środa, 18 listopada 2015

Sztuka przywództwa - Piłsudski

Piotr Gajdziński 

Wydawnictwo Poznańskie 2013

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pomyłka

     Sięgałam po lekturę „Sztuki przywództwa – Piłsudski” z obawą czy o Marszałku można jeszcze coś ciekawego napisać, wszak motyw postaci Józefa Piłsudskiego to „zgrana płyta”. Jakże się myliłam! Piotr Gajdziński dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Napisał niezwykle interesującą książkę na pozornie mało ciekawy, dla przeciętnego czytelnika, temat. Książka Gajdzińskiego nie jest przecież kalendarium życia Komendanta, nie jest zbiorem ciekawostek obyczajowych w stylu książek Sławomira Kopera czy wspomnieniami o Naczelniku. A jednak mój ostatni weekend zdominowała „Sztuka przywództwa…”.














Cytaty

     Przeglądając książkę pobieżnie po raz pierwszy i zobaczywszy strony wypełnione cytatami pomyślałam o Piotrze Gajdzińskim, jako o kolejnym autorze podpierającym się cudzymi cytatami, bo może sam ma niewiele do powiedzenia. A po przeczytaniu publikacji tzw. jednym tchem, z radością i głębokim przekonaniem „zwracam honor” autorowi. Piotr Gajdziński sprostał zadaniu, które sobie postawił, dokonania kompleksowej analizy zagadnienia „o przywództwie realizowanym przez Piłsudskiego”. Postawił tezę, że „Prawdziwi przywódcy rodzą się w trudnych czasach” i tezę tę z powodzeniem udowodnił na wielu przykładach konkludując, iż
„Historyczne okoliczności to gleba, na której wyrastają przywódcy.













Boje

     Być może dziennikarzowi Piotrowi Gajdzińskiemu pomagał przychylny duch Marszałka, który prowadził lekkie pióro Józefa Piłsudskiego tworzącego dziełko „Moje pierwsze boje” poruszające kwestię walk Legionów Polskich w początkach ich działań bitewnych. Dziełka, które pomimo posągowości tematu, czytałam z dużą przyjemnością poznając arkana dowodzenia na polu bitwy i analizowania tego dowodzenia poza polem bitwy.














 Buława

     Autor książki, dociekliwy badacz tematu, wśród przyczyn fenomenu Józefa Piłsudskiego, które „jego samego wyniosły na szczyty władzy w Polsce, a Polskę przywiodły do niepodległości” wymienia m.in. Autorytet, Wstrzemięźliwość, Charyzmę, Wizjonerstwo i Odpowiedzialność. Piotr Gajdziński parafrazując spostrzeżenie Napoleona Bonaparte o żołnierzu, który nosi w tornistrze buławę marszałka, zauważa, że „Niewielu polityków dorasta do roli, jakie pisze im historia”. Nasz Wielki Marszałek sięgnął po tę buławę ponieważ posiadał cechy przywódcy będące warunkiem sine qua non osiągnięcia sukcesu tj. pracowitość, konsekwencja, świadomość celu, doskonalenie, wiara w sukces i pewność siebie. „Władza zawsze zawiera w sobie element przymusu. Ale jednocześnie zawsze zawiera także autorytet. Im on jest większy, tym w mniejszym stopniu władza musi się odwoływać do przymusu”. „Józef Piłsudski… rozumiał, że siła władzy zależy nie tylko od sprawnego i karnego aparatu przemocy. Zależy przede wszystkim od wielkości społecznej akceptacji”. Dla Józefa Piłsudskiego nie było rzeczy niewykonalnych, co lakonicznie ujął w zdaniu
 „Jedne przeszkody obchodzi się, inne wprost się przełamuje, czasem trzeba mosty budować przez rzeki, czasem przelatywać ponad nimi”.

 










Akolici

     Piotr Gajdziński, publicysta, przywołuje w tekście opinie ludzi najbliższych Piłsudskiemu w pracy dla Polski, nazywając ich akolitami. Ludzi, którzy „Uznali jego bezwzględny prymat, bo Komendant «widział więcej i dalej». Bo miał większy autorytet. Bo drzemała w nim siła człowieka wiedzącego, do jakiego celu zmierza, a cel ten nazywał się Polska”, charyzmę Naczelnika najtrafniej ocenił Bolesław Wieniawa Długoszowski, który po spotkaniu Józefa Piłsudskiego w Paryżu 1914 roku odnotował: „Od dziś uważam się naprawdę za żołnierza, bo wreszcie mam wodza. Dziesięć lat później Norbert Barlicki podsumował  
„Piłsudski musi być z nami i wśród nas, bo on jest wyrazicielem tego wszystkiego, co dusza polska ma najczystszego.














Korekta

     Niestety, do tej beczki miodu zmuszona jestem dołożyć łyżkę dziegciu. Znalazłam w treści książki kilka nieścisłości historycznych, szczególnie w rozwijaniu skrótów np. GISZ, BBWR, CKR. Zdarzyło się też autorowi powtórzyć wspomniany cytat Barlickiego z komentarzem i to na sąsiednich kartach (77 i 79) a nawet dwukrotnie zamieścił informację o rezygnacji Piłsudskiego z marszałkowskiego uposażenia oraz, że utrzymywał rodzinę z tantiem literackich (16 i 89). I nie wymieniłam jeszcze wszystkich powtórzeń w tekście. Pod redakcją i korektą podpisała się p. Magdalena Owczarzak, ale czy tylko podpisała czy też ją przeprowadziła?


















Wódz

     Mimo tych uchybień książka „Sztuka przywództwa – Piłsudski” obroniła się ponieważ przedstawia cenne źródło wiadomości o geniuszu przywódczym Józefa Piłsudskiego. Historia doceniła Marszałka, doceniamy Go dziś i my, a także doceniali współcześni My Polacy. W 1923 roku poseł Marian Zyndram-Kościałkowski myśl tę wyraził słowami 
„Piłsudski, czy jest w armii, czy poza armią, a nawet nieżywy
pozostanie naszym wodzem”.



 *zdjęcia ze strony https://audiovis.nac.gov.pl