Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska Powojenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska Powojenna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2022

Polskie Muzea Literackie


Muzeum Literatury 2011













Muzeum Literatury

      Dziewięćdziesiąt dziewięć „Polskich Muzeów Literackich” znalazło się w trzecim wydaniu przewodnika opracowanego przez Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Muzeum to jest centralną instytucją sprawującą pieczę nad polską spuścizną literacką. Ponadto prowadzi działalność wystawienniczą, naukową, archiwalną, edytorską, edukacyjną. Wersja książki z 2011 roku zawiera informacje o muzeach uwzględniając ich rodzaj, tj. historyczno-literackie, biograficzne, gabinety, izby pamięci. W muzeach tych, o zróżnicowanej strukturze organizacyjnej, prezentowane są niezwykle bogate zbiory literackie na stałych i czasowych wystawach przybliżające związki pisarzy z obiektami mieszczącymi muzeum. Tak liczne placówki realizują wielorakie zadania i pełnią istotne funkcje w lokalnych środowiskach. Zlokalizowane są nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Kilka, ze znajdujących się na terenie kraju, upamiętnia twórców obcych urodzonych na ziemiach polskich. 

Muzeum Adama Mickiewicza w ŚmiełowieMuzeum Jana Kasprowicza w ZakopanemMuzeum Jarosława Iwaszkiewicza w Stawisku


Romantyzm i pozytywizm

      Spośród odwiedzonych przeze mnie historycznych siedzib szczególnie zachwyciło mnie Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie, Muzeum Jarosława Iwaszkiewicza w Stawisku, Muzeum Jana Kasprowicza w Zakopanem, Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, Muzeum Pozytywizmu w Gołotczyźnie oraz Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie.
      Śmiełowskie muzeum mieści się w pałacu rodu Gorzeńskich (zbudowanym w 1797 roku), w którym Wieszcz Adam przebywał w roku 1831 próbując dołączyć do uczestników Powstania Listopadowego. W pałacowych wnętrzach prezentowane są meble, obrazy i liczne eksponaty upamiętniające wizytę poety. Stawisko Iwaszkiewiczów (budowla z 1928 roku) zaskakuje atmosferą polskiego domu, gdzie do dziś podtrzymywane są tradycje salonu literacko-muzycznego. Pomieszczenia domu, znajdujące się w nienaruszonym stanie, mieszczą oryginalne meble, dzieła sztuki, a przede wszystkim bibliotekę z przebogatym księgozbiorem. Dom Kasprowicza na Harendzie wzniesiono w roku 1920 w stylu zakopiańskim. Sale muzeum wyposażone są w meble, rzeźby, obrazy wykonane przez miejscowych artystów – górali. Zachowały one wygląd domu z czasów życia poety. Opinogórskie Muzeum Romantyzmu Krasińskich składa się z kilku ekspozycji: w zameczku, dworze, oficynie i domu z podcieniami. Każda z nich ma inny charakter: od pałacowych wnętrz domu poety, przez wystawę malarstwa i rzeźby z epoki, aż do zbiorów historycznych rodu Krasińskich. W Gołotczyźnie z Muzeum Pozytywizmu znajduje się dwór dziedziczki dóbr Aleksandry Bąkowskiej i dom pisarza Aleksandra Świętochowskiego. W willi Krzewnia zachowano oryginalny wystrój wnętrz oraz bibliotekę publicysty z cennym księgozbiorem. We dworze umieszczono m.in. ekspozycję „Szlachta mazowiecka w malarstwie i wnętrzach” oraz wystawę „Pozytywiści warszawscy”. W Zaułku Bernardyńskim w Wilnie, w kamienicy, w której Adam Mickiewicz mieszkał w 1822 roku, otwarto Muzeum jego imienia – pierwszy raz w 1911 roku, a ponownie w 1955 r. Skromna ekspozycja zawiera nieliczne meble oraz pamiątkowe przedmioty z kowieńsko-wileńskiego okresu poety, a także tomy jego dzieł, w tym pierwsze wydania niektórych utworów.

Muzeum Romantyzmu w Opinogórze
Muzeum Adama Mickiewicza w WilnieMuzeum Pozytywizmu w Gołotczyźnie

Alfabetyczny przewodnik

      Alfabetyczny układ muzeów (wg nazwisk) ułatwia czytelnikom korzystanie z przewodnika przy planowaniu wycieczek po Polsce. W strukturze rozdziałów znalazły się biogramy literatów, dane teleadresowe obiektów i historie zlokalizowanych w nich placówek. Obszernie przedstawiono muzealne zbiory, działy instytucji oraz formy działalności wystawienniczej i edukacyjnej. Barwne i czarno-białe fotografie ukazują budynki główne muzeów, wnętrza sal, interesujące eksponaty z pisarskimi atrybutami oraz wizerunki ich patronów. Bardzo brakuje mapy z naniesionymi lokalizacjami muzeów oraz listy muzeów z podziałem na województwa.
     Pięknie wydany przewodnik z pewnością zachęci czytelników do wędrówek śladami polskich mistrzów pióra, pisarskich autorytetów i klasyków literatury polskiej.




* zdjęcia własne z książki


piątek, 28 października 2022

Od Fromborka do Gniewu

  

Pobrzeże i Pojezierze - lipiec 2017










 
     Przemierzając naszą Ojczyznę wzdłuż i wszerz trafiłam do kilku miejscowości Wysoczyzny Elbląskiej i Pojezierza Starogardzkiego. Urzekły mnie gotyckie zamki, katedry, klasztory, wiekowa zabudowa i atmosfera dawnych czasów. Dziś w niektórych zabytkach mieszczą się muzea i hotele. Pozostałe służą ludziom zgodnie ze swym pierwotnym przeznaczeniem.

Frombork

     Gotycka Bazylika Archikatedralna we Fromborku z XIV w jest głównym obiektem w Zespole Wzgórza Katedralnego. Dzięki swej architekturze, dziejom i cennej zawartości (ołtarze, kaplice, epitafia, organy grobowiec Mikołaja Kopernika) w 1994 r. zyskała miano Pomnika Historii. Katedra powstała jako trójnawowy bezwieżowy kościół halowy z wydłużonym prezbiterium, a następnie dobudowano do niej sygnaturkę i kaplice.
     Muzeum Mikołaja Kopernika (dawny pałac biskupi) działa od 1948 r, z okazji 500-lecia urodzin astronoma oddano do użytku odrestaurowane obiekty muzealne. W Wieży Kopernika, najstarszym elemencie Wzgórza Katedralnego, znajdowało się mieszkanie uczonego. W 1912 r. urządzono tam izbę pamięci kanonika. Wieża Wodociągowa (wieża ciśnień) powstała w 1571 roku. Obecnie funkcjonuje jako wieża widokowa z galerią i kawiarnią. W Wieży Radziejowskiego zawieszone jest wahadło Foucaulta. Pozostałe zabytkowe obiekty Fromborka to Baszta Żeglarska, Kanał wodny Kopernika, poewangelicki kościół św. Wojciecha.
 
Frombork - Zespół Wzgórza KatedralnegoFrombork - Bazylika ArchikatedralnaFrombork - Muzeum Mikołaja Kopernika


Frombork - Bazylika ArchikatedralnaFrombork - Archikatedra - Grobowiec Mikołaja KopernikaFrombork - Muzeum Mikołaja Kopernika




niedziela, 23 października 2022

Od Łężan do Świętej Lipki przez Nakomiady

 

Mazury - 2022








    
 
      „Mazury Cud Natury” to nie tylko chwyt marketingowy! Zachwyciły mnie dwory, pałace i sanktuarium położone na pojezierzu Mrągowskim, którego obszar należał do historycznej krainy zwanej Prusami Wschodnimi. Prowincja Prusy Wschodnie powstała w 1772 r., po pierwszym rozbiorze Polski, z części ziem Rzeczypospolitej Obojga Narodów... 

Łężany

     Pałac Łężany pojawił się w interesującym filmie zatytułowanym „Kamerdyner”, który uświetnił Kortez piosenką „Stare drzewa”. Neobarokowa budowla powstała około roku 1910 z inicjatywy Reinholda von Fischer-Lossainen. Jego druga żona, zarządzająca majątkiem po śmierci kontradmirała w 1940 roku, po wkroczeniu na Warmię sowietów w styczniu 1945 r. popełniła samobójstwo. Budynek pałacu ostał się z drugowojennej zawieruchy po czym utworzono tam Fundusz Wczasów Pracowniczych. Pod koniec lat pięćdziesiątych XX w. majątek wraz z pałacem przejęła Akademia Rolniczo-Techniczna w Olsztynie). W latach dziewięćdziesiątych XX w. w pałacu mieściła się siedziba polskiej lewicy (do 2003 r.). obecnie gospodarzem obiektu jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.
     Założenie pałacowo-parkowe składa się z neobarokowego pałacu, parku i zabudowań gospodarczych (neogotyckich). Bogato zdobiona budowla mieszkalna posiada wieże, werandę, ryzality, taras, pergolę, balkon. W jej najbliższym otoczeniu licznie występuje starodrzew, a w dalszej części postawiono kaplicę (dawniej mauzoleum rodu Fischerów). Spacer przypałacowymi alejkami pozwala przenieść się w czasy minione… 
 
Łężany - pałac
Łężany - pałacŁężany - pałac


Łężany - kuźniaŁężany - zabudowania folwarczneŁężany - zabudowania folwarczne


Nakomiady

      W 1704 roku powstała w Nakomiadach manufaktura ceramiczna, a następnie na zlecenie Johanna von Hoverbecka dokonano gruntownej przebudowy pałacu w Nakomiadach. Następne prawie 140 lat właścicielami majątku Nakomiady była rodzina Redeckerów, która wyjątkowo ukochała te okolicę. Już po II wojnie światowej odwiedzali oni pałac i partycypowali w kosztach remontów. Na pobliskim cmentarzu spoczęły prochy ostatnich właścicieli Nakomiad.
     Zespół pałacowo-parkowy oprócz pałacu i parku krajobrazowego zawiera zabudowania folwarczne. Pałac zbudowano w duchu baroku holenderskiego o „oszczędnym detalu architektonicznym”. Dwukondygnacyjny budynek posiada również dwukondygnacyjne piwnice. W parku zachowała się neogotycka kaplica, a wśród starodrzewu, na osi pałacu, malownicza aleja. Ogród warzywny oddziela od parku ceglany mur. W Manufakturze Nakomiady ręcznie, według oryginalnych technologii, produkuje się m.in. repliki kaflowych pieców i detale ceramiczne.
Obecnie Pałac Nakomiady należy do grupy „Hotele Historyczne Polska”, będącej częścią „Historic Hotels of Europe”.
 
Nakomiady - pałacNakomiady - pałacNakomiady - do pałacu
Nakomiady - zabudowania folwarczne

Nakomiady - do ogrodu Nakomiady - kaplica

wtorek, 6 września 2022

Arystokracja. Romanse i miłości w XX stuleciu


Iwona Kienzler

 

LIRA - 2018









Błękitna krew i mezalianse

      Iwona Kienzler, znana popularyzatorka historii Polski (m.in. „W oparach absyntu”, „Romanse na szczytach władzy”, „Maria Skłodowska-Curie”, seria „Dwudziestolecie Międzywojenne”) nie po raz pierwszy sięgnęła do tematu obyczajowości Polaków. Tym razem opowiedziała o „Romansach i miłościach w XX stuleciu” nielicznej grupy społecznej, dziś już nie istniejącej – arystokracji. We Wstępie do książki dokonała wykładni pojęcia arystokracji, jej historii i sytuacji po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. W kolejnych siedmiu rozdziałach zaprezentowała dzieje przedstawicieli magnackich rodów, szczególnie skupiając się na ich życiu uczuciowym. Symptomatyczne, że wśród głównych bohaterów publikacji znalazła się tylko jedna kobieta - wszak mężczyznom, w tym zakresie, tradycja i zwyczaje pozwalały na znacznie więcej. Spomiędzy ponad dwustu rodów Rzeczypospolitej pisarka wybrała Radziwiłłów, Tyszkiewiczów, Sapiehów, Potockich, Zamoyskich z zamiarem przybliżenia czytelnikom miłosnych perypetii ich potomków w ubiegłym stuleciu. Z uwagi na rozległość rodzin o błękitnej krwi i ich wzajemnych powiązaniach, autorka przedstawiając historyczne postaci, umiejscawiała je w skomplikowanych dynastycznych koligacjach. Dzięki temu czytelnicy łatwiej mogli się zorientować, kto jest kim, spośród osób noszących to samo nazwisko, a czasem i imię, np. Michał Radziwiłł.
     Jak donosi Iwona Kienzler miłości arystokratów najczęściej kończyły się ślubami, lecz zdarzało się, że związki te nie były mile widziane przez rodziców i krewnych, gdyż nosiły znamiona mezaliansu. Małżeństwo zawarte z osobą o niższym statusie społecznym skutkowało określonymi konsekwencjami: od rodzinnego i towarzyskiego ostracyzmu do wydziedziczenia i zerwania wszelkich kontaktów. Jednakże zakochani młodzi ludzie, niepomni na ostrzeżenia starszych, ważyli się na przekraczanie norm, nie bacząc na konwenanse i łamiąc stereotypy w imię bezgranicznej miłości. Możni tego świata, wikłający się w przelotne lub dłuższe romanse, znajdowali się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Związki te nie rokowały wspólnej szczęśliwej przyszłości kochanków, mimo to nierzadko decydowali się na brawurowe kroki. Iwona Kienzler sercowe przeżycia wyższych sfer osadziła w szerokim kontekście historycznym sięgając aż XXI wieku.

Krzysztof Radziwiłł...Stanisław Albrecht Radziwiłł...Michał Radziwiłł...

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Zamki, dwory i pałace

 

Piotr Cieśla, Zuzanna Śliwa

 

Wyd. Podsiedlik-Raniowski – 2004






 





Inna perspektywa

      „Zamki, dwory i pałace” – jakże ograny temat. W ostatnim ćwierćwieczu powstały dziesiątki albumów o podobnych tytułach. A jednak… publikacja oficyny Podsiedlik-Raniowski i Spółka z 2004 roku obroniła się i cieszy swym przesłaniem. Interesujące zdjęcia fotografika Piotra Cieśli pokazują budowle "z perspektywy nieco innej niż prezentowana na popularnych widokówkach”. Pisarka Zuzanna Śliwa opatrzyła z lekka nostalgiczne fotografie tekstem. Poetyzujące opisy zabytków dostarczają zwięzłych informacji o ich wznoszeniu, upadkach i odbudowach, a także uzupełniających ciekawostek związanych z ich mieszkańcami, np. o inkaskiej księżniczce i jej skarbach w Niedzicy, o wędrówce posągu ks. Józefa Poniatowskiego (po Warszawie i nie tylko) czy o świetności galerii malarstwa w rogalińskim pałacu.

WarszawaLidzbark WarmińskiSucha k/Siedlec

czwartek, 25 sierpnia 2022

Przystanek Bieszczady. Bez cenzury

 

Andrzej Potocki

 

CARPATHIA 2021





 

 





Bolesne tajemnice Bieszczadów

     Dla książki „Przystanek Bieszczady. Bez cenzury” właściwszym tytułem był ten z pierwszego wydania (2008 r.) – „Przystanek Bieszczady. Bez litości”. Autor, Andrzej Potocki, nie czuł litości dla czytelników proponując im lekturę wielokierunkową i niejednolitą tematycznie. Powstaje pytanie: dlaczego aż tak zróżnicowaną? Do kilkunastu rozdziałów poświęconych tragicznej bieszczadzkiej rzeczywistości, polsko-ukraińskim zaszłościom i syberyjskim odysejom Polaków, dodano części ukazujące „młodość górną i durną” pisarza w realiach PRL-u. Połączenie to można tłumaczyć licentia poetica twórcy, które należy uszanować. Ale z jakiego powodu znalazł się tu raport z pobytów Karola Wojtyły na wschód od Sanu oraz demaskatorskie ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami w osobie autorki listu do czasopisma „Źródło”? Jak zając z kapelusza wyskoczyły jeszcze „Anny German bieszczadzkie epizody” czy „Przerwany lot” o katastrofie śmigłowca. Do jednego karpackiego worka autor powrzucał opowieści o różnym ciężarze gatunkowym, ukazujące „ciemną stronę mocy”: budzące grozę dzieje Bieszczadów, dramatyczne koleje losu i traumatyczne wydarzenia ich mieszkańców.
     Historyczna warstwa publikacji dostarcza czytelnikom wiedzy nie tylko o dziejach Bieszczadów, ale i o przeszłości Polski. W znakomitym opowiadaniu „Odyseja po bieszczadzku” zawarto historię Polski XX wieku z zesłaniami na Sybir, obozem jeńców w Starobielsku, zsyłką do gułagu w republice Komi, szlakiem Wojska Polskiego od Sielc nad Oką i Lenino, długą drogą do domu w Polsce, wyjazdem na Ziemie Odzyskane (gdy okazało się, że dom nie znajduje się już w Polsce). Nakreślono obraz mozaiki narodowościowej, kulturowej i wyznaniowej Rzeczypospolitej sprzed apokalipsy II wojny światowej. Przywołano pamięć o szarych maluczkich ludziach jako ofiarach w trybach machiny wielkiej historii.
     W kilku kolejnych rozdziałach regionalista przedstawił atmosferę wydarzeń, jakie miały miejsce w latach powojennych w Lesku, Terce, Maniowie, Balicy. Konflikty polsko-ukraińskie w rejonie pogranicza doprowadziły do unicestwienia wsi z cmentarzami i świątyniami, potwornych zbrodni na ludności cywilnej, o czym z żalem donosi dziennikarz na podstawie relacji naocznych świadków. Do tzw. wyzwolenia w 1945 roku „Polacy w Bieszczadach byli skazani z jednej strony na sowiecką samowolę ukraińskiego oficera, z drugiej zaś na upowskie barbarzyństwo”. Bolesne tajemnice górskich terenów polskiej części Podkarpacia, ukazane w książce, stają się dla miłośników Bieszczadów nieco bardziej zrozumiałe.

Budowa bieszczadzkiej obwodnicy
 Wysiedlanie mieszkańców bieszczadzkiej wsiPowojenni osadnicy w Bieszczadach

środa, 17 sierpnia 2022

Majster Bieda czyli zakapiorskie Bieszczady

 

Andrzej Potocki

CARPATHIA 2021



 








 

Fascynujące oblicza Bieszczadu

      Andrzej Potocki pojawił się w Bieszczadach jako bardzo młody człowiek i poznawał je z autopsji kilkanaście lat. Został ekspertem od tych pasm górskich i eksploatuje ich temat do dziś. Pomieszkując w Bieszczadach i wykonując zawód animatora kultury i dziennikarza dotarł do wielu interesujących ludzi, wśród których znajdowali się i artyści i włóczędzy. Fascynacja innością tych postaci znalazła ujście w jego aktywności zawodowej. Pisał artykuły, książki, realizował filmy i reportaże głównie poświęcone tematyce Bieszczadów. W publikacji zatytułowanej „Majster Bieda…” wziął na tapet (nie na tapetę) zjawisko bieszczadzkich zakapiorów, dzięki czemu powstał tom wielopłaszczyznowy i wielowątkowy, w którym autor zawarł całokształt wiedzy o naszej części Beskidów Lesistych. A więc dzieje terenów bieszczadzkich, analiza kontekstu społecznego, omówił losy miejscowości i zamieszkujących je ludzi oraz zaprezentował postaci niemal trzydziestu tutejszych trampów zakapiorów.
     Tragiczne lata 40. XX wieku w Bieszczadach, ujęte przez Andrzeja Potockiego, to pacyfikacje ukraińskich wsi z Polski południowo-wschodniej, wysiedlanie ich mieszkańców na tzw. Ziemie Odzyskane, przejmowanie ich majątków, niszczenie zabudowań, cerkwi i cmentarzy jako odwet za zbrodnie Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) na Polakach. Zdarzały się nawet przypadki używania cerkiewnych desek w budownictwie, bezczeszczenie cmentarzy, świętokradztwa wyposażenia świątyń.

Ziemia obiecana czy zesłanie

     Na ponad trzystu stronach Andrzej Potocki próbował zdefiniować fenomen Bieszczadów, które „sprawdzały się jednakowo dobrze w roli chwilowej przechowalni, ziemi obiecanej, jak i miejsca zesłania”. Na wyludnionych górskich obszarach „łatwiej było… zatrzeć ślady swojej niekoniecznie świetlanej przeszłości albo po prostu zacząć pisać swój życiorys od początku”. Przybysze z siermiężnego PRL-u podejmowali obydwie próby z różnym skutkiem. Rekrutowali się z różnych grup społecznych – byli wśród nich artyści, absolwenci, inteligenci, frustraci, romantycy, niebieskie ptaki, młodzi idealiści i pospolita biedota. Przygnani różnymi kolejami ludzkich losów uciekali przed prawem, pracą, wojskiem, rodziną, odpowiedzialnością, narkotykami. Zderzenie z brutalną bieszczadzką rzeczywistością odczuwali boleśnie, ale zostawali „bo stąd nie ma już dokąd… uciec”. Imali się zajęć pozwalających przeżyć (i to nie zawsze), ale nie żyć. Zbieracze runa leśnego, drwale, wypalacze, pasterze, kłusownicy, przemytnicy, rolnicy, kowboje, hotelarze, goprowcy i artyści permanentnie cierpieli „na zespół dnia poprzedniego”. Bohaterowie opowieści Andrzeja Potockiego oscylowali między walką o przetrwanie a wolnością, która „najbardziej kojarzyła się z samozagładą”. Trafnie scharakteryzował swoich ziomków Franciszek Lach, który w dzieciństwie naprawdę pijał mleko prosto od krowy (bezpośrednio z wymienia): „bieszczadzcy zakapiorzy to ludzie z przeszłością, ale bez przyszłości”.

Jego diabeł stróż - Z. Pękalski 1995

 

piątek, 5 sierpnia 2022

Od Krasiczyna i Łańcuta do Kozłówki

   

Podkarpacie - lipiec 2022







 

 

Od rezydencji do magazynu

     Muzea zamkowe i pałacowe Polski południowo-wschodniej należą do najpiękniejszych w Polsce z uwagi na ich architekturę oraz prezentowane zbiory. Historia obeszła się bezlitośnie z większością budowli mieszczących obecnie te placówki. Definitywną cezurą w dziejach arystokratycznych rezydencji okazała się być II wojna światowa. Bywały konfiskowane przez okupantów, niszczone przez najazdy, dewastowane przez barbarzyńców, trawione przez pożary, rabowane ze wszystkiego, co wartościowe. Po wojnie w magnackich siedzibach umieszczano magazyny, stajnie, więzienia, szkoły, a nawet poligon ćwiczebny straży pożarnej. Mimo tych tragicznych zaszłości pieczołowicie, staraniem państwa, różnych instytucji i wielu ludzi, te zabytkowe obiekty odbudowywano, rekonstruowano, rewitalizowano, dokonywano ich restauracji, renowacji, konserwacji, etc. Dzięki temu, w XXI wieku, możemy podziwiać świadectwa kultury i dziedzictwa narodowego naszej Ojczyzny.

Piękne i pożyteczne wędrówki

     Każda z posiadłości jest na swój sposób wyjątkowa, każda kryje w sobie tajemnice i z każdą wiążą się interesujące fakty lub legendy. Wszystkie arystokratyczne siedziby stanowią materialną spuściznę po przodkach, będącą naszym wspólnym dobrem publicznym, inspirującym do umacniania tożsamości narodowej Polaków. Podsuwają pomysły na łączenie pięknego (podziwianie zachwycających budowli i ich wnętrz) z pożytecznym (poznawanie fascynujących dziejów Polski) podczas wakacyjnych wędrówek po naszym kraju. Najcenniejsze polskie rezydencje wyznaczają kolejne cele dla turystyki dziedzictwa kulturowego, a pasjonującym się nią ludziom dają naturalny impuls do eksplorowania najróżniejszych zakątków naszej ojczyzny. Mój wybór padł na dziewięć zabytkowych budowli: na Podkarpaciu (Tarnobrzeg, Baranów Sandomierski, Łańcut, Krasiczyn, Sieniawa), w Świętokrzyskiem (Sandomierz, Ujazd), na Lubelszczyźnie (Puławy, Kozłówka) oraz miasto Kazimierz Dolny. Bardzo skrótowo poinformuję o dziejach owych zamków i pałaców, aby uświadomić sobie, jaką drogę mają za sobą rezydencje, które dziś podziwiamy.

Ślady czasów niesłusznie minionych

      Zamek Ossolińskich Krzyżtopór w Ujeździe zbudowano około 1631 r. i do powstania Wersalu była to największa budowla pałacowa w Europie. Rozgrabiony w czasach Potopu szwedzkiego w 1655 r., zniszczony został przez Rosjan podczas Konfederacji Barskiej w 1770 r. Posiada status trwałej ruiny udostępnianej do zwiedzania, a od 2018 r. ustanowiony jest Pomnikiem Historii.

KrzyżtopórKrzyżtopórKrzyżtopór

niedziela, 31 lipca 2022

Od Tarnicy do Krzemieńca – trójstyku granic

  

 Bieszczady - lipiec 2022






 

 

 

 

Bieszczady po raz pierwszy

     Bieszczady odwiedzane po raz pierwszy (po ponad dwudziestu latach wędrówek po Tatrach) zadziwiają i nie pozostawiają obojętnym. Powierzchnia polskich Bieszczadów (część Bieszczadów Zachodnich) jest sześć razy większa niż polskich Tatr, najwyższy szczyt naszych Bieszczadów – Tarnica – sięga 1346m, a tatrzańskie Rysy mają 2499m. Podobne porównania nasuwają się często zupełnie nieświadomie – dotyczyć mogą przeróżnych kategorii – schronisk, szlaków, pięter roślinności, akwenów, pasm górskich, itd. Bieszczady są inne niż Tatry, ale to także są góry, na których obszarze ustanowiono tzw. Bieszczadzki Park Narodowy.
     Na terenie powiatu bieszczadzkiego przemierzyliśmy kilka górskich szlaków turystycznych: na Tarnicę, Bukowe Berdo, Wielka i Małą Rawkę. Osobliwością tych wędrówek okazał się tzw. trójstyk granicPolski, Słowacji i Ukrainy – znajdujący się na szczycie Krzemieńca, najwyższego punkt Gór Bukowskich, czyli słowackiej części Bieszczadów Zachodnich. Urokliwa trasa zawiodła nas do Wieży widokowej na grzbiecie Jeleniowatego. Mierzy ona 34 m, na które prowadzi 170 schodów. Z tarasu widokowego wieży rozciąga się przepiękna panorama na dolinę górnego Sanu i na ukraińską część Bieszczadów, a w bliższej perspektywie na naszą bazę w Mucznem
 
Szlak z Jeleniowatego
KrzemieniecWieża na Jeleniowatym
 

Cicha zbrodnia UPA

     Od historii Ojczyzny nie można uciekać, choć w niektórych mediach wybrzmiewprostackie nawoływanie: „Nie ma co żyć historią”. A zatem… Wakacje, urlop, góry i wędrówka szlakiem do Leśniczówki Brenzberg w pobliżu wsi Muczne. Skromny pomnik i drewniany krzyż wskazują miejsce, gdzie w sierpniu 1944 roku UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) dokonała tzw. cichej zbrodni - bez jednego wystrzału, przy użyciu narzędzi rolniczych, zamordowano w bestialski sposób ponad siedemdziesiąt osób (74) narodowości polskiej. Wszyscy oni skryli się w Bieszczadach przed banderowcami, którzy rok wcześniej rozpoczęli ludobójstwo zwane Rzezią Wołyńską. W leśnej ciszy słychać niemy krzyk masakrowanych dzieci, ich rodziców, dziadków…
Tego nie sposób zapomnieć!

Szlak z Wielkiej Rawki
Pomnik przy Leśniczówce BrenzbergWidok z Przełęczy Bukowe Berdo

 Zagroda, wataha, wypał, muzeum

     Okolice Mucznego obfitują także w atrakcje turystyczne lżejszego kalibru. Pokazowa Zagroda Żubrów pozwala na obserwowanie tych zwierząt w ich naturalnym środowisku i z bezpiecznej odległości. W otaczających lasach żyje także wolnościowe stado żubrów, które pojawia się nawet na drogach dojazdowych do Mucznego. Obok jednej z tych dróg znajduje się ostoja bobrów z rozlewiskiem, nad którym ustawiono drewniany taras widokowy. Nieco dalej można dotrzeć do Chaty Rebrowa z serialu „Wataha”, opowiadającego o pracy Straży Granicznej na pograniczu polsko-ukraińskim. Przy drodze Stuposiany – Muczne, w pobliskich Pszczelinach, urządzono Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego. Umieszczono retortę, fragment mielerza, barak węglarzy i kadź z potażarni – sceneria, jak w serialu „Przystanku Bieszczady”.

Pokazowa Zagroda Żubrów - Muczne
 Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego - PszczelinyChata Rebrowa przy ścieżce Pichurów
 
     Prywatne „Muzeum Historii Bieszczad” w Czarnej Górnej prezentuje kilka tysięcy eksponatów z zakresu kultury materialnej i duchowej mieszkańców Bieszczadów, pamiątki wojskowe i wojenne, obiekty ukazujące rozwój gospodarczy regionu oraz trudne czasy PRL-u. Oprowadzaniem po ekspozycji zajmują się sami jej twórcy – pasjonaci przedmiotów pochodzących z Bieszczadów, posiadających wartość historyczną i edukacyjną. W klimatycznym sklepiku można kupić bieszczadzką literaturę, wytwory rękodzieła artystycznego czy regionalne pamiątki i posłuchać, jak to drzewiej w Bieszczadach bywało…

Muzeum Historii Bieszczad - Czarna Górna
Smolnik
  Polana

Drewniane cerkwie

      Wizytówką Bieszczadów, oprócz połonin są bez wątpienia drewniane cerkwie. Cechą charakterystyczną dla cerkwi są kopuły, których ilość ma znaczenie symboliczne. Bieszczadzkie cerkwie typu bojkowskiego orientowano tzn. prezbiterium było kierowane na wschód, posiadały konstrukcję zrębową dwudzielną lub trójdzielną, a często towarzyszyły im dzwonnice. W czasach komunistycznych służyły m.in. jako magazyny na zboże. Obecnie większą część ocalonych cerkwi zaadaptowano na rzymsko-katolickie kościoły, a resztki ich zachowanego wyposażenia przeniesione do innych obiektów sakralnych lub muzeów (np. Łańcut). 
 
Michniowiec
Żłobek Rabe

     Najpiękniejsze z cerkwi znalazły się na trasie Szlaku Architektury Drewnianej Podkarpacia. Kilka z nich, leżących w Wariancie IIIa Szlaku (Ustrzyki Dolne – Chmiel – cerkwie greckokatolickie) podziwiałam latem. Były to świątynie w miejscowościach:
Polana – cerkiew zbudowana w 1790 r., najstarsza w Bieszczadach;
Smolnik – cerkiew zbud. w 1791 r. reprezentuje starsze formy ruskich cerkwi;
Żłobek – cerkiew zbud. w 1830 r., do roku 1976 magazyn szyszek (sic!);
Rabe – cerkiew zbud. w 1859 r. z wpływami budownictwa łacińskiego;
Michniowiec – cerkiew zbud. w 1868 r. z nawą główną na planie ośmioboku i dzwonnicą;
Bystre – cerkiew zbud. w 1902 r., przedstawia historycyzm ukraiński; na planie krzyża greckiego;
Chmiel – cerkiew zbud. w 1906 r., w 1968 r. przeznaczona do spalenia w filmie "Pan Wołodyjowski";
...Muczne Kościół św. Huberta zbud. w 2015 r. przez cieśli z Podhala, posiada kwadratową wieżę z wieżyczką. Prawdopodobnie to najmłodszy drewniany kościół rzymsko-katolicki w Bieszczadach. 
 
Muczne
ChmielBystre

 Siedlisko, Jama, Stanica

     „W tak pięknych okolicznościach przyrody” znalazły się również obiekty służące konsumpcji. Kultowa Karczma w Siedlisku Carpathia w Mucznem dostarcza regionalne smaki w klimatycznych wnętrzach zdobionych przez Bieszczadzkiego Zakapiora. W Wilczej Jamie w Smolniku, wśród kolekcji łowieckich trofeów karczmy o myśliwskim wystroju, serwuje się kuchnię… myśliwską. Stanica Kresowa Chreptiów w Lutowiskach na trasie „Wielkiej pętli bieszczadzkiej” to zabudowania imitujące stanicę wojsk kresowych I Rzeczypospolitej. Restauracyjna kuchnia proponuje tradycyjne polskie potrawy i dania regionalne. Mimo wszystko, Stanica sprawia wrażenie „misia na skalę naszych możliwości”. 

Stanica Kresowa Chreptiów - Lutowiska
Karczma w Siedlisku Carpathia - MuczneWilcza Jama - Smolnik

 
A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?...



 
 
* zdjęcia własne CANON EOS 1300D oraz CANON PowerShot SX620 HS