środa, 30 września 2015

500 zdań polskich


Jerzy Bralczyk

AGORA 2015


http://www.agora.pl/agora/1,111600,17962121,_500_zdan_polskich____nowa_ksiazka_Jerzego_Bralczyka.html


    Jerzy Bralczyk napisał 500 zdań polskich. No, może trochę więcej – 501. Z bogactwa naszego pięknego języka wybrał i skomentował szerokie spectrum zdań: od okrzyków kibiców po słowa św. Jana Pawła II, od cytatów wieszczów do prostackich biesiadnych powiedzonek. Ten wybitny ekspert językowy opatrzył zdania uwagami o ich genezie literackiej, podał ich pierwowzory i kolejne formy oraz przeprowadził analizę zdań pod kątem socjologii, psychologii i filozofii.
    Autor publikacji „500 zdań polskich” będący popularyzatorem poprawnej polszczyzny, analizując zdania  delektuje się słowami, prowadzi z czytelnikiem zabawy lingwistyczne, obdarzone specyficznym humorem językowym, np. o powstaniu poematu „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza napisał:
„… pewien emigrant z cesarstwa rosyjskiego, o którego narodowość spory wciąż się toczą, napisał w stolicy Francji poemat o Białorusi, nazywając ją Litwą. Jak dobrze, że napisał go wierszem i po polsku.”



    Rozprawki językowe Bralczyka – erudyty – zawierają alternatywne formy tej samej myśli oraz uwagi na temat subtelnych różnic między znaczeniem słów czy ich kolejności w zdaniu, np. dramatyczne „Nic to” wypowiadane przez Michała Wołodyjowskiego do Baśki, porównuje ze zwyczajnym stwierdzeniem „To nic”.




    W książce Jerzego Bralczyka znajdujemy subiektywne interpretacje 500 zdań, niejednokrotnie bardzo pogłębione, ale nierzadko tendencyjnie spłycone, np. zdanie „Co się stało z naszą klasą?” pochodzące z piosenki Jacka Kaczmarskiego tworzonej w latach 1983 – 87, a dotyczącej losów ofiar stanu wojennego. No, cóż – wiemy przecież, że w 1988 roku Jerzy Bralczyk odznaczony został przez Wojciecha Jaruzelskiego Złotym Krzyżem Zasługi, a w 1998 roku przez Aleksandra Kwaśniewskiego i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski!

 

    Spośród 500 zdań polskich można wybrać tylko 100 zdań „prawdziwie” polskich, które znamionują tożsamość nas Polaków i aż 400 zdań opisujących, jak chce autor, powszechnie spotykanych pospolitych Polaczków. Jerzy Bralczyk potrafi ironizować nasze cechy narodowe, np. przekonanie o nieporównanej wartości bojowej: „Trudne górskie tereny zwiększają jeszcze poczucie wyjątkowego bohaterstwa Polaków”. Ten wybitny filolog, uczestniczący w pogrzebie generała Wojciecha Jaruzelskiego, deprecjonuje walory poprzednich epok pisząc: „Tak przynajmniej bywało w dawnych, bardziej konwencjonalnych czasach, nieśmiałych i obłudnych, a przy tym trywialnych i prymitywnie aluzyjnych.”


     Językoznawca, autor „500 zdań polskich”, zniesmacza swoją wypowiedzią: „Pierwsza sylaba słowa «guzik» może równie dobrze zapowiadać inne słowo, mniej przyzwoite, ale naturalniejsze jako określenie niczego”, szczególnie w kontekście analizowanego cytatu Edwarda Rydza Śmigłego: „Nie oddamy nawet guzika”. Jerzy Bralczyk stosuje w zbiorze zwrotów liczne manipulacje językowe, a niekiedy, jak sam zauważa, „rozdziwacza” proste wyrazy. W błyskotliwych tekstach autor przedstawia konsekwencje wieloznaczności pewnych wyrazów w naszym języku i w związku z tym dwuznaczność niektórych sformułowań, np. „Jak się da, to się zrobi.”



    Wydawnictwo AGORA opublikowało omawianą książkę w ramach  Biblioteki Gazety Wyborczej. I niech to stanie się moim komentarzem na temat mijania się z ortografią polską na stronie redakcyjnej książki, gdzie obok kilku nazwisk twórców książki widnieje wpis, jak na fotce: 



    Poza kilkoma mankamentami, o których pisałam wyżej, książka „500 zdań polskich” jest ze wszech miar godna polecenia. Zgadzam się tu z prof. Janem Miodkiem, który we wstępie zauważył, że jest to lektura nienużąca, odpowiednia do poduszki czy na urlop wypoczynkowy.

    Wśród  „lekkich, łatwych i przyjemnych” dygresji filologicznych znaleźć można w książce sformułowania niezwykle trafne i głębokie, pod którymi z powodzeniem można się podpisać. Jerzy Bralczyk analizując słynne zdanie: „Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi” określił je mianem impulsu, zapowiedzi, proroctwa oraz wygłosił przekonanie, iż Papież Jan Paweł II

 „Co powiedział, zostało usłyszane”.



* zdjęcia z https://commons.wikimedia.org