wtorek, 22 listopada 2016

Polki, które zadziwiły świat

Anna Henryka PustowójtównaJoanna Puchalska 


MUZA 2016














Prekursorki

     Polki, których losy przybliżyła Joanna Puchalska w swej najnowszej książce, nie tyle zadziwiły świat, ile zdumiały nas, czytelników, otwartością umysłów, rozległością zainteresowań i konsekwencją w działaniach. Autorka, wybierając postaci do swego historycznego studium, nie stosowała żadnego prostego klucza, nie łatwo więc zaklasyfikować bohaterki książki do konkretnych kręgów. Niemniej jednak, można doszukać się wspólnych elementów czy cech ich życiowych ścieżek. Te zadziwiające Polki były stuprocentowymi kobietami, twardo stąpającymi po ziemi, obdarzonymi licznymi talentami, nieugiętymi w dążeniu do własnych celów. Często bywały pionierkami w dziedzinach wcześniej zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn. Te silne kobiety, realizujące swoje pasje, nie żyły jednakże w rodzinnej próżni. Pełniły role matek, żon i kochanek. Nierzadko, a właściwie częstokroć, ich losy naznaczone były tragediami rodzinnymi, z których potrafiły się otrząsnąć i żyły, działały od nowa.

Patriotki


     Walczące Polki, gorące patriotki, odczuwały do Ojczyzny miłość, dla której „młodość w grobie się prześniło”. Niesprawiedliwymi wyrokami losu skazywano je na więzienia, tortury, zesłania, katorgi, a w ostateczności niezasłużoną, przedwczesną śmierć. Kobiety – pasjonatki, wyprzedzające swe epoki w poglądach, postawach życiowych i działaniach, w różnych momentach życia deklarowały i wprowadzały w czyn elementarne umiłowanie Ojczyzny, jakie pozwoliło im zapisać się we wdzięcznej pamięci rodaków. Niektóre wsławiły się jednorazowymi czynami, inne całym swym życiem, a nawet bohaterską śmiercią. Joanna Puchalska przedstawiła Annę Dorotę Chrzanowską, zwycięską obrończynię twierdzy w Trembowli, zagrzewającą do walki trzystu ludzi, którzy spowodowali odwrót Turków (poza dwoma tysiącami poległych pod murami). Walka Chrzanowskiej o przetrwanie zamku trwała dwa tygodnie. Znacznie dłużej walczyła Wanda Ossowska - sanitariuszka, łączniczka i kurierka Armii Krajowej, osadzona w Alei Szucha, Majdanku, Auschwitz, Ravensbruck, Neustadt-Glewe. Więziona na Pawiaku przetrzymała rekordową ilość przesłuchań połączonych z torturami – pięćdziesiąt siedem w ciągu trzech miesięcy! Tragiczne losy stały się też udziałem poetki Beaty Obertyńskiej. Aresztowana przez NKWD więziona była w lwowskich Brygidkach, Kijowie, Odessie, Charkowie, Starobielsku, a na koniec zesłana do łagru Loch – Workuta. Następnie przeszła cały szlak bojowy Armii Andersa. I ciągle tworzyła…
Po wojnie nie znalazło się dla niej miejsce w Polsce! Zmarła na emigracji w Londynie.

Nie zaznałeś kaźni Oświęcimia,
Swąd stolicy ócz ci nie zadymiał,
nigdy wróg ci żaden nie przewodził.
Jakże losy sprzyjały ci, synu!
Jakżeś mądry był – mądry nad podziw –
Żeś być nie chciał! Żeś się nie urodził!
”                                                                           z wiersza "Do mego syna"


Janina Lewandowska z uporem i konsekwencją dążyła do zrealizowania swych marzeń. Zdobyła licencję pilota szybowcowego i skoczka spadochronowego. Niestety, została zamordowana przez sowietów w Katyniu (jako jedyna kobieta). O pochodzeniu jej czaszki, przechowywanej w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, milczał do 1997 roku prof. Bolesław Popielski, a Jej tożsamość potwierdzono dopiero w 2005 roku.

Tej nocy zgładzono Wolność
W katyńskim lesie…
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
Pokwitowano Wrzesień
.”                                                            z wiersza Katyń - Feliks Konarski (a nie Marian Hemar)

Siostrę Janiny, Agnieszkę, Niemcy rozstrzelali w Palmirach. Obydwie córki generała Józefa Dowbor-Muśnickiegopróbowały jak on walczyć dla wskrzeszenia Polski, obie zginęły. Każda z rąk innego wroga”.

 

Pasjonatki


     Mianem Polki, która zadziwiła świat autorka uhonorowała Halinę Konopacką, zdobywczynię pierwszego polskiego złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku w rzucie dyskiem. Wszechstronnie utalentowana lekkoatletka z powodzeniem tworzyła wiersze i obrazy. We wrześniu 1939 roku razem z mężem, z narażeniem życia, eskortowała polski złoty skarb narodowy aż do Francji. Po wojnie dla nich też nie było miejsca w komunistycznym PRL-u. Sportsmenka zmarła na emigracji w Stanach Zjednoczonych.
     Życiorysy pozostałych bohaterek książki wydają się być równie atrakcyjne (i sensacyjne, jak w kinie akcji) nawet dla współczesnych czytelników. Salomea Regina Pilsztynowa już w XVIII wieku prowadziła praktykę lekarską, i to w Europie i Azji, m.in. w haremie chanów krymskich. Intrygantka Maria Amalia Mniszchowa brała udział w zgładzeniu pierwszej żony Szczęsnego Potockiego, którego wybrała sobie na zięcia. I rzeczywiście Szczęsny został mężem Józefiny Mniszchówny, ale już po śmierci teściowej. „Piękną postacią polskiej nauki” była Alicja Dorabialska – pierwsza kobieta profesor Politechniki Lwowskiej, która praktykowała u samej Marii Skłodowskiej Curie. Chemiczka ta podczas okupacji wykładała na tajnych kompletach dla młodzieży, która „krwią swoją wypisała na murach Warszawy kotwicę odrodzenia”.

Maria Amalia Mniszchowa
Maria Amalia Mniszchowa
Izabela Czartoryska
Izabela Czartoryska


















Polki Puchalskiej

     Pisarka w powyższej publikacji skupiła się na przedstawicielkach własnej płci, w przeciwieństwie do wcześniejszych "Kresowych Sarmatów". Chciałoby się wspomnieć o wszystkich niezwykłych bohaterkach książki Joanny Puchalskiej. Zachęcam więc do lektury niezwykle interesującej, nie tylko z uwagi na postaci Polek, które zadziwiły świat, ale także z uwagi na doskonale dobrane ilustracje - fotografie, kopie dokumentów, reprodukcje obrazów. Autorka wzbogaciła swój tekst fragmentami znakomitej poezji i prozy, wspaniale uzupełniającymi charakterystyki sylwetek kobiet oraz atmosferę portretowanych czasów:

I zdawać mi się będzie, że czytam poemat
W dawnym dworze, w milczeniu starej biblioteki
I uwierzę w to nawet, zamknąwszy powieki,
Że powracam do domu, którego już nie ma.
"                                                           z wiersza Wieś  Halina Konopacka

     Na zakończenie studium "Polek, które zadziwiły świat", Joanna Puchalska zaprezentowała „Zapomniane sny w obrazach malarki jednorożców”. Maria Anto, bo o niej traktuje rozdział książki, kreowała obrazy z pogranicza fantastyki i surrealizmu, kryjące anioły, jednorożce, karty tarota i inne symbole. Autorka przeprowadziła wnikliwą analizę twórczości malarki sięgając do jej traumatycznych przeżyć z okresu dzieciństwa upływającego w okupowanej Polsce. W latach osiemdziesiątych XX wieku malarka działała w Solidarności Artystów. Osiągnęła światowy rozgłos, jej obrazy wystawiano w wielu światowych galeriach. Życiowe credo artystka zaczerpnęła z wiersza Cypriana Kamila Norwida:

Zniknie i przepełźnie obfitość rozmaita
Skarby i siły przewieją -- ogóły całe zadrżą,
Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie,
Dwie tylko: poezja i dobroć... i więcej nic..."                                                                      
z wiersza "Do Bronisława Z."






* zdjęcia https://pl.wikipedia.org/wiki/