czwartek, 18 lutego 2016

W niewoli sowieckiej


Bronisław Młynarski (1899 - 1971)


LTW 2010















 GRYF, LTW...

     „«Habent sua fata libelli». Książka Młynarskiego również” we wstępie do drugiego wydania napisał Konrad Paduszek i z pewnością miał rację. Wspomnienia Bronisława Młynarskiego udostępniło drukiem wydawnictwo GRYF w Londynie w 1974 roku, już po śmierci autora. Obecną edycję zawdzięczamy wydawnictwu LTW oraz pani Ewie Rubinstein (siostrzenicy autora), która czyniła starania, aby książka ukazała się w Polsce. 

 

Muzyka, muzyka...

     Bronisław Młynarski w chwili wybuchu II wojny światowej był czterdziestoletnim pracownikiem firmy transportowej „Gdynia – Ameryka Line”, żołnierzem rezerwy odznaczonym w 1918 roku Krzyżem Walecznych. Zmobilizowany we wrześniu 1939 roku trafił do niewoli sowieckiej w obozie w Starobielsku, następnie przewieziony do obozu juchnowskiego w Pawliszczew - Bor, skąd dostał się do obozu jenieckiego w Griazowcu, w którym przebywał do końca sierpnia 1941 roku.
Ciekawe są koligacje rodzinne Bronisława Młynarskiego. Jego ojcem był Emil Młynarski – wybitny muzyk, wieloletni dyrektor Filharmonii i Opery Warszawskiej, zaś siostra Bronisława – Aniela – była żoną pianisty Artura Rubinsteina.
Może to właśnie muzyka uratowała życie autora wspomnień, gdy jako jeden z grupy kilkunastu jeńców opuścił piekło Starobielska i uniknął zdradzieckiego strzału w tył głowy oddanego przez enkawudzistę.

 

Portret Bronisława Mlynarskiego rysowany przez Józefa Czapskiego
Portret Bronisława Młynarskiego rysowany przez Józefa Czapskiego

Dwa tygodnie...

     W pięciu pierwszych rozdziałach książki Bronisław Młynarski zawarł obraz wrześniowej tragedii, dokonującej się na jego oczach i przy jego udziale, w Ojczyźnie,  która znalazła się w potrzasku odwiecznych wrogów – Niemiec i Rosji. Naoczny świadek klęski wrześniowej bez nadmiaru emocji relacjonuje dzień po dniu dwa wrześniowe tygodnie, z pozycji żołnierza wykonującego rozkazy po otrzymaniu wezwania do służby wojskowej. Jego szlak bojowy rozpoczął się w Lublinie, by przez Brześć nad Bugiem, Dubno, Brzeżany zakończyć się w wiosce Dolna Kałuska, gdzie wraz z dużą grupą żołnierzy polskich został rozbrojony i wzięty do niewoli 19 września 1939 roku. Po podpisaniu budzącego wątpliwości tzw. układu Sikorski – Majski o formowaniu armii polskiej w Związku Sowieckim jesienią 1941 roku dostał się do Armii Andersa, w której służył w Oddziale II (wywiad). Po wojnie osiedlił się w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. 

 
Bronisław Młynarski przed wojną i po wyjściu z niewoli
Bronisław Młynarski przed wojną i po wyjściu z niewoli

 

Nieludzcy ludzie...

     Wspomnienia spisywane wiele lat po wojnie pozwoliły Bronisławowi Młynarskiemu zachować dystans do najbardziej nawet okrutnych wydarzeń, jakie miały miejsce w nieludzkich czasach na nieludzkiej ziemi. Powiem więcej – wspomnienia jeńca Starobielska stanowią literaturę, a nie tylko relacje przerażających faktów. Autor stosuje piękną polszczyznę, nie unika w tekście figur stylistycznych czy wyrażania emocji: „rzucają garściami światło rady” „musieli ścinać skrzydła swego geniuszu, by pomieścić je w wąskich ramach”.
Bronisław Młynarski nie ścinał skrzydeł swego talentu literackiego  i z polotem sięgał pamięcią do czasów młodości, gdy w majątkach przyjaciół uczestniczył w polowaniach, przyjęciach, gdzie lokaj „Stary Grzegorz, srebrny jak kora brzozowa, prosi do stołu”, na którym podano „specyjały Podlasia”. Równie pięknie tłumaczy autor, jak to „Legenda z historią stapia się w jeden obraz… który… właśnie jest wierny, takie bowiem czyny, szaleńcze, lecz wspaniałe, tworzą osnowę, z której rodzi się legenda i baśń”.

 
Dowód osobisty Bronisława Młynarskiego z 1929 r.
Dowód osobisty Bronisława Młynarskiego z 1929 r.

 

Przemysł więzienny...

     Większość wątków zawartych w książce dotyka ciemnej strony mocy ludzkich charakterów. Autor podołał wyzwaniu opowiedzenia o szatańskim wynalazku Związku Sowieckiego tj. o obozie jenieckim dla polskich żołnierzy. Opisanie świata Bronisława Młynarskiego okazało się tak rzetelne i wiarygodne, że teksty jego były wielokrotnie cytowane przez znawców tematu. Kompleksowe ujęcie zagadnienia funkcjonowania obozu w Sarobielsku przypomina znajomością rzeczy i głęboką analizą mechanizmów więziennej rzeczywistości obszerne dzieło Aleksandra SołżenicynaArchipelag Gułag – z częścią zatytułowaną „Przemysł więzienny”. 
Jak opisuje Bronisław Młynarski, szczególnych przeżyć dostarczały jeńcom kuriozalne zjawiska, nie znane im wcześniej, jak np. ławoczka – objazdowy sklep z towarami deficytowymi nie tylko w Starobielsku, ale w całym bolszewickim raju, którego obywatele jednak wiernie zapewniali „u nas wszystko jest, u nas wsiewo mnogo”. W książce znajdują się wyjątkowej wagi opisy systemu wyławiania, z kilkutysięcznego tłumu, liderów, osób cechujących się szczególnym patriotyzmem lub przedsiębiorczością, celem ich likwidacji. Bolszewicka komenda obozu organizowała lub zezwalała na organizowanie akcji, imprez, uroczystości pozwalającym uaktywnić się najbardziej wartościowym, pełnym inwencji jeńcom, aby po wykorzystaniu ich umiejętności i zdolności podstępnie ich zamordować.

 
Karta pocztowa do Bronisława Młynarskiego w Starobielsku
Karta pocztowa do Bronisława Młynarskiego w Starobielsku

 

Pawliszczew Bor, Griazowiec...

     Żałuję bardzo, że Bronisław Młynarski nie kontynuował spisywania wspomnień w dwu kolejnych miejscach sowieckiego odosobnienia, tj. w obozie w Pawliszczewie Bor i w Griazowcu a także w czasach służby w Armii Andersa. Do tekstu Bronisława Młynarskiego edytor dołączył krótkie wspomnienia towarzysza niedoli Bronisława – Witolda Kączkowskiego, które uzupełniają niedokończony obraz okresu sowieckiej niewoli w Starobielsku o pobyt w pozostałych dwu obozach. Na końcu książki wydawca umieścił kopie fotografii, dokumentów oraz kart pocztowych przysyłanych do autora do obozu w Starobielsku, co podnosi edukacyjną wartość książki.
Były żołnierz i były jeniec wojenny, będąc uczestnikiem i świadkiem rewolucji i wojen światowych, doszedł do wniosku, że ważnym w dziejach narodów, a przede wszystkim w dziejach Polski, jest 
„Czyn bohaterski, choć pozbawiony logiki i zdrowego sensu, jednak posiada w sobie moc, odrębność i trwałość pierwiastka”.



* zdjęcia własne z książki