi:
W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu...
     Organizatorzy koncertu: krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej i Stowarzyszenie PASSIONART zaprosili Grupę Dętą Blaszaną Orkiestry Filharmonii Krakowskiej, krakowskie chóry, m.in. Krakowski Chór Akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego, solistów: bas, baryton, tenor i alt oraz prowadzących Lidię Jazgar oraz Piotra Piecha. Chórami, orkiestrą i solistami dyrygował Janusz Wierzgacz. W pięknych historycznych strojach zaprezentowało się Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych SRH Wrzesień39 i Polska Sztuka Walki SIGNUM POLONICUM.

SIGNUM POLONICUM - W Hołdzie Żołnierzom Wyklętym
SRH Wrzesień39 - W Hołdzie Żołnierzom Wyklętym
SRH Wrzesień39 "W hołdzie Żołnierzom Wyklętym"
    







    Gośćmi specjalnymi uroczystości byli członkowie organizacji kombatanckich oraz rodziny: Komendanta Głównego AK gen. Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka", rotmistrza Witolda Pileckiego, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego oraz prezesa IPN Janusza Kurtyki.
     W programie tego wieczoru znalazły się pieśni partyzanckie i patriotyczne, a także utwory pochodzące z ekranizacji Trylogii Henryka Sienkiewicza i serialu „Czarne chmury”.
     Doniosłym momentem wieczoru było wręczenie Nagrody im. Danuty Siedzikówny „Inki”, ustanowionej przez Fundację Armii Krajowej w Londynie. Wręczyli ją przewodniczący kapituły prof. Andrzej Kunert, i wiceprezes Fundacji Adam Komorowski – syn dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego. Osobami wyróżnionymi, które w sposób wykraczający poza obowiązki zawodowe doprowadzają do przywracania pamięci o Żołnierzach Wyklętych okazali się panowie: Bogusław Łabędzki – nauczyciel-katecheta z Podlasia i Bogdan Ścibut – zastępca burmistrza Cieszyna.
     1 marca 2015 roku, w Dniu Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, IPN ogłosił, że udało się zidentyfikować ciało Danuty Siedzikówny ps. Inka, sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK zamordowanej w Gdańsku, która pisała z celi śmierci: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. Inka, niesłusznie aresztowana, poddana brutalnemu śledztwu nie zdradziła nikogo, a w momencie rozstrzelania zdążyła krzyknąć: „Niech żyje Polska!”.
     W wejściu do Audytorium Maximum wszystkich przybyłych witali członkowie grup rekonstrukcyjnych w kostiumach od husarii po żołnierzy podziemia oraz młodzi harcerze i wolontariusze organizacji młodzieżowych. Podniosłą atmosferę uroczystości potęgowali kombatanci wojenni z biało-czerwonymi opaskami na rękawach, obok których przechadzaliśmy się w foyer Audytorium. 

W Hołdzie Żołnierzom Wyklętym - Koncert w Audytorium Maximum UJ
Szacunek!
     W Koncercie splatały się powiązane w integralną całość różnorodne formy przekazu. Zaprezentowały się klasyczne męskie chóry i orkiestra z instrumentami dętymi a tłem dla nich były pokazy multimedialne, w których wykorzystano technikę komputerową. Dzięki wachlarzowi różnorodności koncert był atrakcyjny i interesujący a przede wszystkim piękny, podniosły, pełen patosu i dostojeństwa. Wszystkim widzom udzielił się wzniosły nastrój a obecność w auli Gości wzbudzających powszechny szacunek była znakomitą okazją do poczucia wspólnoty narodowej a dla najmłodszych żywą lekcją historii i patriotyzmu. Wiele momentów koncertu wywoływało u mnie przyspieszone bicie serca, jak np. spontaniczne powstawanie z foteli podczas śpiewania hymnów przez chóry czy wmaszerowanie do auli i na scenę husarzy, rycerzy, szlachty, żołnierzy z okresu II wojny światowej i podziemia antykomunistycznego. Dreszcze emocji wywołały u mnie słowa skandowane przez publiczność pod koniec koncertu: CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!
Koncert zakończyły, nadużywane ostatnimi czasy w innych miejscach, owacje na stojąco (a nie "standing ovation") i mile widziany bis.
     Jednym ze śpiewaków Krakowskiego Chóru Akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego był Mój Syn, a ja, pomimo śpiewu kilkudziesięciu chórzystów, potrafiłam usłyszeć głos mojego dziecka – chyba sercem tylko –  podobnie, jak u Mickiewicza w sonecie Stepy akermańskie: „…tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy...”.

Koncert w Auditorium Maximum UJ z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych
"W hołdzie Żołnierzom Wyklętym"

Żałuję tylko, że kolejny, piąty Koncert w Hołdzie Żołnierzom Wyklętym w Krakowie odbędzie się dopiero za rok…

*zdjęcia pochodzą z profilu Stowarzyszenia PASSIONART na Facebooku
 https://www.facebook.com/passionart.cracow



wtorek, 24 lutego 2015

Kresy Kresów - to, co boli polską duszę!

Kresy w II Rzeczpospolitej - Marek A. Koprowski
Kresy w II Rzeczpospolitej - Marek A. Koprowski

Kresy w II Rzeczpospolitej

Marek A. Koprowski

Wydawnictwo SBM 2012






 

Polska to obwarzanek: Kresy – urodzajne, centrum – nic.

     Tym wyrażeniem zdefiniował Kresy Józef Piłsudski. Polak urodzony na Litwie, który wydobył Polskę z niebytu, nie docenił wartości część środkowej Polski albo przeszacował walory jej Kresów. Ale czy istotnie możliwe jest wyolbrzymienie roli Kresów w podtrzymywaniu naszej tożsamości narodowej, zrozumieniu istoty polskości i wyjątkowego umiłowania Ojczyzny przez nas Polaków?
   Nazwę Kresy, dla oznaczenia dawnych ziem polskich na wschodzie, zawdzięczamy Wincentowi Polowi, autorowi m.in. poematu Mohort i Pieśni o ziemi naszej.
„Kształtowanie się Kresów w II Rzeczpospolitej” nie przebiegało bezproblemowo gdyż scalanie Polski z obszarów trzech odrębnych zaborów napotykało wyjątkowe trudności. Terytoria po zaborach austriackim, pruskim i rosyjskim różniło wszystko, jednakże łączył je wspólny naród i jego wola wskrzeszenia Wielkiej Rzeczypospolitej Polskiej.
    Naczelnik państwa preferował koncepcję powstania federacji Polski z niepodległą Białorusią, Ukrainą i Litwą, która to federacja miałaby charakter propolski i antyrosyjski. Koncepcja inkorporacyjna, stworzona przez Endecję z Romanem Dmowskim, zakładała wcielenie do Polski dawnych rosyjskich guberni oraz Podola i Wołynia. Obydwie koncepcje miały zwolenników i przeciwników ścierających się na froncie walki o nową Polskę.

Wilno
Wilno
Zbaraż
Zbaraż








Niezgodność ze źródłami!

     Kolejne lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości były jeszcze dalekie od czasów pokoju i wypełnione wojną z Zachodnioukraińską Republiką Ludową (1918-1919) oraz wojną polsko – bolszewicką (1919-1920). Ostateczne granice Polski na wschodzie wyznaczył tzw. Traktat ryski zawarty 18 marca 1921 roku w Rydze (rokowania rozpoczęto już 21 września 1920 roku!). Wcześniej, w październiku 1920 roku, na Litwie miał miejsce tzw. bunt Żeligowskiego, który przywrócił Wilno Polsce.
Niezrozumiałe są zatem zdania ze str. 35 książki „Kresy W II Rzeczpospolitej”:
„Zanim doszło do <<buntu Żeligowskiego>>, traktat ryski wyznaczył ostatecznie polskie granice wschodnie”
I następne zdanie:
„Porozumienie zostało zawarte w Rydze 21 września 1921 roku, po długich negocjacjach.”
Historyczne źródła podają, że podpisanie traktatu ryskiego nastąpiło o godz. 20.30 dnia 18 marca 1921 roku, natomiast Żeligowski prowadził akcję wyzwalania Wilna w 1920 roku. Dwie nieścisłości w jednym akapicie – to nie rokuje książce najlepiej! Odmiana "Rzeczypospolitej" brzmi według mnie lepiej niż stosowana w książce "Rzeczpospolitej".

Trembowla
Trembowla
Wilno - Ostra Brama
Wilno - Ostra Brama








Najwyższy CZAS!

     Marek A. Koprowski nazywany niestrudzonym tropicielem polskości na obszarach postsowieckich, jest pisarzem, dziennikarzem i reporterem zajmującym się problematyką Europy Wschodniej. Publikuje artykuły m.in. w polityczno-społecznym tygodniku konserwatywno-liberalnym Najwyższy CZAS! związanym z Kongresem Nowej Prawicy.
     Książka „Kresy w II Rzeczpospolitej” autorstwa Marka A. Koprowskiego wydana została nakładem Wydawnictwa SBM w roku 2012 w interesującym albumowym cyklu wydawniczym sygnowanym hasłem Historia. Publikacja zawiera kilkadziesiąt fotografii czarno – białych i kolorowych a wydrukowana została na pięknym kredowym papierze. Szczególnie atrakcyjnie wygląda ostatni rozdział zawierający „Historię pewnego mezaliansu” Janiny Ważyńskiej i Konstantego Kielaka, szukających swego szczęścia na Kresach.

Bolszewiccy agitatorzy w działaniu!

     W innym rozdziale autor naświetlił sytuację gospodarczą Kresów składających się z województw wschodnich i południowych. Zróżnicowane demograficznie Kresy były zacofane gospodarczo, nie istniał tam żaden przemysł ani infrastruktura komunikacyjna, a rolnictwo przedstawiało nierzadko poziom pierwotny. Wielonarodowościowe, zapóźnione cywilizacyjnie Kresy uzyskiwały ze wszech miar wsparcie od młodego państwa polskiego. Działania te powodowały początkowy wzrost nastrojów polonofilskich na obszarze Białorusi, Ukrainy i Litwy. Bolszewicka Rosja nie chciała się pogodzić z takim stanem rzeczy na zagarniętych przez nią wcześniej obszarach. Na tereny wschodniej Polski przedostawali się komunistyczni dywersanci i bolszewiccy agitatorzy, których zadaniem było uniemożliwienie pozyskiwania przez władze polskie mniejszości narodowych poprzez stosowanie separatystycznych antypolskich podburzań przedstawicieli ludu. Skutkiem bolszewickich bojówek terrorystycznych było zaostrzenie wrogiej (lub tylko nieprzychylnej) postawy Ukraińców, Białorusinów i Litwinów wobec Rzeczypospolitej. Nacjonalistyczne organizacje nie uznawały rządu polskiego, wysuwały żądania terytorialne i wzywały do antypolskiego powstania. Po śmierci Marszałka Piłsudskiego w 1935 roku polityka wobec mniejszości narodowych przybrała bardziej rygorystyczny kierunek i nastąpiło ograniczenie autonomii organizacji białoruskich, ukraińskich i litewskich, co niestety pogłębiło antagonizmy narodowościowe na Kresach Rzeczypospolitej Polskiej. 

Pińsk
Pińsk
Lwów
Lwów











Walka na rubieżach Rzeczypospolitej

     Dużo miejsca w omawianej książce Marek A. Koprowski poświęcił socjologicznym rozważaniom o Kresach w II Rzeczypospolitej. Autor dokonał wnikliwego przeglądu poszczególnych krain na wschodzie Polski pod kątem wyznań, języka, tradycji, świąt, kultury i sztuki, warstw społecznych, sposobów utrzymania rodziny oraz życia codziennego. Akcja osadnictwa wojskowego, unikalna w skali całego kraju, polegała na przydzielaniu zasłużonym żołnierzom ziem zarekwirowanych polskiej szlachcie po powstaniach narodowych przez władze carskie. Wojskowi osadnicy służyli wzmocnieniu polskości na terenach przygranicznych podobnie do Korpusu Ochrony Pogranicza. Żołnierze KOP-u poza zabezpieczaniem wschodniej granicy Polski zajmowali się najszerzej pojętą działalnością społeczną w utrwalaniu polskości Kresów. Tożsamość narodowa Polaków na rubieżach Rzeczypospolitej najlepiej reprezentowana była w dwu największych miastach – Wilnie i Lwowie – będącymi ośrodkami polskiej kultury, sztuki, nauki, oświaty, handlu, rozrywki i kultu religijnego. 

Kamieniec Podolski
Kamieniec Podolski

Polskie dwory i pałace ostoją patriotyzmu

     Doniosłą rolę spełniało na Kresach ziemiaństwo i arystokracja polska. Polskie dwory i pałace stanowiły ostoję patriotyzmu na terenach pozaborowych i tworzyły kuźnie licznych polskich talentów, które do dziś stanowią podstawę naszej narodowej literatury, kultury, sztuki i nauki. Ziemiańskie zwyczaje i tradycje porządkowały egzystencję rodaków, pozwalając im żyć w zgodzie z naturą, z porami roku czy z innymi nacjami. Spośród tych nacji szczególnie licznie reprezentowani byli Żydzi, tworzący wyjątkowo liczne diaspory  nie ulegające polonizacji, żyjące swoim własnym odrębnym trybem z zachowaniem praw wiary – judaizmu.
     Polskie dwory będące zawsze ośrodkiem gospodarczym całego majątku ziemianina kultywowały tradycje przodków, gdzie oprócz świąt o charakterze religijnym jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc uroczyście celebrowano dożynki, imieniny dziedziców, polowania, karnawał, śluby czy wizyty gości. Ale Kresy to nie tylko polskie ziemiaństwo i arystokracja, Kresy to także Poleszuki i Wołyniacy – chłopi stanowiący większość wśród Kresowiaków. Warunki życia chłopów na Polesiu i Wołyniu były bardzo trudne, panowała wciąż gospodarka naturalna, handel wymienny i olbrzymie zacofanie cywilizacyjne, które młode państwo polskie próbowało nadrobić. 
Grodno
Grodno
Bełz
Bełz

 










„Semper Fidelis” Lwów i Virtuti Militari dla Orląt!

     Stolicą Kresów południowych i najbardziej polskim z polskich miast był od wieków Lwów, w którym procent ludności polskiej w dwudziestoleciu międzywojennym był nawet większy niż w Warszawie! Lwów, któremu w 1658 roku papież Aleksander VII nadał dewizę łacińską „Semper Fidelis” (zawsze wierny) odznaczony został przez Marszałka Józefa Piłsudskiego orderem Virtuti Militari za bohaterską obronę miasta w 1920 roku przez mieszkańców a szczególnie młodzież tzw. Orlęta. Obydwa te zaszczyty upamiętnione zostały w polskim herbie Lwowa. 

IV Rozbiór Polski
IV Rozbiór Polski

IV rozbiór Polski

     Koniec Kresów Rzeczypospolitej Polskiej nastąpił 23 sierpnia 1939 roku kiedy to w Moskwie Wiaczesław Mołotow i Joachim von Ribbentrop podpisali pakt o nieagresji między III Rzeszą Niemiecką i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Do paktu dołączono tajny protokół dodatkowy ustalający warunki IV rozbioru Polski. Ostateczna hekatomba  polskich rubieży rozpoczęła się trzy tygodnie później zbezczeszczeniem granic Rzeczypospolitej polskiej przez dzikie hordy Armii Czerwonej Stalina.

"Tylko we Lwowie" (i Wilnie)!

     Legenda złotych wspaniałych Kresów przetrwała do chwili obecnej pomimo kilkudziesięciu lat prób wymazania jej z historii Naszej Ojczyzny. Żyjący jeszcze Kresowiacy dają świadectwo polskości Kresów a, co więcej, nawet młodzi Polacy wiedzą, że  
Wilno i Lwów były miastami polskimi.

wtorek, 17 lutego 2015

Wzgórze Błękitnego Snu czy koszmar syberyjskich zesłań?

Igor NewerlyWzgórze Błękitnego Snu - Igor Newerly  

Wzgórze Błękitnego Snu

Igor Newerly

  Świat Książki 2008






Dlaczego Igor Newerly napisał po – ostatnią książkę? (nie przedostatnią)

     1986 roku Igor Newerly wydał książkę pod tytułem „Wzgórze Błękitnego Snu” kończącą Jego przywilej bycia pisarzem. Kilkadziesiąt lat wcześniej niedorosłemu jeszcze Igorowi Newerlemu „wymknął się pierwszy wierszyk i poparzył duszę”, tymczasem Jego ostatnie literackie dziecko tę duszę zabalsamowało. Tworzenie powieści „Wzgórze Błękitnego Snu” pomogło pisarzowi przetrwać trudny dla wszystkich Polaków okres stanu wojennego (wprowadzono 13 grudnia 1981 roku). Kilka tygodni wcześniej Igor Newerly odwiedził kwatery Sybiraków na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. W obliczu symbolicznej obecności Polaków, którzy z powodu bycia Polakami oddali swoje życie na nieludzkiej ziemi, Igor Newerly poczuł wewnętrzny imperatyw poświęcenia tym ludziom swej po-ostatniej książki – „napisania powieści z życia zesłańców na Syberii”. Do lat dziewięćdziesiątych XX wieku oprócz Wacława Sieroszewskiego drobny przyczynek do literatury sybirackiej dodał Zbigniew Domino w opowiadaniach syberyjskich zatytułowanych „Cedrowe orzechy” (wydane w 1974 roku).
     Należy w tym miejscu wspomnieć, że powieść „Wzgórze Błękitnego Snu” powstała w pewnym stopniu dzięki prywatnemu archiwum Haliny Wojciechowskiej, wnuczki powstańca styczniowego Narcyza Wojciechowskiego, które to archiwalia przekazała autorowi w 1981 roku. Większą część udostępnionych wspomnień Sybiraka autor powieści włączył do tekstu rozmowy bohatera książki Bronisława Najdarowskiego z samym Narcyzem Wojciechowskim. 

Pożegnanie Europy - Aleksander Sochaczewski
Pożegnanie Europy - Jacek Malczewski

Kim był Igor Newerly?

     Igor Newerly był postacią niejednoznaczną, którą z perspektywy trzydziestu lat po jego śmierci trudno oceniać. W życiorysach obejmujących czasy rewolucji i wojen często można znaleźć epizody ukazujące postępowanie ludzi w odcieniach szarości a nie tylko w tonacji czarno-białej. Młody Igor Newerly był członkiem Komsomołu a po wojnie przez kilkanaście lat należał do PZPR. Będąc synem oficera carskiej armii Mikołaja Abramowa, przyszły pisarz, mając 21 lat, nie znał jeszcze języka polskiego. Ale wystarczyły mu dwa lata, aby nauczyć się języka polskiego, a już po kilku następnych latach zadebiutował w polskiej prasie (1932 rok). Znaczącym wydarzeniem w życiu Igora Newerlego okazało się spotkanie z Januszem Korczakiem, którego został sekretarzem i współpracownikiem i od którego uczył się pisarstwa i umiłowania dzieci. W Warszawie Igor Newerly poświęcił się pracy pedagogiczno – wychowawczej z potrzebującymi pomocy dziećmi i młodzieżą. Wiele lat później Igor Newerly pomagał prześladowanym przez władze komunistyczne działaczom opozycji, min. zatrudniał Jacka Kuronia jako swego sekretarza (fortuna kołem się toczy).

Dlaczego Wiera i Mikołaj?

     Powieść „Wzgórze Błękitnego Snu” nosi znamiona tzw. powieści historycznej z jej warstwą historyczną poprzez osadzenie w realiach społeczno – politycznych życia syberyjskich zesłańców oraz pojawiających się autentycznych postaciach jak np. Stefania Sempołowska, Edward Abramowski, Piotr Stołypin, a przede wszystkim Narcyz Wojciechowski. Druga warstwa oparta na fikcji literackiej zawiera wątek miłości głównego bohatera do Rosjanki Wiery Izwolskiej (miłości nie pozbawionej przeszkód w jej spełnieniu). W dalszej kolejności czytelnik poznaje historię zbawiennej przyjaźni Bronisława Najdarowskiego ze starym myśliwym Mikołajem Czutkich, trwającą aż do śmierci Rosjanina.
 A tak na marginesie - zauważyłam, że autor nadał osobom najbliższym dla bohatera książki imiona swoich rodziców: Wiera i Mikołaj!
Zesłańcy w Jakucku - fot Z Lemański
Zesłańcy w Kazachstanie - http://kresy-siberia.org






Zesłańcy w Jakucku - fot Z Lemański                                    Zesłańcy w Kazachstanie - http://kresy-siberia.org

 

niedziela, 8 lutego 2015

STOP realizacji stalinowskich dekretów!

Dwór-polska tożsamość Maciej Rydel Dwór - polska tożsamość

Maciej Rydel

Wydawnictwo ZYSK I S-KA 2012







  W Polsce w dalszym ciągu obowiązują stalinowskie dekrety, ponieważ polski parlament dotychczas nie uchwalił ustawy reprywatyzacyjnej.  Nie przeprowadzono reprywatyzacji i nie zwrócono zagrabionej przez państwo ojcowizny…
Maciej Rydel –  Polskie Towarzystwo Ziemiańskie. Gdańsk 2008

 

Kim jest Maciej Rydel?

     Akwarele Macieja Rydla czy bardziej znane akwarele i rysunki Napoleona Ordy w trwały sposób stworzyły w naszej wyobraźni obraz fenomenu polskości, jakim są dwory Rzeczypospolitej. Maciej Rydel (tak, tak, z „tych” Rydlów) jest ostatnim członkiem rodu urodzonym w rodzinnej posiadłości w Dołuszycach. On to podarował czytelnikom wyjątkowy dar. Darem tym jest książka „Dwór – polska tożsamość” w 2012 roku opublikowana nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka.

Co znajduje się na exlibrisie Macieja Rydla?

     Autor projektując oficjalną witrynę internetową www.dwory-polskie.pl  umieścił na wszystkich jej podstronach swój exlibris, którym oznacza książki ze swej biblioteki. Rysunek utworzony na potrzeby exlibrisu definiuje pasję twórcy, którą oprócz ekonomii i marketingu, pozostają dzieje i architektura dworów polskich. Ten „Dokumentalista polskich dworów i historii ziemiaństwa” pisze książki i artykuły,  maluje, fotografuje, kolekcjonuje archiwalia, organizuje wystawy i odczyty, angażuje się w działalność Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, itd., itd..

Exlibris Macieja Rydla

Gdzie było prawdziwe Soplicowo?

     We wstępie do książki Maciej Rydel zwraca uwagę czytelnika na znaczącą rolę dworów polskich w tworzeniu naszej tożsamości narodowej, ze swoistą obyczajowością, tradycjami, kultura i symboliką. Pisarz -  patriota nie omieszkał wspomnieć na kartach książki o dworze będącym pierwowzorem dworku w Soplicowie, w którym toczy się akcja naszej epopei narodowej „Pan Tadeusz”. Znany poecie Adamowi Mickiewiczowi z dzieciństwa dwór w Czombrowie jest tematem książki „Dziedziczki Soplicowa” autorstwa Joanny Puchalskiej.

Potok Wielki - Maciej Rydel
Czombrów - Maciej Rydel
źródło: ziemianie.org.pl

Czym się różni dwór od dworku?

     Publikacja „Dwór – polska tożsamość” przekazuje w prosty, zrozumiały nawet dla niewyrobionego odbiorcy sposób, kompleksowe zestawienie wiedzy o polskim zjawisku historyczno – kulturowym jakim były (bo już niestety nie są) dwory i dworki. Według szacunkowych danych autora przed wybuchem II wojny światowej było w Polsce ponad 15 tysięcy dworów. Dworów rozumianych jako siedziba właściciela ziemskiego oraz jako ośrodek gospodarki rolnej i leśnej, które obejmowały: uprawę, hodowlę, przetwórstwo i produkcję. Znacznie węższym zakresem obdarzony został termin dworek, stosowany w analizowanej książce dla określenia samej siedziby (wiejskiej lub miejskiej) bogatszych warstw społeczeństwa. Maciej Rydel dostarcza wyczerpujących informacji na temat powracającego do łask, a osadzonego czasowo w latach 1900–1939, stylu dworkowego, jako „wyniku poszukiwania polskiego stylu narodowego”.

Co to znaczy Noblesse oblige?

     Współcześnie realizowane projekty, szumnie określane przez ich właścicieli mianem „typowy polski dworek”, mają tylko zbliżony do oryginału wygląd zewnętrzny. Nie posiadają jednak aury dworu polskiego, którego kwintesencją było nieprzerwane trwanie, poszanowanie polskości, tradycji i wartości humanistycznych, wychowywanie młodego pokolenia w oparciu o regułę „Noblesse oblige” (szlachectwo zobowiązuje). Trafiały się jednak dwory często zmieniające właścicieli, jak np. dwór w Trzepnicy zakupiony przez zubożałego hrabiego Jerzego Skarbka (ojca Krystyny Skarbek).
Nieczęsto obecnie zdarzają się realizacje oryginalnych projektów z epoki przedwojnia, których skomplikowane polskie koleje nie pozwoliły przeprowadzić wcześniej, a które sfinalizowano 100 lat później (Opinogóra).

Opinogóra Górna - Muzeum Romantyzmu
źródło: pl.wikipedia.org