wtorek, 15 marca 2016

Listy z Kresów

Magdalena Jastrzębska 

  
LTW 2015














Zamość

     Zamość, Rynek Wielki, wieczór, klimatyczny koncert Piotra Rubika z chórem, orkiestrą i wybrzmiewające słowa pieśni pochodzącej od św. Augustyna
„Miłość to wybór drogi miłości i wierność wyborowi"
Słowa te bardzo zapadły mi w pamięć!

Mariaże

     Bohaterka książki Magdaleny Jastrzębskiej zatytułowanej „Listy z Kresów. Opowieść o Józefie z Moszyńskich Szembekowej” całym swoim życiem dowodziła sensu tej maksymy w stosunku do swojego, pożal się Boże, męża Józefa. Hrabianka Józefa Moszyńska, dziedziczka olbrzymiej fortuny, której źródła sięgają do hrabiny Cosel, była owocem niezbyt udanego małżeństwa Piotra i Joanny Moszyńskich. Piotr, polski patriota skazany przez rosyjskiego cara na dziesięć lat zesłania na Sybir, zamiast oczekiwanego od lat przyjazdu żony z córką dowiedział się o planowanym przez nią małżeństwie z oficerem rosyjskich huzarów (Piotr pozbawiony praw publicznych z punktu widzenia carskiego prawa nie był już mężem Joanny). Kilka lat później Piotr też się ponownie ożenił i to z kim? Z przyjaciółką i rówieśnicą swojej córki Józefy (sic!). Takie to były czasy!

Listy

     Magdalena Jastrzębska przygotowując się do pisania książki o polskiej arystokratce sięgnęła do nadzwyczaj dużej ilości materiałów źródłowych zgromadzonych w najznakomitszych polskich archiwach i bibliotekach. Szczególną uwagą autorka obdarzyła kilkaset listów Józefy i innych członków rodziny. Listy te były niewyczerpaną kopalnią wiedzy o epoce, w której epistolografia tj. sztuka pisania listów należała do obowiązkowego programu nauczania dzieci ziemiaństwa i arystokracji (naturalnie obok nauki języków obcych). Wykaz cytowanych w pracy listów umieszczono w bibliografii oraz przypisach. Poza nimi w książce znalazł się indeks wspominanych osób a także spis efektownych ilustracji. Tekst opowieści o hrabinie Szembekowej wzbogaciło prawie dziewięćdziesiąt rycin, wśród których wybijają się reprodukcje obrazów samego mistrza Jana Matejki (szkoda, że nie wszystkie są kolorowe) z barwną analizą strojów prezentowanych postaci autorstwa A. Kajdańskiej.

List dziewięcioletniej Józi do ojca
List dziewięcioletniej Józi do ojca
Piotr Moszyński - Jan Matejko
Piotr Moszyński - Jan Matejko

Spadek

     Biografka polskiej hrabiny nakreśliła obraz epoki sprzed prawie dwustu lat przywołując fakty niemal egzotyczne dla współczesnego czytelnika. Próbkę osobliwego pojmowania principiów przez ówczesnych stanowiło kojarzenie małżeństw, które nierzadko podlegało wyższej konieczności tj. ocalenia olbrzymich majątków przed rozdrobnieniem. Jeden z przodków bohaterki gawędy – Fryderyk – zamieścił w testamencie dodatkowy warunek uzyskania po nim spadku przez potomków. Było nim zawarcie małżeństwa przez dalekich kuzynów: Piotra i Joannę. I stało się! W 1818 roku siedemnastoletni Piotr Moszyński poślubił piętnastoletnią! Joannę Moszyńską (dwa lat później zostali rodzicami Józefy Moszyńskiej). Nastoletni narzeczeni zeswatani wyrokiem praszczura odziedziczyli ogromną fortunę – to nie mogło się dobrze skończyć!
Ale to nie koniec atrakcji u Magdaleny Jastrzębskiej – pojedynek – to jest to! Zerwanie zaręczyn z przyrodnią siostrą Józefy, Zofią Moszyńską, przez dziedzica fortuny Sobańskich skutkowało wyznaczeniem sekundantów obu stron konfliktu. Na szczęście do konfrontacji nie doszło i skończyło się na oficjalnych przeprosinach panny i jej ojca.

Koligacje

     Szacunek należy się również autorce za doskonałą orientację i swobodne poruszanie się oraz prowadzenie za rękę czytelnika w obszarze skomplikowanych koligacji rodzinnych Moszyńskich i Szembeków, gdzie mężatki nosiły takie samo nazwisko panieńskie jak i po mężu, gdzie dzieci własnego ojca były w wieku jego wnuków, albo dzieci były wychowywane przez dziadków lub przez w ogóle nie spokrewnione osoby.
Może byłoby dobrym zwyczajem w publikacji typu biograficznego umieszczanie schematycznie ujętego drzewa genealogicznego, aby ułatwić (zwłaszcza wzrokowcom) rozpoznawanie osób dramatu. Poniżej znajduje się moja propozycja graficznej prezentacji relacji rodzinnych niektórych osób wspomnianych w książce.

Związki rodzinne Józefy Szembekowej z d. Moszyńskiej
Związki pokrewieństwa Józefy Szembekowej z d. Moszyńskiej

Patrioci

     Przesiąknięte patriotyzmem życie Polaków pod zaborami udało się Magdalenie Jastrzębskiej pokazać z jego blaskami i cieniami. Srogo doświadczani przez los polscy patrioci pozostawali nimi do końca. Piotr Moszyński, syberyjski zesłaniec, zakończył testament słowami: „Do widzenia da Bóg w szczęśliwej ojczyźnie”. W stosunku do wahającej się nad podjęciem decyzji o zamążpójściu córki Marii, ojciec użył argumentu niepodważalnego: powinnością młodych Polek było „dać ojczyźnie synów, by mogli jej bronić i dla niej pracować”. Gdy młody małżonek, Zygmunt Pusłowski, dowiedział się o motywach żony odpowiedział jej: „Nie mogę tego pani odmówić”. I wypełnili swój patriotyczny obowiązek – wydali na świat trzech synów. Wśród nich był Xawery Franciszek Pusłowski, właściciel „Ostatniego salonu PRL"-u mieszczącego się w krakowskim pałacu, obecnie siedzibie Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, w którym studiuje mój Syn.

Tatry

     Przejdę teraz do innego wątku osobistego związanego z lekturą „Listów z Kresów”. Syn Józefy, Zygmunt Szembek, poślubił Klementynę Dzieduszycką, intelektualistkę bywającą pod Tatrami, przyjaciółkę Witkacego, która także parała się fotografią. Wystawę jej fotografii zatytułowaną „Staś W. skacze przez płot” oglądałam  w willi Oksza w Zakopanem w 2014 roku. Tatry i Zakopane to obok książek moja druga pasja. Pasje te połączyłam w kolekcjonowanie książek o tematyce tatrzańskiej. Moja biblioteczka tatrzańska liczy dwieście pozycji.

Siostry Moszyńskie
Siostry Moszyńskie
Józefa Szembekowa
Józefa Szembekowa


















Kresy

     Tło dla przedstawionych w publikacji kolei losu rodziny Moszyńskich stanowią Kresy wschodnie. Wołyń, Podole, Galicja to już dziś Kresy utracone, ale dla hrabiny Szembekowej był to najukochańszy rodzinny kraj z najdroższymi jej miejscowościami: Ujście, Berszada, Dolsk, Lewada. I chociaż Józefa podróżowała po całej Europie i mieszkała w Krakowie, Warszawie, Odessie, Paryżu, to swoje życie związała z Kresami właśnie. Ale czy można się jej dziwić? Wystarczy pojechać do Lwowa na kilka godzin, by zostawić tam swoje serce...

Książki

     Obydwiema rękami chcę się podpisać pod stwierdzeniem księcia Romana Sanguszki dotyczącym książek, które „są… potrzebne nie dla rozrywki, lecz do życia. Uważam je za tak niezbędne jak powietrze dla płuc, jak strawa codzienna dla ciała”. Podobne upodobania posiadali Piotr Moszyński i jego córka Józefa, która „lubiła siedzieć w bibliotece na podłodze i zatapiać się w lekturze kolejnych książek” i która o wspólnym czytaniu „Pana Tadeusza” pisała we wspomnieniach, że „były to bankiety duchowe, których upojenia… dzisiejsza Generacja nawet by nie zrozumiała”. Wielką szkodą dla młodego pokolenia wydaje się być spadek zainteresowania książką, słowem drukowanym. Przyjemności uczty duchowej dostarczanej przez lekturę książek nie zastąpią żadne ebooki czy audiobooki. Ale niech tam! Młodzi!, poznawajcie polską klasykę choćby za pomocą elektronicznych technologii.

Roman Sanguszko - wielbiciel Józefy Moszyńskiej
Roman Sanguszko - wielbiciel Józefy Moszyńskiej
Józef Szembek - mąż Józefy Moszyńskiej
Józef Szembek - mąż Józefy Moszyńskiej


















Życiorystka

     Literatura kobieca wzbogacona została o niezwykle ciekawą i wciągającą pozycję dzięki Magdalenie Jastrzębskiej, którą za Januszem Rudnickim określiłabym mianem „życiorystki”. Wszak ona to „subiektywizuje obiektywne biogramy osób" oraz „zagląda do cudzych pism biograficznych … studiuje je zawzięcie i niejako nad nimi nadpisuje własną, oryginalną i efektowną opowieść…przekształca… wedle swych potrzeb… wydobywa przeróżne smaczki" (jak napisał Dariusz Nowacki). 

Kobieta

     Oryginalna i efektowna opowieść Magdaleny Jastrzębskiej to także studium kobiecej psychiki. Życie Józefy Szembekowej naznaczone zostało w dzieciństwie przez, jak byśmy dziś powiedzieli, niewydolną wychowawczo matkę i niewydolną emocjonalnie żonę. Nie chcąc postępować tak, jak matka i powielać jej błędów Józefa przez wierne trwanie przy niegodnym jej uczucia mężu, pośrednio doprowadziła do utraty milionowego kresowego majątku, wartościowej kolekcji rodowej biżuterii i zaufania ukochanego ojca – Piotra. Nie chciała dostrzec prawdziwego oblicza swojego małżonka i do końca broniła go zrażając do siebie całą rodzinę. 
Wierność wyborowi drogi miłości”  stawiam wyżej w wersji proponowanej przez syna Józefy – Zygmunta, który listownie czyni żonie niecodzienne wyznanie miłości:
 „Zdecydowanie wolę kłócić się z Panią i mówić Pani niemiłe rzeczy niż spędzać czas w ten sposób. Bardzo mi Pani brakuje, nie umiem korzystać z Pani obecności, a nieobecność mi ciąży”. 


* zdjęcia własne z książki