środa, 6 czerwca 2018

Sześć pięter luksusu

Witraż  - fot. www.dtbj.pl Cezary Łazarewicz


ZNAK 2013






 

 

 

 

 

 

 

Społeczna pamięć marki

     Moja Babcia (1905-1994) z dumą wspominała, że przed wojną, około roku 1935, kupiła sobie elegancki płaszcz „u Braci Jabłkowskich”. Czterdzieści lat później brzmiało to, jak dawno minione echa Polski międzywojennej. Kolejne czterdzieści lat później, korzystałam  z noclegu w apartamencie Apple Inn, znajdującego się w odzyskanej niedawno przez prawowitych właścicieli, Kamienicy Jabłkowskich. Dowiedziałam się wtedy od kogoś z rodziny Jabłkowskich o wygranej batalii toczonej o stojący opodal Dom Towarowy Braci Jabłkowskich. Stanowiło to dla mnie sygnał, że może, choć w niewielkim stopniu, coś będzie tak, jak dawniej

Pamiętnik Starego Subiekta?

     Miłą niespodzianką okazała się lektura książki zatytułowanej „Sześć pięter luksusu. Przerwana historia Domu Braci Jabłkowskich”. Jej autor – Cezary Łazarewicz – dziennikarz, publicysta, pisarz i działacz opozycyjny z lat osiemdziesiątych XX wieku, zaskoczył mnie przede wszystkim pięknie opowiedzianymi dziejami Rodziny Jabłkowskich i jej „ziemi obiecanej” – przedwojennej Warszawy. Ponadto ciekawą strukturą książki oraz lekkim piórem, którego umiejętnie używał opisując trudne losy rodzinnej firmy. Autor wczuł się w klimat epoki tak doskonale, że często wydawało mi się, że czytam Pamiętnik Starego SubiektaIgnacego Rzeckiego. Z dużą znajomością rzeczy wprowadził czytelników w arkana organizacji Domu Towarowego o trzystu stoiskach w czterdziestu czterech sklepach z pracującymi ponad sześciuset osobami. 

Dom Towarowy BJ vs galeria handlowa

     Cezary Łazarewicz skrupulatnie określił działania trzech stron współgrających ze sobą w niekończącej się (a jednak!) grze o rodzinny biznes. Po pierwsze, poznaliśmy członków rodziny Jabłkowskich, którzy po bankructwie seniora rodu, Józefa Jabłkowskiego, razem z nim, latami wypracowywali wspólny sukces. Po drugie, autor przedstawił załogę salonu handlowego, której chlebodawcy poświęcali wiele uwagi. Dbano o znajomość języków obcych, o podnoszenie kwalifikacji zawodowych, o efektywny wypoczynek, a nawet o dobre maniery pracowników. Po trzecie i najważniejsze  - KLIENCI – których trafną charakterystykę zestawił subiekt – psycholog. Typologię klientów rozpoczyna klient milczący, a kończy klient próżny. Celem zadowolenia ich wszystkich, w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich, istniały dwie kawiarnie, teatrzyk dla dzieci, przygrywał muzyk na fortepianie, prowadzono sprzedaż wysyłkową, stosowano rzetelną i nienachalną reklamę, a zakupy do domu klienta odwoził kurier w liberii. Nie są to zatem wynalazki współczesnych tzw. galerii handlowych, lecz coś, co już funkcjonowało w Polsce z pozytywnymi efektami. Należało to tylko odkopać spod warstwy komunistycznych bredni gospodarki socjalistycznej.

Komoda Anieli Jabłkowskiej - fot. http://metrowarszawa.gazeta.pl/
Komoda Anieli Jabłkowskiej - http://metrowarszawa.gazeta.pl/
Dom Towarowy Braci Jabłkowskich - fot. http://metrowarszawa.gazeta.pl/
Dom Towarowy Braci Jabłkowskich - http://metrowarszawa.gazeta.pl/














Każdy zawód jest placówką

     Największe wrażenie w opowieści Cezarego Łazarewicza wywarła na mnie filozofia Domu Towarowego Braci Jabłkowskich. Józef Jabłkowski senior mawiał: „każdy zawód jest placówką, na której buduje się Polskę” i dewizę tę stosował wobec swych dzieci, pracowników sklepu i samego siebie. Dom Towarowy określano mianem ogromnego organizmu czy wielkiego zegarka, gdzie wszystkie elementy mechanizmu muszą idealnie współpracować. Niezwykle interesująco przedstawiono w publikacji organizację sklepu, oprowadzając czytelnika od piwnic przez :Sześć pięter luksusu”, aż po kawiarnię na dachu. Nie mniej ciekawie przedstawia się opis powszedniego dnia pracy sklepu, gdzie poszczególne grupy klientów odwiedzały dom o określonych porach, a wszystko kończyło się, gdy „brzęczą dzwonki i przygasa światło”. 

 

Fikcyjna ideologia socjalizmu

     Największy sklep w Europie Środkowej unicestwiła II wojna światowa i jej następstwa. Po wojnie nastąpił w Polsce Ludowej okres tzw. bitwy o handel między prywatnymi przedsiębiorcami a rządem działającym na zlecenie moskiewskich mocodawców. Wicepremier Jakub Berman (żydowski komunista) przyznał, iż aby znacjonalizować społeczeństwo (zlikwidować wszelką własność prywatną) wystarczy „tworzenie fikcyjnych struktur, fikcyjnych organizacji, fikcyjnej ideologii”. Do tego pasma fikcji nie przystawała rodzinna firma braci Jabłkowskich. Walkę o istnienie Bracia Jabłkowscy przegrali ostatecznie w maju 1950 roku. Czterdzieści lat później przystąpili do ofensywy rozpoczynając batalię o odzyskanie budynku w stolicy przy ulicy Brackiej 25, gdzie znajdowała się prywatna spółka znana pod nazwą Dom Towarowy Braci Jabłkowskich.

 

Każdy ma coś do ukrycia

     O ile wydarzenia związane z rodzinnym biznesem Braci Jabłkowskich, które miały miejsce przed przełomem roku 1989, można tłumaczyć działaniami wrogiej bolszewickiej władzy, o tyle późniejsze sytuacje, nagonki, ataki napawają niesmakiem i przerażają bezradnością polskiego prawa. Pomimo prawomocnych wyroków sądu o przywrócenie rodzinie Jabłkowskich ich własności, Dom Towarowy przez lata pozostawał w rękach „okupanta” - „biznesowej wydmuszki”, stosującego swoistą inżynierię finansową. Ów „prezes opanował do perfekcji sztukę przerzucania ryzyka na finansujących jego przedsięwzięcia pożyczkodawców”. Zaangażowany był w działania kilkudziesięciu spółek, które niedługo po uzyskaniu olbrzymich kredytów traciły płynność finansową (czytaj: bankrutowały!). Przez szacunek dla moich czytelników nie wymieniam jego nazwiska. Za jego rekomendację niech posłuży hasło mające być sloganem kierowanej przez niego firmy montującej sejfy : „Każdy ma coś do ukrycia”.

Dom Towarowy współcześnie - fot. http://metrowarszawa.gazeta.pl/
Dom Towarowy współcześnie - fot. http://metrowarszawa.gazeta.pl/
Parter Domu Towarowego współcześnie - fot. targiplakatu.pl
Parter Domu Towarowego współcześnie - fot. targiplakatu.pl













Fortuna kołem się toczy

     Pomimo wszelkich przeciwności rodzina Jabłkowskich odzyskała tzw. Kamienicę Jabłkowskich (2001 rok), a między nią a nieodzyskanym jeszcze Domem Towarowym pobudowała Nowy Dom Jabłkowskich (2010 rok).

     Już po edycji omawianej książki, po upływie ćwierćwiecza starań, zmagań i wysiłków, rodzinie udało się odzyskać jej flagowy obiekt, Dom Towarowy Braci Jabłkowskich.
 Od jego pierwszego otwarcia minęło całe stulecie.