Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 listopada 2022

Kobiety ze słynnych obrazów


Iwona Kienzler

LIRA - 2019







 

 

 

Zagadkowa tożsamość

     Iwona Kienzler zagłębiając się w rozważaniach kim były „Kobiety ze słynnych obrazów – muzy, modelki, kochanki” ograniczyła się do jedenastu powszechnie znanych dzieł światowego malarstwa. Wybór autorki padł na obrazy, które zapisały się w zbiorowej świadomości nowożytnych społeczeństw. We Wstępie do książki postawiono kluczowe pytania, na które odpowiedzieć było niezwykle trudno, nawet badaczce doskonale orientującej się w historycznej tematyce. Zagadkowa tożsamość przedstawicielek płci pięknej z płócien wielkich mistrzów jest dla czytelników publikacji niezwykle interesującą kwestią. Pisarka nakreśliła szeroki kontekst historyczny i społeczny twórczości wymienionych artystów. Przedstawiła sytuację polityczną w wybranych krajach i czasach. Skupiła się także nad miejscem w społeczeństwie, jakie wtedy zajmowali malarze, ich relacjach z dworami królewskimi, sferami rządzącymi i zleceniodawcami obrazów. Przybliżyła specyfikę organizacji, w jakich zrzeszali się artyści (gildie, firmy portretowe) oraz funkcjonujące specjalizacje, np. martwa natura, animalia, pejzaże, portrety.

Biografie, analiza, symbolika

     Miłośnicy historii mogą znaleźć w zbiorze biografie artystów – nie łatwe losy twórczych indywidualności, skomplikowane uwarunkowania rodzinne, liczne związki uczuciowe i ich owoce – dzieci z prawego lub nie prawego łoża. Inna część rozdziałów zawiera opisy wybitnych obrazów, ich pogłębioną analizę i wyjaśnienie symboliki, którą stosowali i rozumieli ówcześni twórcy i odbiorcy sztuki, np. kolorystykę czy znaczenie obiektów (gronostaj, lewa pierś), itp. Iwona Kienzler niezwykle interesująco przedstawiła losy omawianych dzieł sztuki, zmiany ich właścicieli i wędrówki po galeriach, muzeach i kolekcjach prywatnych całej Europy, np. odnalezienie portretu „Damy z łasiczką” po niemal trzystu latach, kwestia autorstwa „Mony Lisy z Isleworth” czy spieniężenie opus magnum Leonarda da Vinci po siedemnastu latach od zlecenia jego wykonania.

Madonna z Dzieciątkiem wśród Aniołów - Jean Fouquet
Olimpia - Edouard ManetGalarina - Salvador Dali

 

Matki, żony i kochanki

     Kluczową kwestią publikacji pozostaje proweniencja kobiet uwiecznionych na sławnych obrazach. Z uwagi na znaczny upływ czasu, jaki minął od powstawania dzieł, ustalenie personaliów modelek jest częstokroć niemożliwe, a z pewnością bardzo trudne. Jednakże znawczyni problematyki historii sztuki, prowadząc prywatne śledztwa i naukowe kwerendy, postarała się o przybliżenie czytelnikom możliwych scenariuszy losów portretowanych postaci. Przytoczyła także, nawet bardzo nieprawdopodobne teorie, np. o wizerunku kosmity ukrytym na renesansowym obrazie czy autoportrecie Leonarda da Vinci, jako pierwowzorze „Mony Lisy”.
Jak dowodzi Iwona Kienzler, wśród pozujących artystom kobiet znalazły się postacie historyczne, damy z wyższych sfer, wpływowe metresy, ale i przedstawicielki ludu, handlujące ciałem dziewczyny czy opłacane modelki. Pozostawały one w przeróżnych relacjach z malarzami jako „Matki, żony i kochanki”, bliskie krewne czy inspirujące muzy.

Od Jagiellonów do Picassa

     Opowieści o dziejach kobiet, których wizerunki zachowano dla potomnych posłużyły jako pretekst do przedstawienia polskich akcentów we wspomnianej tematyce. A zatem, dzieło „Dama z gronostajem” od 1788 roku wystawiane było w Puławach należących do rodu Czartoryskich (obecnie znajduje się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie). Świadkiem na ślubach Pabla Picasso był poeta Apollinaire – syn polskiej szlachcianki Kostrowickiej. Zaś maestro Leonardo da Vinci był nadwornym malarzem rodu Sforzów, z których pochodziła królowa Polski Bona Sforza. Wg pewnej badaczki sztuki genialny twórca „był przybranym dziadkiem ostatniego Jagiellona”…
     Popularnonaukowa książka pisarki non-fiction z pewnością pozytywnie wpłynie na stan wiedzy czytelników, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z historią sztuki. Dobre rezultaty przyniesie nie tylko merytoryczna zawartość publikacji, ale także jej dodatki w postaci licznych Przypisów i bogatej Bibliografii oraz barwnych reprodukcji omawianych konterfektów. Kobiety, których symboliczna rola w narodzinach mistrzów była i jest nie do przecenienia, unieśmiertelnione zostały wieki temu. Dziś możemy zachwycać się ich urodą i kunsztem artystów, a razem z Iwoną Kienzler odkrywać tożsamość pozujących kobiet i poznawać tajniki ich pojawienia się na bezcennych płótnach.




* zdjęcia   https://commons.wikimedia.org/  https://niezlasztuka.net/


piątek, 28 października 2022

Od Fromborka do Gniewu

  

Pobrzeże i Pojezierze - lipiec 2017










 
     Przemierzając naszą Ojczyznę wzdłuż i wszerz trafiłam do kilku miejscowości Wysoczyzny Elbląskiej i Pojezierza Starogardzkiego. Urzekły mnie gotyckie zamki, katedry, klasztory, wiekowa zabudowa i atmosfera dawnych czasów. Dziś w niektórych zabytkach mieszczą się muzea i hotele. Pozostałe służą ludziom zgodnie ze swym pierwotnym przeznaczeniem.

Frombork

     Gotycka Bazylika Archikatedralna we Fromborku z XIV w jest głównym obiektem w Zespole Wzgórza Katedralnego. Dzięki swej architekturze, dziejom i cennej zawartości (ołtarze, kaplice, epitafia, organy grobowiec Mikołaja Kopernika) w 1994 r. zyskała miano Pomnika Historii. Katedra powstała jako trójnawowy bezwieżowy kościół halowy z wydłużonym prezbiterium, a następnie dobudowano do niej sygnaturkę i kaplice.
     Muzeum Mikołaja Kopernika (dawny pałac biskupi) działa od 1948 r, z okazji 500-lecia urodzin astronoma oddano do użytku odrestaurowane obiekty muzealne. W Wieży Kopernika, najstarszym elemencie Wzgórza Katedralnego, znajdowało się mieszkanie uczonego. W 1912 r. urządzono tam izbę pamięci kanonika. Wieża Wodociągowa (wieża ciśnień) powstała w 1571 roku. Obecnie funkcjonuje jako wieża widokowa z galerią i kawiarnią. W Wieży Radziejowskiego zawieszone jest wahadło Foucaulta. Pozostałe zabytkowe obiekty Fromborka to Baszta Żeglarska, Kanał wodny Kopernika, poewangelicki kościół św. Wojciecha.
 
Frombork - Zespół Wzgórza KatedralnegoFrombork - Bazylika ArchikatedralnaFrombork - Muzeum Mikołaja Kopernika


Frombork - Bazylika ArchikatedralnaFrombork - Archikatedra - Grobowiec Mikołaja KopernikaFrombork - Muzeum Mikołaja Kopernika




niedziela, 23 października 2022

Od Łężan do Świętej Lipki przez Nakomiady

 

Mazury - 2022








    
 
      „Mazury Cud Natury” to nie tylko chwyt marketingowy! Zachwyciły mnie dwory, pałace i sanktuarium położone na pojezierzu Mrągowskim, którego obszar należał do historycznej krainy zwanej Prusami Wschodnimi. Prowincja Prusy Wschodnie powstała w 1772 r., po pierwszym rozbiorze Polski, z części ziem Rzeczypospolitej Obojga Narodów... 

Łężany

     Pałac Łężany pojawił się w interesującym filmie zatytułowanym „Kamerdyner”, który uświetnił Kortez piosenką „Stare drzewa”. Neobarokowa budowla powstała około roku 1910 z inicjatywy Reinholda von Fischer-Lossainen. Jego druga żona, zarządzająca majątkiem po śmierci kontradmirała w 1940 roku, po wkroczeniu na Warmię sowietów w styczniu 1945 r. popełniła samobójstwo. Budynek pałacu ostał się z drugowojennej zawieruchy po czym utworzono tam Fundusz Wczasów Pracowniczych. Pod koniec lat pięćdziesiątych XX w. majątek wraz z pałacem przejęła Akademia Rolniczo-Techniczna w Olsztynie). W latach dziewięćdziesiątych XX w. w pałacu mieściła się siedziba polskiej lewicy (do 2003 r.). obecnie gospodarzem obiektu jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.
     Założenie pałacowo-parkowe składa się z neobarokowego pałacu, parku i zabudowań gospodarczych (neogotyckich). Bogato zdobiona budowla mieszkalna posiada wieże, werandę, ryzality, taras, pergolę, balkon. W jej najbliższym otoczeniu licznie występuje starodrzew, a w dalszej części postawiono kaplicę (dawniej mauzoleum rodu Fischerów). Spacer przypałacowymi alejkami pozwala przenieść się w czasy minione… 
 
Łężany - pałac
Łężany - pałacŁężany - pałac


Łężany - kuźniaŁężany - zabudowania folwarczneŁężany - zabudowania folwarczne


Nakomiady

      W 1704 roku powstała w Nakomiadach manufaktura ceramiczna, a następnie na zlecenie Johanna von Hoverbecka dokonano gruntownej przebudowy pałacu w Nakomiadach. Następne prawie 140 lat właścicielami majątku Nakomiady była rodzina Redeckerów, która wyjątkowo ukochała te okolicę. Już po II wojnie światowej odwiedzali oni pałac i partycypowali w kosztach remontów. Na pobliskim cmentarzu spoczęły prochy ostatnich właścicieli Nakomiad.
     Zespół pałacowo-parkowy oprócz pałacu i parku krajobrazowego zawiera zabudowania folwarczne. Pałac zbudowano w duchu baroku holenderskiego o „oszczędnym detalu architektonicznym”. Dwukondygnacyjny budynek posiada również dwukondygnacyjne piwnice. W parku zachowała się neogotycka kaplica, a wśród starodrzewu, na osi pałacu, malownicza aleja. Ogród warzywny oddziela od parku ceglany mur. W Manufakturze Nakomiady ręcznie, według oryginalnych technologii, produkuje się m.in. repliki kaflowych pieców i detale ceramiczne.
Obecnie Pałac Nakomiady należy do grupy „Hotele Historyczne Polska”, będącej częścią „Historic Hotels of Europe”.
 
Nakomiady - pałacNakomiady - pałacNakomiady - do pałacu
Nakomiady - zabudowania folwarczne

Nakomiady - do ogrodu Nakomiady - kaplica

piątek, 5 sierpnia 2022

Od Krasiczyna i Łańcuta do Kozłówki

   

Podkarpacie - lipiec 2022







 

 

Od rezydencji do magazynu

     Muzea zamkowe i pałacowe Polski południowo-wschodniej należą do najpiękniejszych w Polsce z uwagi na ich architekturę oraz prezentowane zbiory. Historia obeszła się bezlitośnie z większością budowli mieszczących obecnie te placówki. Definitywną cezurą w dziejach arystokratycznych rezydencji okazała się być II wojna światowa. Bywały konfiskowane przez okupantów, niszczone przez najazdy, dewastowane przez barbarzyńców, trawione przez pożary, rabowane ze wszystkiego, co wartościowe. Po wojnie w magnackich siedzibach umieszczano magazyny, stajnie, więzienia, szkoły, a nawet poligon ćwiczebny straży pożarnej. Mimo tych tragicznych zaszłości pieczołowicie, staraniem państwa, różnych instytucji i wielu ludzi, te zabytkowe obiekty odbudowywano, rekonstruowano, rewitalizowano, dokonywano ich restauracji, renowacji, konserwacji, etc. Dzięki temu, w XXI wieku, możemy podziwiać świadectwa kultury i dziedzictwa narodowego naszej Ojczyzny.

Piękne i pożyteczne wędrówki

     Każda z posiadłości jest na swój sposób wyjątkowa, każda kryje w sobie tajemnice i z każdą wiążą się interesujące fakty lub legendy. Wszystkie arystokratyczne siedziby stanowią materialną spuściznę po przodkach, będącą naszym wspólnym dobrem publicznym, inspirującym do umacniania tożsamości narodowej Polaków. Podsuwają pomysły na łączenie pięknego (podziwianie zachwycających budowli i ich wnętrz) z pożytecznym (poznawanie fascynujących dziejów Polski) podczas wakacyjnych wędrówek po naszym kraju. Najcenniejsze polskie rezydencje wyznaczają kolejne cele dla turystyki dziedzictwa kulturowego, a pasjonującym się nią ludziom dają naturalny impuls do eksplorowania najróżniejszych zakątków naszej ojczyzny. Mój wybór padł na dziewięć zabytkowych budowli: na Podkarpaciu (Tarnobrzeg, Baranów Sandomierski, Łańcut, Krasiczyn, Sieniawa), w Świętokrzyskiem (Sandomierz, Ujazd), na Lubelszczyźnie (Puławy, Kozłówka) oraz miasto Kazimierz Dolny. Bardzo skrótowo poinformuję o dziejach owych zamków i pałaców, aby uświadomić sobie, jaką drogę mają za sobą rezydencje, które dziś podziwiamy.

Ślady czasów niesłusznie minionych

      Zamek Ossolińskich Krzyżtopór w Ujeździe zbudowano około 1631 r. i do powstania Wersalu była to największa budowla pałacowa w Europie. Rozgrabiony w czasach Potopu szwedzkiego w 1655 r., zniszczony został przez Rosjan podczas Konfederacji Barskiej w 1770 r. Posiada status trwałej ruiny udostępnianej do zwiedzania, a od 2018 r. ustanowiony jest Pomnikiem Historii.

KrzyżtopórKrzyżtopórKrzyżtopór

wtorek, 12 lipca 2022

Polskie gniazda rodzinne

 

 

Janusz Miliszkiewicz

ISKRY - 2003







 „Człowieku, pamiętaj, że jesteś tylko epizodem w życiu przedmiotu
 – Franciszek Starowieyski

 Mozaika artystyczna

     „Polskie gniazda rodzinne” wyrosły z miłości kolekcjonerów, marszandów i antykwariuszy do sztuki w każdej jej postaci. Janusz Miliszkiewicz, pisarz i publicysta, a nade wszystko znawca rynku antykwarycznego i bibliofilskiego, człowiek o lewackich poglądach i masońskich zainteresowaniach, skonstruował publikację ze swych wcześniejszych artykułów prasowych. Z tej przyczyny książka ma znamiona mozaiki zbudowanej z niemal sześćdziesięciu tekstów o różnych wątkach, niejednakowo rozłożonych punktach ciężkości i wieloznacznym wydźwięku społecznym. Zawiera bowiem relacje ze spotkań z ludźmi, ze sztuką, z pasjami, ale i z bezprawiem, nadużyciami, przemijaniem. W rezultacie zbiór reportaży ma zabarwienie nieco przygnębiające, aczkolwiek tom jest niezwykle interesujący. Zawiera pokaźną ilość informacji dotyczących dzieł sztuki, ich autorów, właścicieli, losów, a wszystko to osadzone jest w szerokim kontekście społeczno-historycznym Polski przedwojennej, okresu wojny i okupacji, powojennej oraz przełomu wieków XX i XXI. Ponadto autor reprezentuje dziennikarstwo pierwszej wody, wszak uczył się od najlepszych, np. Melchiora Wańkowicza. Atrakcyjność książki, poza doskonale wyselekcjonowanymi fotografiami, podnoszą liczne interesujące fakty z życia ludzi sztuki oraz refleksje autora na temat gromadzenia zbiorów, ich przechowywania, przekazywania czy handlu nimi.

Strych u Wojciecha SiemionaSalon Stanisława DawskiegoGabinet Jarosława Iwaszkiewicza

Kronika spotkań

      Kronika spotkań z wiekowymi kolekcjonerami sztuki przywołuje nieistniejący już świat dworów, w których „kryje się tajemnica polskiej przeszłości”, domów, gdzie „trwała lepsza, przedwojenna kultura z atmosferą mającą „w sobie coś z ducha salonu artystycznego. O tamtym świecie, którego już nie ma można powiedzieć, że „potrzeba sztuki jest świadectwem głębi kulturalnej”. „Polskie gniazda rodzinne” to także książka o przedmiotach „oswojonych od pokoleń”, tak, jak „metafizyczna” filiżanka Wojciecha Weissa, która „chroniła życie domowników przed chaosem historii”.
Gawęda o „Polskich gniazdach rodzinnych” stała się bliska mojemu sercu z uwagi na mistrzowskie opisy zabytkowych wnętrz domów i mieszkań wypełnionych po sufit kolekcjami dzieł sztuki, artystycznych przedmiotów, starych księgozbiorów. Oto fragment jednego z rozdziałów: „W półmroku rozpoznajemy renesansowe krzesła obite skórą oraz barokowy kredens… Po lewej stronie na ścianie… figura średniowiecznego Chrystusa, dalej drewniane skrzydło również średniowiecznego ołtarza… Wzdłuż schodów «Nokturn», olej Józefa Rapackiego, pastele Axentowicza, obraz Jakimczyka… rysunki Jana Matejki. Jest pięknie…
Ale tylko do czasu. Zdarzało się, że dostojni kolekcjonerzy nie byli w stanie zadbać o swe skarby, a po ich śmierci spadkobiercy porozpraszali kolekcje. Jeśli nie było sukcesorów, odpowiednie placówki kultury nie zawsze chciały zaopiekować się zbiorami, a próby tworzenia muzeów biograficznych najczęściej spełzały na niczym. Już nie jest pięknie…

Sekretera Romana AftanazegoKawalerka Andrzeja GrzybowskiegoSalon Wiesława Ochmana

niedziela, 26 czerwca 2022

Od Winnej Góry do Racota

Wielkopolska - czerwiec 2022


Racot
Winna Góra

 

 






Polski styl narodowy

      Wysoczyzna Leszczyńska, Pojezierze Krzywińskie, Kotlina Śremska to kolejne eksplorowane przeze mnie wielkopolskie krainy. Podczas trzydniowej wędrówki obejrzałam lub zwiedziłam ponad dwadzieścia zabytkowych budowli i jedną współczesną. Część z nich reprezentuje polski styl narodowy, tak charakterystyczny dla Wielkopolski, kilka słynie z pobytu Adama Mickiewicza w latach 30’ XIX wieku, inne mieszczą instytucje związane z uprawą lub hodowlą albo ochroną zdrowia. Następne pełnią lub będą pełnić funkcje hotelowe, pozostałe zaś są obiektami prywatnymi.
     Od dawna interesuje mnie w architekturze tzw. polski styl narodowy uwzględniający nasze dziedzictwo kulturowe oraz wzorujący się na stylistyce poprzednich epok (historyzm). Architektura określająca tożsamość narodową i nasycona pierwiastkami narodowymi doskonale wpisuje się w polski krajobraz – szlacheckie dwory i ziemiańskie pałace z kolumnowym portykiem – czy może być coś bardziej polskiego?

Winna Góra - mundur gen. DąbrowskiegoWinna Góra - portret gen. DąbrowskiegoWinna Góra - Pieśń Legionów Polskich we Włoszech  

     Neoklasycystyczny pałac w Winnej Górze obecnie mieści Muzeum gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, twórcy Legionów Polskich we Włoszech i bohatera naszego hymnu narodowego – Mazurka Dąbrowskiego. W 1807 roku dobra winnogórskie nadał gen. Dąbrowskiemu sam Napoleon. Pałac wg projektu architekta S. Boreckiego kształtem przypomina tradycyjny dwór z czterokolumnowym portykiem w wysokim porządku, podtrzymujący trójkątny fronton i belkę z napisem: „SI DEUS NOBISCUM QUIS CONTRA NOS” (Jeśli Bóg z nami, któż przeciw nam). Jest to budowla parterowa, z poddaszem w dachu łamanym polskim z lukarnami. 

Racot
Racot   Racot stadnina

     

sobota, 19 lutego 2022

Wszechświat w nas

Zbigniew Mirosławski

 

BEL-DRUK 2021






Splendor niepospolity

"Nie wiem, co to poezja, nie wiem, po co i na co..."

     Człowiek wielu talentów: poeta i popularyzator poezji, tłumacz i redaktor popełnił kolejny tomik wierszy zatytułowany „Wszechświat w nas”. W mikrokosmosie tego zbioru Zbigniew Mirosławski umieścił dziejowe wydarzenia, bliższe i dalsze podróże, dzieła sztuki, powszednie zjawiska, ale i dotknął odmiennych stanów świadomości. Odniesienia historyczne nawiązują do okrucieństw światowych wojen, politycznych przewrotów oraz trudnego doświadczenia ludzkości – Holokaustu. Pojawiają się wybitne postaci, osoby publiczne i ludzie nieobcy autorowi. Razem z czytelnikami wędruje po dalekich krajach Azji, po Wyspach Brytyjskich, a nawet po czeskiej Pradze. Szczególnie bliski twórcy wydaje się być Londyn, cała Anglia czy Szkocja. Epicki opis westminsterskiej katedry z filarami, ostrołukami i „sklepieniem jakbyś żagle rozpostarł nad głową” poprzedził wizytę na Uniwersytecie Oxfordzkim z gmachami porównywanymi do krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie „Stare mury jak w Collegium Maius oddychają tchem przytłumionym”.
     Strofy zainspirowane sztukami plastycznymi: malarstwem i rzeźbą skłaniają do ich obejrzenia, choćby wirtualnie, za pośrednictwem Internetu. Na obrazie J.M.W. Turnera Wschód słońca wśród mgieł…” wprowadzający „kolor chmur i światła rozproszenie… jest splendorem niepospolitym”. „Pożar parlamentu”, dzieło z XIX wieku, „w popiół zamienia wszystko, co wydawało się święte”. Figurka z brązu z czasów dynastii Han, jak „Rozpędzony wigor mknie po niebie” i nie dogonią jej  nawet „Biegnące konie” Joe Fafarda.

"Pożar w budynku parlamentu" JMW Turner foto: www.plakaty-i-reprodukcje.pl/"W porannej mgle wschodzącego słońca" JMW Turner foto: www.plakaty-i-reprodukcje.pl/



 

 

 

sobota, 27 listopada 2021

Od Kurozwęk do Rytwian

Świętokrzyskie - grudzień 2018










      W powiecie staszowskim woj. świętokrzyskiego odwiedziłam dwie miejscowości: Kurozwęki i Rytwiany, a w nich zupełnie odmienne zabytkowe obiekty: zespół pałacowo-parkowy i kompleks klasztorny. Obydwa dostarczyły mi niespodziewanych wrażeń i napełniły nadzieją, że dziedzictwo kulturowe można nie tylko ocalić, ale i użytkować z korzyścią dla społeczeństwa.

Pałac Popielów w Kurozwękach

     Pałac Popielów w Kurozwękach znajduje się w rękach rodu Popielów herbu Sulima od 1833 r (z przerwą w latach 1944-1991). W skład zespołu pałacowo - parkowego wchodzą: pałac, pawilon wschodni (oficyna), pawilon zachodni (oranżeria), stajnia cugowa, budynek administracji. W Stadninie Koni Kurozwęki hodowane są także bizony.
Przewodnik oprowadzający po zamku opowiada o Kurozwękach, Stajni Cugowej, Browarze Popiel, Parku, Oficynie, Oranżerii, Labiryncie, zwierzętach, a przede wszystkim o Rodzinie Popielów. Jej godny potomek Jan Marcin (Jean Martin ) Popiel, ojciec ośmiorga dzieci, w związku z objęciem majątku Kurozwęki podjął decyzję o przeniesieniu się do Polski.
     W pałacu do zwiedzania udostępnione jest Muzeum, Sala balowa, Taras widokowy, Salon portretów Sołtyków, Salon czerwony i zielony. W Muzeum znajdują się Skarby i pamiątki rodu Popielów wraz z galerią obrazów znanego malarza i pisarza Józefa Czapskiego oraz Henryka Siemiradzkiego. Udostępniono do zwiedzania lochy i piwnice z gotyckimi sklepieniami.
 
Pałac od strony tarasu Tylna elewacja pałacu  Dziedziniec

Oficyna Oranżeria Bizony

     Jak bardzo trzeba kochać Ojczyznę i gniazdo rodowe, aby porzucić dotychczasowe dostatnie życie, odkupić od państwa majątek przodków, stworzyć wizję przyszłości podupadającego zabytku i podnieść go z ruin do stanu świetności… Chapeau bas!