niedziela, 29 marca 2015

Polityka w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, Artur Grottger, Olga Boznańska




Czy szóste piętro w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie to miejsce na prawdziwy teatr?

    Nie! Zaadaptowana sala koncertowa w prześmiesznym darze narodu radzieckiego, która nie posiada tradycyjnych balkonów czy eleganckiego foyer, gdzie antrakt nazywany jest przerwą, mizernie udaje klasyczny teatr. Może w takich „okolicznościach przyrody” powinno się wystawiać spektakle współczesne, które nie wymagają klasycznej oprawy nie tylko na scenie ale i poza nią?
    „Teatr to dziwny, teatr jedyny…”, jak zaśpiewałby Marek Grechuta, Teatr 6.piętro Michała Żebrowskiego i Eugeniusza Korina pokusił się o adaptację mniej znanego dramatu Włodzimierza Perzyńskiego zatytułowanego „Polityka”.

Polskie Piekiełko

    Włodzimierz Perzyński jako dramatopisarz okresu Młodej Polski zasłynął trzema utworami scenicznymi: Lekkomyślna siostra, Aszantka, Szczęście Frania, ośmieszającymi i piętnującymi drobnomieszczańskie społeczeństwo początku XX w. W roku 1919 Włodzimierz Perzyński popełnił sztukę „Polityka” wpisującą się w nurt political fiction a poświęconą Polskiemu Piekiełku z jego prywatą, zawiściami, niechęcią do kompromisu, kłótliwością, krytykanctwem osadzonymi w realiach Sejmu Ustawodawczego (1919-1922).

Chciałoby się jednak zapytać podobnie do wcześniejszego postu:

 „Czy absurdy Polski międzywojennej się przeterminowały?” 

 

Polak mądry po szkodzie?

     Tekst dramatu „Polityka” okazuje się nadzwyczaj aktualny, mimo że upłynęło prawie sto lat od jego powstania. Sztuka teatralna, niezwykle współczesna, dotyka zjawisk obecnych w działaniach poczynaniach naszej klasy politycznej, obnaża mechanizmy sprawowania władzy i metody walki politycznej. Uprawianiu polityki w „Polityce” Włodzimierza Perzyńskiego towarzyszą nepotyzm, korupcja, kumoterstwo, prywata oraz pospolite afery i skandale. I pomyśleć, że od napisania tej sztuki minął okres II Rzeczypospolitej, okres II wojny światowej, okres demokracji ludowej i siedem kadencji Sejmu III Rzeczypospolitej. A przecież Jan Kochanowski już w 1586 roku pisał, że „Polak mądry po szkodzie”, ale dodawał jeszcze: „Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Wyższy poziom teatru?

     Adaptacji i reżyserii sztuki „Polityka” podjął się współtwórca Teatru 6.piętro Eugeniusz Korin. Wykorzystana przez niego w realizacji spektaklu konwencja kina niemego z taperem przygrywający na pianinie oraz częścią scen wyświetlanych na ekranie, w założeniu miały uatrakcyjnić tekst dramatu. A stała się rzecz odwrotna! To tekst Włodzimierza Perzyńskiego wybronił spektakl pomimo zabaw Eugeniusza Korina z formą spektaklu. Przerysowana gra aktorów, a zwłaszcza miotającej się po całej szerokości sceny Małgorzaty Sochy, początkowo śmieszy widza (tak konwencja) ale z upływem czasu irytuje widza, który chciałby być traktowany poważnie, nawet gdy ogląda komedię.

     „Wyższy poziom teatru” realizowany przez aktorów udających aktorów z poprzednich epok kina, rozmija się z wyobrażeniem publiczności o spektaklu w stylu retro. Ukochany panny Jadwigi (M. Socha) poseł Burski grany jest przez Rafała Królikowskiego o zadęciu na amanta filmowego ale bez umiaru i wyczucia, które nie pozwoliłoby na karykaturalne gesty i pozy.

    Na wyróżnienie zasługuje jedynie aktorstwo Kazimierza Kaczora i Hanny Śleszyńskiej, którzy nie muszą nadrabiać braków kunsztu aktorskiego zbędną ekspresją ponieważ wykreowane przez nich postacie są prawdziwe i jakby wyjęte ze starego kina.

     Podsumowując spektakl „Polityka” wystawiony w Teatrze 6.piętro Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, stwierdzam, że pomimo licznych mankamentów publiczność oceniła go bardzo pozytywnie nagradzając aktorów (?) długimi oklaskami, przez niektórych widzów wykonywanymi na stojąco.

 

Polityka - Teatr 6.piętro
źródło: http://www.teatr6pietro.pl
Polityka - Teatr 6.piętro
źródło: http://www.teatr6pietro.pl

 

 

 

 

 

 

 

2 cykle rysunków Artura Grottgera to za mało!

    „Artur Grottger. Polonia i Lituania” jest to tytuł wystawy otwartej w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie 23 marca 2015 roku w Dzień Przyjaźni Polsko – Węgierskiej. Artur Grottger będący wybitnym przedstawicielem romantyzmu w malarstwie polskim znany jest głównie dzięki patriotycznym cyklom tzw. kartonów: Warszawa I, Warszawa II, Polonia, Lithuania, Bór litewski, Wojna. Malarstwo historyczne Artura Grottgera było formą jego walki o niepodległość Ojczyzny za pomocą sztuki, a orężem ołówek, kredka i pędzel. Cykle Artura Grottgera utrwaliły w wyobraźni Polaków obrazy martyrologii powstańczej oraz stały się świadectwem chlubnej historii Polski i weszły do klasyki malarstwa patriotycznego. Artur Grottger nazywany jest często Patronem Patriotów, co w kraju gdzie patriotyzm stanowił rodzaj religii narodowej jest określeniem wyjątkowo nobilitującym.

Polonia i Lithuania

    Wystawa w Muzeum Wojska Polskiego prezentuje dwa z wymienionych cykli. Cykl Polonia powstały w 1863 roku poświęcił Artur Grottger powstaniu styczniowemu, w którym sam nie brał udziału ze względu na zły stan zdrowia. W powstaniu uczestniczył jego młodszy brat Jarosław zesłany z tego powodu na Sybir w 1864 roku. Cykl Polonia składa się z dziewięciu czarno – białych rysunków zakupionych przez Węgra Jánosa Pálffy i przekazanych przez niego Muzeum sztuk Pięknych w Budapeszcie. Drugi z eksponowanych cykli „Lithuania” powstawał w latach 1864 – 1866 i zawiera sześć rysunków prezentujących walki powstańcze na Litwie. Cykl zakupiło Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie a następnie rysunki przekazało Muzeum Narodowemu w Krakowie. 
Artur Grottger - Przysięga
Artur Grottger - Przysięga

Artur Grottger - Obrona dworu
Artur Grottger - Obrona dworu










Patron Patriotów
    Wystawa, którą obejrzałam kilka dni temu pozostawiła u mnie pewien niedosyt. Chciałabym zobaczyć więcej prac naszego narodowego malarza i ilustratora, a szczególnie jego obrazów olejnych przedstawiających wizerunek kobiety, żony, Matki - Polki bohatersko wspierającej walkę narodowowyzwoleńczą oraz wizerunki kobiet z okresu żałoby narodowej. Jedynie na wprost wejścia na ekspozycję znajduje się olejny autoportret artysty namalowany na płótnie w roku jego śmierci (tzn. 1867). Będąc niedawno we Lwowie zwiedzałam Cmentarz Łyczakowski i miałam okazję podziwiać przepiękny grobowiec Artura Grottgera, który powstał dzięki jego narzeczonej Wandzie Monne.

„Wszystkie twarze Boznańskiej” (jak w Newsweeku)

    Kolejna odwiedzona przeze mnie ostatnio w Warszawie wystawa nie pozostawiła u mnie niedosytu ilościowego. Blisko 150 prac z okazji 150 rocznicy urodzin Olgi Boznańskiej znalazło się w siedmiu salach Muzeum Narodowego. Obrazy wyeksponowane zostały według klucza tematycznego i pogrupowane na portrety kobiet, mężczyzn, dzieci, autoportrety, pejzaże, wnętrza pracowni, martwe natury, japonizmy. Oprócz dzieł artystki pokazano również elementy wystroju pracowni artystki – sztalugę, palety, pędzle, fotel. Prezentowane na wystawie obrazy Olgi Boznańskiej pochodzą z kolekcji znajdujących się w Paryżu, Wenecji, Savannah, Lwowie, Chicago a towarzyszy im kilkanaście obrazów innych artystów.

Olga Boznańska - Anemony
Anemony
Olga Boznańska - Nasturcje
Nasturcje
Olga Boznańska - Róże
Róże


"Obrazy moje wspaniale wyglądają"
    Olga Boznańska była polską malarką okresu modernizmu reprezentującą styl postimpresjonistyczny. Tworzyła i wystawiała swe prace w wielu europejskich centrach sztuki, np. Paryż, Monachium, Wiedeń, Londyn, Amsterdam, a nawet za oceanem w Pittsburgu. Międzynarodowej rangi portrecistka tworzyła swoiste poematy malarskie i wnikliwe studia psychologiczne, powstające podczas wielogodzinnych sesji malarskich i rozmów z portretowanymi modelami. Osobami pozującymi malarce bywały często znane postacie Polski przełomu wieków np. Portret Jadwigi z Sanguszków Sapieżyny, ale również tzw. zwykli ludzie np. Biedacy, Włoszka. Uzasadnionym wydaje się zatem zatytułowanie recenzji wystawy: „Wszystkie twarze Boznańskiej”.

Olga Boznańska - Włoszka
Włoszka
Olga Boznańska - Biedacy
Biedacy
Olga Boznańska - Słonecznik
Słonecznik

    Na szczególną uwagę zasługują martwe natury, prezentowane w ostatniej sali wystawy, oraz kwiaty będące tylko elementami innych obrazów np. Dziewczynka z chryzantemami, Słonecznik, Róże, Anemony.
Olga Boznańska, która nie założyła rodziny, całkowicie podporządkowała swoje życie prywatne sztuce. Wiele z jej prac przedstawia obrazy macierzyństwa a wśród nich portrety dzieci np. Portret dwojga dzieci na schodach, Niemowlę ze smoczkiem, Dziewczynka z misiem.
Dopełnieniem wystawy są autoportrety Olgo Boznańskiej malowane w różnych okresach jej życia, nie upiększane wizerunki kobiety zawierające symptomy upływu czasu i przemian duchowych:
"Obrazy moje wspaniale wyglądają, bo są prawdą, są uczciwe, pańskie, nie ma w nich małostkowości, nie ma maniery, nie ma blagi. Są ciche i żywe i jak gdyby je lekka zasłona od patrzących dzieliła. Są w swojej własnej atmosferze."

Panna Dygat w Paryżu, Konstancja Dygat w Wenecji

    Obrazy Olgi Boznańskiej trafiały do największych muzeów świata. Namalowany w 1903 roku Portret panny Dygat zakupiony został  przez państwo francuskie na Salon Société Nationale des Beaux‑Arts w 1904 roku i włączony do zbiorów Muzeum Luksemburskiego w Paryżu, obecnie znajduje się w Musée d’Orsay w Paryżu. Dwa lata prze śmiercią malarki, w 1938 roku, jeden z jej obrazów, Portret Konstancji Dygatowej namalowany w 1907 roku, zakupiony został do zbiorów miasta Wenecji na XXI Biennale weneckim,  przez króla Wiktora Emanuela III a obecnie znajduje się w Galleria Internazionale d’Arte Moderna di Ca’ Pesaro w Wenecji.
    Międzynarodowa kariera  Olgi Boznańskiej nie była odosobnioną w Polsce międzywojennej. Równie spektakularne, światowej klasy sukcesy, odnotował w swoim życiorysie jeden z członków Lwowskiej szkoły matematycznej - Stanisław Ulam.

Olga Boznańska - Autoportret
Autoportret
Olga Boznańska - Jadwiga z Sanguszków Sapieżyna
Jadwiga z Sanguszków Sapieżyna
Olga Boznańska - Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz

    Za zasługi w dziedzinie sztuki Ola Boznańska odznaczona została Legią Honorowa w 1912 roku, Krzyżem Oficerski m Orderu Odrodzenia Polski w 1924 roku, Złotym Wawrzynem Akademicki Polskiej Akademii Literatury w 1936 roku oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski w roku 1938.
Olga Boznańska zmarła w Paryżu w 1940 roku a pochowano ją na słynnym cmentarzu Les Champeaux w Montmorency określanym jako  Panteon Polskiej Emigracji.

* reprodukcje obrazów z http://www.pinakoteka.zascianek.pl/