
Jacek Kolbuszewski
Wydawnictwo Dolnośląskie 1999
Ziemie, które pozostały w polskiej pamięci
Wilno, Lwów, Krzemieniec, Nowogródek, Stanisławów… Za nazwami tych miast kryją się ludzie, wydarzenia, dzieła literackie, zabytki i wspomnienia kolejnych pokoleń Polaków. Razem tworzą bogate, a zarazem złożone dziedzictwo dawnych Kresów Rzeczypospolitej.
Jacek Kolbuszewski, historyk literatury i badacz krajobrazu kulturowego, poświęcił im książkę wydaną po raz pierwszy w 1995 roku przez Wydawnictwo Dolnośląskie w popularnej serii „A to Polska właśnie”. “Kresy” Kolbuszewskiego ukazują przemiany znaczenia tego pojęcia i jego miejsce w polskiej świadomości narodowej. Autor łączy historię polityczną z literaturą, sztuką i dziejami krajobrazu kulturowego, pokazując, jak rodziła się i utrwalała kresowa tradycja. Takie ujęcie pozwala dostrzec, jak wiele zjawisk i osiągnięć polskiej kultury ma swoje korzenie na ziemiach znajdujących się dziś poza granicami naszego państwa.
Od Mohorta do kresowego mitu
Opowieść rozpoczyna się od Wincentego Pola i jego poematu „Mohort„. Słowo „kresy”, tak mocno zakorzenione w polskiej świadomości, w znaczeniu odnoszącym się do wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej upowszechniło się dopiero w XIX wieku. W poemacie Pola oznaczało ono pasmo wojskowych posterunków na południowo-wschodnich rubieżach dawnej Rzeczypospolitej. Bohater utworu, stary rycerz Mohort, stał się uosobieniem wierności, patriotyzmu i bezinteresownej służby ojczyźnie. W czasach zaborów jego postać nabrała szczególnego znaczenia, przywołując pamięć o utraconej państwowości i dawnych ideałach rycerskich.
Jacek Kolbuszewski śledzi, jak nazwa stosunkowo wąskiego pasa pogranicza zaczęła obejmować coraz rozleglejsze ziemie dawnej Rzeczypospolitej, zyskując z czasem wymiar historyczny i kulturowy. Na uwagę zasługują zwłaszcza rozważania o powstawaniu kresowej mitologii, kształtowaniu się etosu rycerskiego i romantycznym idealizowaniu przeszłości. Autor wyjaśnia, jak literatura utrwalała obrazy bohaterstwa, poświęcenia i polskości, które z czasem zaczęły funkcjonować w zbiorowej wyobraźni, nie zawsze odpowiadając historycznym realiom.



Kresy jako część polskiej historii
W kolejnych rozdziałach Jacek Kolbuszewski przedstawia historyczne uwarunkowania polskiej obecności na tych ziemiach oraz ich związki z państwem, kulturą i tradycją polityczną. Przez stulecia rozwijało się tam życie społeczne, gospodarcze i religijne, powstawały miasta, dwory, świątynie, szkoły i instytucje kulturalne. Ziemie te wydały wielu wybitnych Polaków, których dorobek współtworzył narodowe dziedzictwo. Szczególną rolę odgrywało ziemiaństwo, pielęgnujące tradycje rodzinne, język i obyczaje, a w okresie zaborów również podtrzymujące polską tożsamość narodową.
Pisarz dostrzega również złożoność stosunków narodowościowych i wyznaniowych. Kresy zamieszkiwali Polacy, Litwini, Rusini, Żydzi i przedstawiciele innych społeczności. Wspólnoty rzymskokatolicka, prawosławna i unicka współtworzyły religijny krajobraz tych ziem. W tej różnorodności rozwijały się lokalne kultury, których wpływy odnajdujemy w literaturze, sztuce i architekturze. Na tym tle autor rozważa, jak przez kolejne epoki zmieniały się pojęcia polskości i przynależności narodowej. Słusznie przypomina, że współczesne kategorie nie zawsze odpowiadają temu, jak określali swoją tożsamość mieszkańcy dawnego państwa polsko-litewskiego.
Kresy Międzywojnia
Osobne miejsce zajmuje okres międzywojenny. Odrodzenie Polski w 1918 roku rozpoczęło proces kształtowania nowych granic państwowych, który zmienił również rozumienie pojęcia Kresów. Jacek Kolbuszewski zwraca uwagę na interesujący paradoks: Wilno i Lwów, od wieków związane z polską historią i kulturą, zaczęto postrzegać jako miasta kresowe.
Autor omawia polityczne koncepcje Józefa Piłsudskiego, postanowienia pokoju ryskiego oraz różnice między historycznymi Kresami a ziemiami włączonymi do Drugiej Rzeczypospolitej. Wiele miejsca poświęca także stosunkom narodowościowym, polityce państwa i problemom integracji tych obszarów.
Obraz międzywojennych Kresów pozbawiony jest bezkrytycznej idealizacji. Obok bogactwa tradycji i życia kulturalnego pojawiają się problemy gospodarcze, różnice w poziomie rozwoju poszczególnych regionów, niedostatki infrastruktury oraz napięcia społeczne i narodowościowe. Jacek Kolbuszewski zestawia osiągnięcia odrodzonego państwa z trudnościami, którym musiało sprostać. Podobny kontrast dostrzega w literaturze: romantyczna legenda coraz częściej zderzała się w niej z codziennością mieszkańców wschodnich województw.



Krajobraz, literatura i sztuka
Literackie obrazy Kresów zajmują w książce szczególne miejsce. Jacek Kolbuszewski umiejętnie wykorzystuje warsztat historyka literatury, sięgając po utwory, które kształtowały wyobrażenia o dawnych ziemiach wschodnich. Pojawiają się między innymi Adam Mickiewicz, Wincenty Pol, Henryk Sienkiewicz, Maria Rodziewiczówna I Melchior Wańkowicz. Ich twórczość odczytuje zarówno jako świadectwo przemian historycznych, obyczajowych i społecznych, jak i zapis wyobrażeń kolejnych pokoleń Polaków.
Szczególnie bliski jest mi sposób, w jaki autor odczytuje historię zapisaną w krajobrazie. Dwory, kościoły, cmentarze, dawne miasta i miasteczka stanowią świadectwa wielowiekowej obecności polskiej kultury. Przywołują także losy ludzi, którzy te miejsca tworzyli, zamieszkiwali i nierzadko bezpowrotnie utracili. Jacek Kolbuszewski porównuje Kresy do księgi, w której natura, człowiek i czas zapisali swoje znaki.
Cennym uzupełnieniem jest końcowa „Mała antologia tekstów”, zawierająca wybrane świadectwa literackie i historyczne, ukazujące bogactwo oraz tragizm polskiego losu kresowego. Publikację wyposażono również w bibliografię i indeks nazwisk, co ułatwia dalsze poszukiwania.
Pamięć i pojednanie
Do szczególnego namysłu skłania ostatni rozdział, zatytułowany „Podzwonne dla Kresów”. Historyk literatury podejmuje w nim trudną kwestię stosunku Polaków do ziem, które po II wojnie światowej znalazły się poza granicami państwa.
Autor przyjmuje powojenne zmiany terytorialne jako historyczny i polityczny fakt oraz wskazuje na konieczność budowania dobrych relacji z narodami zamieszkującymi dawne Kresy. Postuluje ograniczenie pretensji i żalów związanych z ich utratą, podkreślając znaczenie porozumienia oraz poszanowania współczesnych realiów politycznych.
Rozumiem intencje pisarza i doceniam jego dążenie do pojednania. Uważam jednak, że jego niezbędnymi warunkami są prawda historyczna, poszanowanie polskiego dziedzictwa i pamięć o doznanych krzywdach, a także uznanie bolesnych doświadczeń innych narodów. Pamięć o polskich mieszkańcach Kresów, ich dorobku, cierpieniach i utraconych domach stanowi część naszej historii. Nie sposób oddzielić jej od losów zabytków, cmentarzy i świątyń, z których wiele zostało zniszczonych lub zaniedbanych. Trudno oczekiwać, by w imię dobrych stosunków sąsiedzkich kwestie te schodziły na dalszy plan.



Zmierzyć się z przeszłością
Warto przy tym zaznaczyć, że Jacek Kolbuszewski nie neguje znaczenia polskich pamiątek ani związanych z nimi krzywd. Na pierwszy plan wysuwa jednak potrzebę porozumienia i przezwyciężenia dawnych antagonizmów. Moim zdaniem należy jednak mocniej podkreślić, że pojednanie wymaga uczciwego zmierzenia się z przeszłością, również z jej najtrudniejszymi kartami. Te dwie postawy mogą się przecież uzupełniać. Dawne Kresy leżą obecnie w granicach innych państw, których suwerenność należy respektować. Nie oznacza to jednak rezygnacji z pamięci o wielowiekowej obecności Polaków na tych ziemiach i ich dorobku kulturowym.
Na osobne uznanie zasługuje strona ikonograficzna publikacji: fotografie, w tym prace Jana Bułhaka, mapy, grafiki i reprodukcje malarstwa. Przedstawienia Wilna, Lwowa, kresowych świątyń, dworów i krajobrazów dopełniają literacką opowieść, a zarazem mają wartość dokumentalną i poznawczą. Ilustracje nadają książce również charakter niewielkiego albumu, choć jego format nie zawsze pozwala w pełni docenić ich szczegóły.
Co przekazać następnym pokoleniom
Od pierwszego publikacji minęło ponad trzydzieści lat. Wydarzenia tego okresu, zwłaszcza rosyjska agresja na Ukrainę, rozpoczęta w pełnej skali w 2022 roku, nadały rozważaniom Jacka Kolbuszewskiego nowe znaczenie. Wojna, zagrożenie zabytków i kolejne dramaty ludności cywilnej przypominają, jak wielką wartość mają niepodległość, bezpieczeństwo i narodowe dziedzictwo. Wydana w połowie lat dziewięćdziesiątych książka Kolbuszewskiego nadal zasługuje na lekturę. Pomaga zrozumieć, skąd wzięły się utrwalone wyobrażenia o Kresach, a także dostrzec za nimi rzeczywiste dzieje ludzi i miejsc. Z niektórymi interpretacjami autora można polemizować, lecz jego rozważania zachęcają do krytycznego spojrzenia na kresową tradycję i sięgania po kolejne źródła. To ważna zaleta opracowania, które ukazuje również złożoność polskiego doświadczenia historycznego.
O granicach Kresów rozstrzygnęła historia. Ich miejsce w polskiej pamięci zależy jednak od nas – od tego, co zdołamy ocalić z ich dziedzictwa i przekazać następnym pokoleniom.

*zdjęcia własne z książki