czwartek, 5 stycznia 2017

Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę

Rycheza LotaryńskaKamil Janicki 


Znak 2016















Historia jest sztuką interpretacji

     Po lekturze książki Kamila Janickiego, absolwenta Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, zatytułowanej „Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę” stwierdzam, iż jest on mistrzem kreatywnego wnioskowania, szczególnie, gdy posiada niewystarczającą ilość przesłanek. Sam o swej książce pisze, że „opiera się ona na hipotezach i często ryzykownych propozycjach badawczych”. Przyczyny konieczności umiejętnego kojarzenia faktów i wyciągania wniosków leżą w bardzo ograniczonej ilości źródeł historycznych, jakimi  dysponują polscy historycy. Przetaczające się przez terytorium Rzeczypospolitej niekończące się wojny na trwałe pozbawiły badaczy archiwaliów: kronik, roczników, akt, annałów i innych materiałów źródłowych. Z okruchów ocalałych artefaktów pisarz, operując sugestywną narracją, stworzył średniowieczny świat, w którym rodziły się, rządziły i broniły się przed zapomnieniem „Niebezpieczne kobiety”. Można by zadać pytanie: czy ów świat, wykreowany przez znakomitego literata, jest rezultatem zręcznego beletryzowania historii czy wyrafinowanej konfabulacji? Autor sam odpowiedział na tak postawione pytanie: „Historia jest sztuką interpretacji”. A stronę dalej wyjaśnił swoje stanowisko w kwestii stawiania ryzykownych hipotez historycznych: „Wyzyskać każdy strzęp informacji, zajrzeć pod każdy kamień, by z dostępnych drobin odtworzyć choćby cień prawdy o minionych czasach”.

Niebezpieczne kobiety

     Początki państwa polskiego kryją się w pomroce dziejów – to wiemy wszyscy, ale nie wszyscy wiemy jak pierwsi Piastowie radzili sobie z tworzeniem podwalin naszej państwowości. Radzili, a może raczej nie radzili, i jaki udział w tym dziele miały ich małżonki. Kamil Janicki postawił śmiałą tezę, iż „wszystkiemu winne są kobiety”. Przedstawił czytelnikom postaci kobiet wspomagających własny ród zza pleców małżonka, uwikłanych w skomplikowane układy rodzinne, niewolonych i latami żyjących we wrogim dla siebie otoczeniu. Poznaliśmy cesarzównę Matyldę, której los przegrał w kości jej małoletni brat Otton III skazując ją na małżeństwo z pozbawionym skrupułów karierowiczem. Spośród dziesięciorga ich dzieci sześć córek przeznaczono do stanu duchownego, aby zadowolić „zazdrosnych o swoją krew imperatorów” i nie „rozlewać” bez wyraźnej potrzeby tej krwi. Jedynie pierworodną córkę Rychezę  planowano  korzystnie wydać za mąż. Została synową Bolesława Chrobrego, żoną jego drugiego syna Mieszka II Lamberta. I to właśnie Rycheza jest „Damą ze skazą”, której poświęcił swą publikację Kamil Janicki. Pochylił się także nad losem zhańbionej zdobyczy wojennej satyra, jakim się stał z wiekiem Bolesław Chrobry, księżniczki kijowskiej Przedsławy (córki Włodzimierza I Wielkiego), uprowadzonej przez niego i poniżonej do roli królewskiej nałożnicy. Jej młodszą siostrę, Marię Dobroniegę, spotkał lepszy los – została żoną wnuka Bolesława Chrobrego – Kazimierza Odnowiciela – przyczyniając się do odnowienia granic Rzeczypospolitej.

Matylda Saksońska
Matylda Saksońska
Rycheza Lotaryńska
Rycheza Lotaryńska
Maria Dobroniega
Maria Dobroniega
Przedsława Włodzimierzówna
Przedsława Włodzimierzówna

Wszystkiemu winne są kobiety

     Pełen inwencji historyk pod pretekstem losów zapomnianej, a według koncepcji autora niedocenianej, królowej Polski Rychezy, opowiedział o dziejach ojczyzny pierwszych Piastów. Owa „samozwańcza propagandystka rodu Piastów” doprowadziła do trzech koronacji w Polsce – Bolesława Chrobrego – swego teścia, Mieszka II – swego męża i siebie samej. Reprezentowała typ charyzmatycznego przywódcy, konsekwentnego w działaniach i nad wyraz skutecznego. Nie uchroniła jednak Polski przed faktycznym pierwszym rozbiorem około 1031 roku, za panowania jej męża Mieszka II, ani przed pierwszą zagładą elit dokonaną przez tyrana Bezpryma – najstarszego syna Bolesława Chrobrego. Niestrudzenie dążyła do odzyskania tronu swego syna Kazimierza i odbudowania państwa polskiego. Przez całe wieki odsądzana od czci i wiary, dzięki Kamilowi Janickiemu, który podzielił się swoimi przypuszczeniami na temat roli jaką spełniła pierwsza królowa Polski, odzyska być może należne jej miejsce w pamięci Polaków

Warsztat historyka - literata

    Udaną próbę popularyzacji historii Polski za pomocą serii „Damy…” zawdzięczać należy  tak autorowi, jak i wydawnictwu Znak. Książkę o „Damach ze skazą” uświetniono wartościowymi ilustracjami z rzeczowymi podpisami oraz niezwykle trafnymi tytułami rozdziałów i podrozdziałów, dzięki czemu całość obszernego tekstu jest spójna i frapująca. Kamil Janicki po mistrzowsku, z dużą znajomością tematu, przeprowadził analizę psychologiczną postaci skupiając się na odkrywaniu motywacji czynów, które popychały wybitne kobiety do działania. Uchylił rąbka tajemnicy warsztatu historyka - literata  pokazując swoje ścieżki rozumowania prowadzące do określonych wniosków. Autor wzbudził mój podziw celnością w oddaniu realiów epoki średniowiecza, a przede wszystkim w ukazaniu  atmosfery i okoliczności  podejmowania decyzji przez tzw. koła rządzące. Literacko uzdolniony historyk czerpał garściami z bogactwa naszego języka tworząc często zabawne acz wyraziste określenia i porównania, np. „ograniczając się do grona… bezrobotnych recydywistów bez ukończonej podstawówki”.

     Czytajmy więc o Kobietach, które dały Polsce koronę, nawet jeśli były Damami ze skazą.





* zdjęcia https://pl.wikipedia.org/wiki